Facebook Google+ Twitter

Po co powstała Partia Kobiet?

Kobyłę z rzędem temu kto wyjaśni, po co powstała Partia Kobiet. Na początek nasuwa mi się dość niepokojące pytanie: na ile to będzie partia „za kobietami” a na ile „przeciw mężczyznom”?

screen

Nasze społeczeństwo (w którym 50 procent to kobiety) ma nieszczęśliwą tendencję do zachowań skrajnych. Przykładowo: wszystko to, co za „komuny”, było złe. Dopiero teraz jest dobrze, bo poprzednio to nic nie było jak należy. Nie jestem fanem „komuny” – to jedynie dla przykładu i zobrazowania moich niepokojów. Również „nowy oręż” kobiet, jakim niewątpliwie może stać się partia (być może nawet, z reprezentacją w Sejmie) nasuwa ponury obraz „odkucia się” na nas – mężczyznach. I proszę nie traktować tego ostrzeżenia z lekceważeniem. Może dojść do emancypacji kobiet poprzez zniewolenie mężczyzn. Jest to droga dość kusząca, bo najłatwiejsza i „moralnie uzasadniona”. Matriarchat jako próba wyrównania rachunku krzywd. Faktycznych i urojonych. Mężczyzna jako usychająca gałąź ewolucji. Potem to już faktycznie jedynie „Seksmisja” i patogeneza jako ekwiwalent. Taka „naturalna” kolej spraw.

Mankamentem tego scenariusza jest jednak pewien szczegół - dość jednak istotny - polegający na tym, że jeszcze żadna partia w Polsce tak naprawdę nie zrealizowała nic (lub bardzo niewiele) ze swoich założeń. PZPR nie była wcale robotnicza, a PiS nie jest ani prawy ani sprawiedliwy. Programy wszystkich partii są jedynie „wyborcze” –   czyli służą do wygrania wyborów. Potem to już inna bajka. Bajka kolesiów lub… koleżanek. Kolejna partia z pewnością będzie miała bardzo dobry i dopracowany program. I tyle. Z realizacją będzie jak zawsze.

Historia najnowsza pokazuje, że społeczności dyskryminowane nie otrzymywały równouprawnienia dzięki działaniom partyjnym. Jaskrawy przykład to sprawa czarnoskórych obywateli w Stanach Zjednoczonych. Tak naprawdę rasizm w Stanach nie skończył się do dzisiaj. Obecnie jedynie strach się do tego przyznać. Sądy przepełnione są sprawami o rasizm, w olbrzymiej liczbie dość naciąganych.

Nasze sądy ledwie zipią. Zaczną się sprawy o… i lista możliwych „przestępstw” zajmie objętość pięciu książek telefonicznych – pisanych petitem. Strach będzie wyjść z domu.

Do pełnej równości płci, potrzebna jest zmiana w mentalności społecznej. I to obu stron! Zarówno tej męskiej jak i damskiej. Tak, tak drogie panie… Ale to już temat na książkę z zakresu wiktymologii płci. Tym niemniej widać, iż „macho” idzie do społecznego lamusa, bo kobieta jest obecnie postrzegana jako partner. I bardzo dobrze! Tyle, żeby nie przesadzić, bo może dojść - że podeprę się Okudżawą - do sytuacji "tawariszcz-żeńszczyna".

We współczesnym świecie o naszym miejscu nie świadczą pierwszo lub drugorzędne cechy płciowe, ale wiedza i zdolności. Pozostaje bowiem jeszcze tupet, umiejętność rozpychania się łokciami lub dawania temu, kto decyduje. I dotyczy to obu płci! Tu akurat szanse płci są dość równe.

Jeżeli zaobserwujemy tempo narastania udziału kobiet w życiu społeczno-politycznym, to z wielkim prawdopodobieństwem można przyjąć, że w bardzo niedługim czasie nastąpi „naturalne” zrównanie szans. Czyli idzie w dobrą stronę i to dość szybko. Może lepiej nie mieszać, a przynajmniej nie w sposób, który w naszym kraju nie sprawdził się wielokrotnie.

