Facebook Google+ Twitter

Po co PKP oszukują swoich pasażerów?

Temat modernizacji linii Łódź - Warszawa na łamach gazety Wiadomości24.pl gościł już wielokrotnie. Nowy rozkład jazdy, który wejdzie w życie już w najbliższą niedzielę, miał jeszcze podczas remontu zrewolucjonizować podróż na tej trasie. Okazuje się, że żadnych rewolucji niestety nie będzie.

Podróż przed świętami "Telimeną" czy "Wokulskim" półtorej godziny? Zbyt piękne żeby było prawdziwe... / Fot. Mateusz Trzuskowski  (Archiwum)Miesiąc temu, kiedy powstawał tekst "Superpociąg - superawarie i superniewygoda", Łukasz Kurpiewski - rzecznik spółki PKP Przewozy Regionalne zapewniał, że od 9 grudnia podróż miedzy tymi metropoliami skróci się ze 140 aż do 90 minut.

Gazeta Wiadomości24.pl postanowiła sprawdzić u źródła - czyli u poszczególnych wykonawców - czy obecnie prowadzone prace remontowe, pozwalają na skrócenie podróży do 90 minut oraz rozwinięcie dużych prędkości przez bydgoskie składy ED-74. Okazuje się, że wyniki naszych ustaleń nie są wcale tak optymistycznie, jak zakłada rzecznik.

O dużych prędkościach nie ma na razie mowy


Firma Torpol z Poznania odpowiedzialna jest za modernizację torów w Na podróż nowoczesnymi składami ED-74 z prędkością powyżej 140 km/h będziemy musieli jeszcze poczekać. / Fot. Łukasz Kasprzak/Express Ilustrowany podłódzkim Gałkówku. Jej rzecznik, Piotr Maciejewicz, wskazał kwiecień 2008 roku, jako termin zakończenia wszystkich prac na wspomnianym odcinku.

Witold Hejnrych inżynier kontraktu modernizacji odcinka Koluszki - Skierniewice w rozmowie z nami wymienia podobny termin zakończenia prac. - Przede wszystkim po zakończeniu remontu trzeba wykonać oszlifowanie szyn oraz ich odbiór techniczny. Nigdy się nie zdarzyło, aby bezpośrednio po odbiorze przewoźnik wprowadzał docelową prędkość (160 km/h - przyp. red.). Poza tym w trakcie budowy jest podstacja w Lipcach Reymontowskich, która ma dostarczać zasilanie dla szybkich pociągów. Nie uda się zakończyć jej budowy wcześniej niż na wiosnę - dodaje.

Po co PKP oszukują swoich pasażerów?


W związku z wprowadzeniem od najbliższej niedzieli nowego rozkładu jazdy, pasażerom podaje się aż trzy sprzeczne ze sobą informacje na temat czasu podróży trasą Łódź - Warszawa.

Według rozkładu na stronie www.rozklady-pkp.pl czas przejazdu miedzy stacjami: Łódź Fabryczna - Warszawa Centralna ma wynosić około 93 minut. Jednak czy są to realne założenia w obliczu prowadzonych prac? / Fot. Daniel Siwak | screen: Rozklady-pkp.pl Najpopularniejszym sposobem na szybką orientację w połączeniach na tej trasie jest internetowy rozkład jazdy PKP, dostępny pod adresem: www.rozklad.pkp.pl. Wyszukując połączenia ze stacji początkowej: Łódź Fabryczna do stacji docelowej: Warszawa Centralna jeszcze wczoraj mogliśmy dowiedzieć się, że pociągi kursują co godzinę, a sama podróż trwa zaledwie 93 minuty. Ta wersja rozkładu (patrz: screen) była niestety niewłaściwa. Dopiero dziś zamieszczono poprawioną wersję, gdzie czas podróży to około 2 godziny.

