Facebook Google+ Twitter

Po kiego grzyba?

Na brak kancelarii notarialnych raczej w naszym kraju utyskiwać nie można. Jest ich pewnie tyle samo, co kancelarii adwokackich. Szczególnie notariusze mają ostatnimi czasy spore wzięcie . O tym poniżej.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Licencja GNU. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Wiezowiec.JPGJak wielu członków spółdzielni mieszkaniowych, postanowiłam w listopadzie ubiegłego roku złożyć stosowny wniosek, dotyczący wykupienia mojego skromnego M2. Po pięciu miesiącach oczekiwania zostałam zaproszona do Działu Członkowskiego spółdzielni, w celu dopełnienia formalności w przedmiotowej sprawie. Ponieważ z płaceniem komornego nie zalegam, kredyt mieszkaniowy dawno już spłaciłam, należne spółdzielni koszty w wysokości 50 zł, za wysiłek przygotowania stosownych dokumentów, uregulowałam - formalności w spółdzielni zostały załatwione szybko i bez problemów.

Pozostało mi jedynie "podpisanie Aktu notarialnego umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu i umowy przeniesienia własności" - jak wyczytałam we wręczonym mi w spółdzielni piśmie. W cytowanym zawiadomieniu przeczytałam jeszcze coś. Otóż kancelaria notarialna, do której mam się zgłosić, mieści się na jednej z ulic nie Łodzi, w której mieszkam, ale... w Zgierzu.

Spółdzielnia Mieszkaniowa, do której należę, znajduje się w Łodzi i swoje wielkie zasoby mieszkaniowe ma także w Łodzi. Dlaczego zatem nie mogę ja, i pewnie wielu członków rzeczonej spółdzielni, załatwić formalności notarialnych na terenie miasta, w którym mieszkam? W spółdzielni próbowałam uzyskać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Odpowiedź urzędniczki była dość mętna i w zasadzie zupełnie mnie nie usatysfakcjonowała.

Jutro jadę do Zgierza. Nie mam innego wyjścia. Sprawę wykupienia mieszkania trzeba przecież doprowadzić do końca. Jadę i cały czas zastanawiam się - po kiego grzyba "moja" spółdzielnia mieszkaniowa wysyła mnie do miasta, w którym ostatnio byłam kilka lat wstecz? Podobno podróże kształcą. Ale żeby za pośrednictwem kancelarii notarialnej?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.03.2009 18:01

Trzeba postawić pytanie zgodnie z rzymską maksymą ten to uczynił któremu to korzyść przyniosło i zapytać ile (w % lub w kwocie) Jaśnie Szanowny Pan Notariusz ze Zgierza "odpala" komuś ze spółdzielni za znaczne zwiększenie obrotów. Po uzyskaniu wyjaśnienia powody staną się jasne i klarowne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.