Jako osoba nie posiadająca nigdy rozterek płciowych, rasowych czy temu podobnych   , też uważam, że kobiety mają ciężej. Tyle, że nam mężczyznom, nawet przy najbardziej restrykcyjnych pomysłach, ciężko będzie zastąpić kobiety w wielu sytuacjach. Ciąża, macierzyństwo i wszystko to, co dzisiaj jest (po części)   faktyczną przyczyną pewnych dyskryminacji, to domena kobiet. Możemy im to jedynie wynagrodzić lub dać coś w zamian…

A tak na zakończenie mam apel:

Panie!

Nie przestańcie jednak być kobietami. Bez względu na to, jak się rozwinie (lub nie) Partia Kobiet. Bo bez Was świat byłby nie do zniesienia! I pamiętajcie, że to od Was uczymy się wielu bardzo ważnych i pięknych rzeczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Partia Kobiet ? Po co ? Zasygnalizować, że kobiety istnieją i mają równe prawa? Jeśli chodzi o to, to nie ma żadnych wątpliwości. Ale tyle wiemy i bez tej partii. Wydaje mi się , że niektóre ruchy feministyczne wpadają ze skrajności w skrajność. Walka o prawa kobiet przez ignorowanie praw mężczyzn? Chyba nie o to chodzi? Ostatnio spotkałam się z pomysłem, aby to kobiety zajmowały pierwsze miejsca na listach wyborczych ta kwestia jest wewnętrznym "problemem" danej partii, ale biorąc pod uwagę ten pomysł okazałoby się, że tym razem mężczyźni są dyskryminowani.
Mam wrażenie, że niektórzy zaczynają mylić pojęcia, a ten cały feminizm zmierza w kierunku zdominowania mężczyzn.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.

OK - z tą "patogenezą" to jedynie literówka. Ale racja jest...

Dodatkowo:
Osoba, która puściła materiał, zapomniała o króciutkim lecz ważnym zdaniu, które było w oryginale.
Zdanie brzmi: "Przynajmniej po części." i powinno znajdować się po:
"We współczesnym świecie o naszym miejscu nie świadczą pierwszo lub drugorzędne cechy płciowe, ale wiedza i zdolności."

Ale każdy ma prawo do błędu. Tak jak ja...

Pozdrawiam Was wszystkich - piotr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten artykul uwazam za niesprawiedliwy. Mam dziwne wrazenie, ze autor nie przeczytal tego, co o podwalinach tworzenia Partii Kobiet powiedziala w wywiadzie pani Gretkowska (odsylam na strone partii na ktorej w/w wywiad jest opublikowany), ewentualnie nie do konca zrozumial przeslanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.02.2007 15:16

Hasło "Polska jest kobietą" uważam za typowe zawłaszczanie idei. Partie chłopskie będą twierdzić, że Polska jest rolnikiem, partia przedsiębiorców powie, że Polska to biznesmen, partia klerykalna powie, że Polska to ksiądz itd. Paskudny zwyczaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.02.2007 15:10

Tak, Autorowi się pomyliła patogeneza (mechanizm powstawania choroby) z partenogenezą (dzieworództwem).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodziło chyba o partenogenezę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ano nie wnosi. A szkoda. Nie jestem zwolenniczką teorii o kobietach ciemiężonych przez mężczyzn, ba, daleko mi do tego, bo faceci to cudowne istoty. Ale to, że o kilku sprawach związanych z kobietami się zapomina to niestety fakt. Co najsmutniejsze, dotyczy to chyba również środowisk feministycznych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie muszę się ze wszystkim zgadzać (jak z tą "domeną"), ale tekst ciekawy.
Partia - lewicowa czy nie - niewiele nowego wnosi. Z tym się zgadzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakos uwazam, ze w niedlugim czasie partia ta umrze wlasnym zyciem, gdyz nic nowego nie wnosi do obrazu politycznego Polski i nie stanowi zadnej konkurencji dla innych partii lewicowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Partia Kobiet - pomoc dla kobiet czy walka z mężczyznami? Przede wszystkim kolejna partia lewicowa, a tych nam nie potrzeba. Potrzeba reformatorskiej, wolnorynkowej, otwartej prawicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.