Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Po Gran Derbi: co wiemy o zwycięzcach i pokonanych

Pozycja materiału w rankingach:

71586 miejsce

Dział: Piłka nożna

Ocena: 97pkt

Oceń:

Po Gran Derbi: co wiemy o zwycięzcach i pokonanych


Guardiola triumfuje, Mourinho wciąż czeka na zemstę; schowany w pomocy Messi jest nadal genialny, a przebłysk Ronaldo nie wystarczył. Jakie wnioski płyną z pierwszego meczu 1/4 Pucharu Króla, kolejnej odsłony rywalizacji Barcelony i Realu?

 / Fot. EPA/GONZALEZ-CEBRIAN1. Gdyby istniał futbolowy kodeks karny, piłkarze "Królewskich" byliby recydywistami z wieloletnimi wyrokami. Rywal z Katalonii wyzwala w nich wszystko, co najgorsze, a poziom ich agresji ociera się o czysty bandytyzm. Sergio Ramos i Xabi Alonso w amoku beznamiętnie polują na swoich kolegów z reprezentacji, z którymi wspólnie świętowali tytuł mistrzów Europy i świata. Krewkiego Marcelo tym razem zastąpił na lewej stronie defensywy niczym mu nie ustępujący Fabio Coentrao. Pepe, wielokrotnie notowany piłkarski kryminalista o wyrazie twarzy nieskażonym myśleniem, wytrzymał 16 minut bez brutalnego faulu. W drugiej połowie, sfrustrowany swoim błędem przy bramce Carlesa Puyola, zrobił sobie spacer po ręce leżącego na murawie Leo Messiego. Stojący kilka metrów dalej sędzia chyba nie chciał tego zobaczyć, by nie dać pretekstu do tyrad Jose Mourinho o rzekomych spiskach sędziów.

2. Czyżby Barcelona przestała być obsesją "The Special One", którą kształtował w sobie jeszcze od czasu pracy w Chelsea? Na konferencji przed meczem zdenerwowany powtarzającymi się pytaniami o dominację Katalończyków w El Clasico, odpowiedział: "Ile mam jeszcze zdobyć tytułów, żebym nie stawiał swojej kariery na szali w każdym meczu z Barceloną?" Skryty zwykle Portugalczyk zdradził chyba więcej niż chciał, bo jego wypowiedź w kontekście rywalizacji w Primera Division można zinterpretować jako: możemy przegrać z Barceloną, ale i tak zdobędziemy mistrzostwo.

3. Abstrahując od wojowniczych nastrojów w Madrycie, piłkarze Realu nie są sobą. Mimo sześciu zawodników defensywnych panicznie wybijają piłkę byle dalej od własnej bramki, grają nieskładnie, brakuje im płynności, która jest ich znakiem firmowym w starciach z innymi drużynami niż Barcelona. Ronaldo biega po skrzydle w szaleńczym tempie ścigając się z Dani Alvesem, ale efekty tych szarż są mizerne. Jego najwierniejszy pomocnik Mesuth Özil mecz zaczął na ławce rezerwowych, a po wejściu na plac gry trudno przypomnieć sobie jakiekolwiek udane zagranie. Syndrom ofiary zdaje się nasilać z każdym Gran Derbi. Nikt nie ma wątpliwości, że podopieczni Mourinho są drużyną wybitną. Tylko dlaczego nie potrafią tego okazać w El Clasico...

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.