Facebook Google+ Twitter

PO i PiS rozważają zmiany w ordynacji wyborczej

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-04-25 23:00

Poseł PSL Eugeniusz Kłopotek grozi zerwaniem koalicji, a SLD uważa, że poprawianie sposobu wyboru parlamentarzystów nie może spowodować pozbawienia głosu małych ugrupowań politycznych.

O nowej ordynacji wyborczej rozmawiali goście sobotniego programu Polskiego Radia Pomorza i Kujaw "Gorąca Godzina". Platforma Obywatelska chciałaby jednomandatowych okręgów wielkości średniego powiatu - i jak zapowiada poseł Marek Wojtkowski - zamierza swoje obietnice zrealizować. Dodał, że partia będzie proponować takie rozwiązania, które zapewniłyby, jej zdaniem, stabilizację polityczną w Polsce.

Poseł PSL Eugeniusz Kłopotek zapowiada zerwanie koalicji, jeśli PO zacznie pracować na poziomie parlamentu nad nową ordynacją wyborczą. Podkreślił, że jeżeli partner koalicyjny PSL zacznie forsować w Sejmie nową ordynację, wtedy koalicja skończy się. Dodał jednak, że nie wierzy, iż PO zrobi coś takiego.

Prawo i Sprawiedliwość optuje za tym, by w jednym okręgu przyznawane były dwa, trzy mandaty. Poseł Tomasz Latos podkreśla, że do parlamentu dostawaliby się jednak tylko ci, którzy otrzymają minimum 20 procent głosów. Jego zdaniem mandaty zdobyliby tylko ci, którzy mają autentyczne poparcie, a nie osoby z dalszych list wyborczych.

Teraz nie powinno się wprowadzać zmian w ordynacji wyborczej - uważa przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD w województwie kujawsko-pomorskim. Jego zdaniem poprawki nie mogą eliminować z życia politycznego mniejszych ugrupowań. Powiedział, że jest za projektem zmiany ordynacji wyborczej, ale na to musi być ogólna zgoda polityczna. Przeciwny jest natomiast majstrowaniu przy ordynacji tylko po to, aby wyeliminować małe partie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.