Facebook Google+ Twitter

PO i związki partnerskie. Premier woli klub mniejszy, ale zwarty

Większość państw Unii ma regulacje prawne o związkach partnerskich. Polska także próbuje iść w tym kierunku. Opór konserwatystów postanowił złamać liberalny premier. Swoim powiedział: albo porozumienie, albo konserwatyści "wylecą" z PO.

 / Fot. Wikipedia, Author: Πρωθυπουργός της Ελλάδα	Głośny projekt ustawy PO o związkach partnerskich, pogrzebany w głosowaniu w Sejmie 25 stycznia, co było wielką porażką premiera Donalda Tuska, teraz - po dłuższej podróży krzywymi koleinami świadomości, wiedzy i uczuć religijnych 46 posłów konserwatywnych Platformy, którzy wtedy byli "przeciw" - zaczyna wracać. Wraca sprawa związków partnerskich na warsztat przygotowawczy do procedowania sejmowego. W środę wieczorem, główny przegrany przed miesiącem w tej sprawie, premier – spotkał się z klubem parlamentarnym PO - właśnie w tej sprawie.

Według Radia TOK FM, premier Tusk powiedział na spotkaniu, że jeśli projektu ustawy znowu nie uda się przegłosować w Sejmie, to "konserwatyści mogą się z partią pożegnać". Poseł Donald Tusk, miał podobno powiedzieć swoim konserwatystom wprost: związki to nie sprawa waszych sumień, ale przywództwa w PO – pisze Gazeta Prawna/a]. Postawił sprawę na ostrzu noża, wszak kolejny raz nie może się powtórzyć poprzednia sytuacja, w której projekt ustawy PO idzie do kosza, bo zbuntowani posłowie przez czołowego konserwatystę PO, głosują za jej odrzuceniem.

Polska należy do kilku państw w Europie, gdzie panuje wśród rządzących elit politycznych, skrajny konserwatyzm. Przejawy takiego konserwatyzmu dały się ostro odczuć pod koniec stycznia br., w debacie i głosowaniach nad żywotnymi problemami społecznymi, rodzin i małżeństw.

W styczniu premier Donald Tusk, gdy w pierwszym głosowaniu w Sejmie temat odrzucono, prosił posłów, aby zechcieli, dopuścić wszystkie projekty: PO, Ruchu Palikota i SLD, do ponownych prac w sejmowej komisji. Prosił na próżno. Najtwardsi ideologicznie nie słuchali głosu swego szefa i ostentacyjnie grupa 46 posłów PO była "przeciw", gdyż takie mają betonowe sumienia i tak głębokie przekonania, że za żadne skarby "kochający inaczej" nie mogą być kochani
.

Wkrótce po tym poseł Jarosław Gowin – "odmieniony ideologicznie" - oficjalnie przyznał się do rzekomego popełnienia błędu w Sejmie i wygłoszenia stanowiska o związkach partnerskich, którego – jak mówił – nie powinien wygłaszać. Przyznał też: "Popełniłem błąd - zaskoczyłem Tuska. Jednak sprawa jest już zamknięta." Teraz – jak widzimy – nie została zamknięta.

Rzecznik rządu Paweł Graś, zapowiedział, że zarówno Gowin, jak i Grupiński będą przekonywać posłów PO do regulacji związków partnerskich. Wówczas, na gorąco wydawało się, że wystąpienie sejmowe Jarosława Gowina, który powoływał się – według jego wiedzy prawniczej – na Konstytucję RP w sprawach związków partnerskich, że zabrania praw kochającym inaczej, lub żyjącym na "kocią łapę", było umówione z premierem. A prośba premiera do posłów mogła być grą pozorów. Wydawało się…

Obecnie sprawa zdaje się być już jasna. Premier wszystkim posłom - nawet konserwatystom - wszystko wyjaśnił i związki partnerskie mają być ponownie wałkowane na stole procedur komisji sejmowej. Wieczorne środowe spotkanie w Kancelarii Premiera dobrze wszystkim zrobiło. Minister Jarosław Gowin – tym razem był posłuszny i grzecznie przystawał do liberalnych argumentów premiera. Nie podjął próby prezentacji projektu konserwatystów. Tłumaczył, że prace nad nim ciągle trwają.

Prace nad projektem trwają? A to ciekawe. Ostry konserwatysta Jacek Żalek, od kilku tygodni wielokrotnie zapewniał dziennikarzy, że projekt konserwatystów o związkach partnerskich jest już gotowy. Na spotkaniu, premier Tusk miał stwierdzić, że jeśli konserwatyści w najbliższych dwóch tygodniach nie pokażą gotowego projektu ustawy, będą musieli pracować nad "liberalnym" projektem posła Artura Dunina.

Radio TOK FM donosi, że na spotkaniu w Kancelarii Premiera miały paść także i takie słowa, że związki partnerskie to "szczury" wrzucone, aby rozbić wewnętrznie Platformę, i to - jak powiedział Gowin - "wrzucone przez samego premiera". W prostym tłumaczeniu tej kwestii, podobno minister sprawiedliwości miał dać do zrozumienia, że "odpowiedzialny za możliwy rozłam w PO jest właśnie Tusk", który odpowiada za "postawienie problemu związków" – podaje Gazeta Prawna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

poprawka ,
KACZAFI .....!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Bąk , dołożyłeś Tuskowi bo masz takie zadanie . Raczej w cywilizowanym świecie z nazwiska się nie kpi
Widać w Polsce to norma .
Posłowie PiS na swojego przywódcę mówią ...Kaczwfi ...pewnie to nie przypadek ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W większości zgadzam się z przedmówcą. Dodam jeszcze, że szokujące jest nieuznawanie przez niektórych standardów demokracji. Tuskaszenko ma sam decydować co jest dobre a co złe? Demokratycznie wybrani posłowie wyrazili swoją opinię, co było ich prawem i obowiązkiem. To, że należą do jakiejs partii to nie znaczy że mają być bezwzględnie posłuszni swojemu przywódcy jak w Korei Północnej. PO nie ma większości bo ludzie głosowali tylko na Tuska, tylko dlatego, że głosowali na Godsona, Niesiołowskiego i wielu, wielu innych. Szkoda, że szef partii rządzącej nie szanuje demokracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy należy czynić to co ma większość? Lepiej by było być mniejszością, w której miejsc pracy byłoby więcej niż chętnych... a to zupełnie możliwe wystarczy lepiej gospodarować w kraju nad Wisłą gdzie przy odpowiedniej organizacji okazałoby się, że miejsc pracy byłoby więcej niż obywateli, np. melioracja rzek by uwolnić obywateli od skutków powodzi, uprawianie nieużytków i innych pól by zakończyć głód na planecie i w kraju, budownictwo by ludzie przestali umierać na mrozie, zwiększyć produkcję leków by wszyscy mogli się leczyć itp. itd.

Ustawa o związkach partnerskich to marnowanie czasu na powielanie przepisów o małżeństwie, które też już staje się reliktem tradycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.