Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Depesze agencyjne > Po egzekucji Brytyjczyka: Chiny nie liczą się z głosem opinii międzynarodowej

Pozycja materiału w rankingach:

78887 miejsce

Dział: Depesze agencyjne

Ocena: 0pkt

Oceń:

Po egzekucji Brytyjczyka: Chiny nie liczą się z głosem opinii międzynarodowej


W Chinach stracono Brytyjczyka skazanego za przemyt narkotyków. Informację, podaną przez stronę brytyjską, potwierdziły po kilku godzinach władze w Pekinie. Zdaniem znawcy problemtyki Azji Krzysztofa Łozińskiego, dzisiejsza egzekucja pokazuje, że Chiny nie liczą się z głosem opinii międzynarodowej.

Autor książki "Piekło Środka: Chiny a prawa człowieka" podkreśla, że stracenie 53-letniego Akmala Shaikha dowodzi, że władze w Pekinie stosują na masową skalę karę śmierci. Przypomniał, że w Chinach wykonuje się ponad 10 tysięcy egzekucji rocznie. Nie wiadomo dokładnie ile - bo prawdziwe liczby są ukrywane. Krzysztof Łoziński powiedział, że Chiny nie są państwem praworządnym i wyroki zapadają tam jeszcze przed rozpoczęciem procesu bez poszanowania praw człowieka.

Autora książki "Piekło Środka: Chiny a prawa człowieka" nie dziwi fakt, że władze w Pekinie zwlekały z potwierdzeniem wykonania egzekucji. Jego zdaniem, takie zachowanie jest wygodne dla Chin ponieważ umożliwia zatuszowanie wielu egzekucji pozasądowych.

Nie bacząc na apele rodziny, rządów zachodnich państw i organizacji międzynarodowych w Chinach wykonano wyrok śmierci na 53-letnim obywatelu Wielkiej Brytanii Akmalu Shaikhu. O egzekucji poinformowały władze Wielkiej Brytanii, jednocześnie potępiając decyzję chińskich władz. Była to pierwsza egzekucja Europejczyka w Chinach od półwiecza.

Rodzina Akmala Shaikha, a także organizacje międzynarodowe zajmujące się jego sprawą utrzymują, iż mężczyzna cierpiał na poważne zaburzenia psychiczne. We wrześniu 2007 roku Shaikh został zatrzymany na lotnisku w Urumczi, w północno-zachodnich Chinach, z walizką, w której znajdowały się 4 kg heroiny.

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Łukasz Wolski 29.12.2009 10:16

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 36

Chiny nigdy nie liczyły się z opinią międzynarodową, no może chwilowo za Czang Kaj-szeka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.