Na stronie spółki PKP Przewozy Regionalne zamieszczono rozkład w pliku PDF, z którego wynika, iż podróż do Warszawy trwać będzie 120 minut. W żadnym stopniu nie pokrywa się on z tym elektronicznym. / Fot. Daniel Siwak | screen: Pr.pkp.plNie każdy wie, ale rozkład jazdy pociągów kursujących między Łodzią, a Warszawą, dostępny jest też na stronie internetowej spółki PKP Przewozy Regionalne. Zamieszczono tutaj specjalny rozkład, który obowiązuje podczas modernizacji całej linii. W przeciwieństwie do poprzedniego, czas podróży wynosi nie 93, a 122 minuty.

Na stronie spółki PKP Przewozy Regionalne zamieszczono również drugi rozkład - tym razem jest to fragment rozkładu sieciowego. Wynika z niego, iż podróż z Warszawy trwać będzie 90 minut. / Fot. Daniel Siwak | screen: Pr.pkp.plCo więcej, na stronie www.pr.pkp.pl znajdziemy także fragmenty rozkładu sieciowego, gdzie z Warszawy do Łodzi możemy przemieścić się znów w 90 minut. Po takiej dawce rozkładowych informacji pasażer może być nieźle zdezorientowany...

Brutalna kolejowa rzeczywistość


Niestety kolejowa rzeczywistość pozostaje nie zmieniona. Jedenaście tysięcy pasażerów pokonujących codziennie 138 kilometrowy odcinek między Łodzią, a stolicą musi przygotować się nadal na podróż trwającą dwie godziny. Jedynie pociągi, które zatrzymywały się wcześniej na wszystkich osobowych przystankach (m.in. Lipce Reymontowskie, Płyćwa, Dąbrowice - przyp. red.), poza postojem w Koluszkach, Skierniewicach i Żyrardowie, od razu pojadą do Warszawy.

Poza tym składy zestawione z pociągów elektrycznych ED-74 będą obsługiwały wszystkie połączenia z pominięciem tych odjeżdżających o godzinie 5.18, 6.06 i 6.15 z Łodzi Fabrycznej oraz o godzinie 15.20, 16.20 i 17.15 odjeżdżających z Warszawy Centralnej.

Niestety składy, jak tłumaczy ich producent - bydgoska PESA - nie są dostosowane do podróży trwających powyżej 90 minut. Wychodzi na to, że wraz z nowym rozkładem, podróżnych czeka nowa superniewygoda. Ponowne skrócenie czasu przejazdu PKP zaplanowało na połowę stycznia 2008 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.12.2007 10:15

może PKP nie może zapanować nad ukończeniem modernizacji linii Łódź - Warszawa, bo ma zaprzątniętą głowę zupełnie innymi sprawami
słyszałam, że od nowego roku ma powstać nowa spółka PKP, która ma przejąć wszystkie kasy

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu ktoś napisał prawdę o tym niereformowalnym molochu. Lokalne wydanie GW jedynie wspominało o problemach podróżujących do W-wy bez żdnych szczegółów. Mówiąc krótko, dzięki za ten artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za dalsze trzymanie sprawy:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za śledzenie tematu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komunikat jeszcze przecież istnieje :P Na Centralnym go co jakiś czas słyszę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

i planowo opóźniony ( + )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś zapowiadacze na stacjach podawali przez megafony: Pociąg osobowy z...do... planowo opóźniony... Opóźnienie może ulec zmianie za co podróżnych serdecznie przepraszamy - Matko pamietaj dziecko twój skarb - WARS wita. To była jazda. Pociąg z Warszawy do Giżycka ( dwieście parę kilometrów) jechał 12 godzin a bywało że dłużej. Czasem całą noc stało się w kibelku albo w łączniku między wagonami a przedziale 2 klasy ( 8 miejsc) siedziało 12.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe jakbyś pojechał tym superbublem czy tez byś kochał, tęsknił, marzył ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niedługo zrobię się normalnie ekspertem w dziale "Transport" albo poproszę o nowy dział na W24 specjal for me pt. "PKP" :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za rozwianie wątpliwości ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.