Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178440 miejsce

Po ingresie – podsumowania i prognozy

Niedziela Palmowa 2007 r. i oficjalne objęcie nowej funkcji metropolity przez arcybiskupa Kazimierza Nycza wpisze się na stałe w historię archidiecezji warszawskiej. Chyba całego Kościoła w Polsce...

Po styczniowych, trudnych dla Kościoła w Polsce wydarzeniach, wielu z niecierpliwością (a może i znużeniem) oczekiwało na decyzję Watykanu. Kto następny… i czy tym razem ominą nas kolejne dramatyczne chwile (mowa o styczniowym ingresie i rezygnacji abp Wielgusa z funkcji metropolity).

 

Człowiek drogą Kościoła - czyli od słów do czynów


Kiedy czytałam teksty rozmów z przyszłym metropolitą warszawskim, liczne wypowiedzi jego i o nim, przychodziła mi na myśl encyklika Jana Pawła II. Na początku swego pontyfikatu napisał encyklikę „Redemptor Hominis” („Odkupiciel człowieka”). Motywem przewodnim bogatego w treści dokumentu są słowa: „Człowiek drogą Kościoła”.

Jan Paweł II pisze we wspomnianej encyklice: „Każdy człowiek w całej tej niepowtarzalnej rzeczywistości bytu i działania, świadomości i woli, sumienia i "serca". (...)  - ten człowiek jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa”.


Po prostu człowiek. Nie duchowni czy świeccy, ale ludzie tworzą Kościół. Tymczasem często jesteśmy świadkami podziału na kościół duchowieństwa i laikatu. Nie chodzi tu o oczywiste rozgraniczenie funkcji i obowiązków, ale o stopień zaangażowania. Mam wrażenie, że niektórzy (podkreślam, nie jest to regułą) kapłani uważają, że osoby świeckie nie powinny się mieszać w kościelne inicjatywy, świeccy zaś uważają, że parafia to „działka księdza”. W ten sposób tworzy się mały zakład usługowy, który „po godzinach” pustoszeje, zostaje tylko światełko przy tabernakulum.

 

Co piszą ludzie

 

Oto kilka komentarzy, związanych z wyborem nowego metropolity, wyłowionych wśród wpisów na forach stron internetowych (salon24, onet.pl)…


Jedni piszą pełni optymizmu, wierząc, że zmiany na lepsze nabierają tempa: „(Abp Nycz) ma w sobie coś, co ma niewielu biskupów. Wielką otwartość i ciekawość ludzi. Mam nadzieję, że z Warszawy będzie promieniował nowy sposób pracy duszpasterskiej i nowa jakość kontaktów biskupa z wiernymi” (Wiesiek).

 

Inni sceptycznie odnoszą się do wszelkich informacji związanych z Kościołem… ale jednak je śledzą: - „Jest mi kompletnie obojętne, jakim będzie metropolitą. Dawno minął czas kiedy kościół jako instytucja i jego hierarchowie byli dla mnie jakimikolwiek autorytetami” (mobos).

 

 

Bezpieczny dystans, czyli wersja wielkiej niewiadomej - „O przyszłości wiemy tyle, ze będzie inna niż się nam wszystkim wydaje” (james).

Pytałem znajomych z Warszawy, czy to otwarcie Nycza to tylko poza, czy autentiko - jednak to drugie... idzie nowe i optymistyczne” (Marek)


 

Co mówi abp Kazimierz Nycz

 


W wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” (nr 13, 1.04.2007) czytamy wypowiedź metropolity: - Liczę na współpracę z księżmi i świeckimi, którzy chcą coś dobrego robić w Kościele i w świecie.

 

W kontekście licznych dyskusji o Kościele w Polsce: kryzysach, upadkach, bilansie zysków i strat, często przewijał się wątek zaangażowania świeckich. A właściwie – brak tego zaangażowania (z wielu względów). Pozwolić komuś działać – to bardzo ważne. Właśnie na współpracę liczy abp Nycz. Nie wiemy, ile osób będzie chciało zaangażować się w życie Kościoła. Ale już sam fakt takiej propozycji - otwarcia się na człowieka – pozwala mieć nadzieję, że drzwi pozostaną otwarte.

Tego chyba trzeba, by „śpiący olbrzym” – świeccy – poczuł się potrzebny, realnie tworząc z osobami konsekrowanymi żywą społeczność, która podąża w jednym kierunku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.