Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Edukacja > (Po)maturalna krucjata: udało się! Odwołanie od matury skuteczne

Pozycja materiału w rankingach:

2562 miejsce

Dział: Edukacja

Ocena: 20pkt

Oceń:

(Po)maturalna krucjata: udało się! Odwołanie od matury skuteczne


A jednak można! Komisja egzaminacyjna przyznała się do błędu, przeprosiła i zmieniła wynik matury. Powszechne przekonanie, że to niemożliwe, okazało się mitem.

Nauczyciele egzaminatorzy sprawdzają prace maturalne z chemii w budynku Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Gorzowie Wielkopolskim. / Fot. PAP/Lech MuszyńskiO zmaganiach z Okręgową Komisją Egzaminacyjną pisałem już w lipcu, w pierwszej części (po)maturalnej krucjaty. Przypomnę krótko, o co chodziło: moją tegoroczną maturę z polskiego oceniono na 84 proc. Poprosiłem o wgląd do pracy. Okazało się, że egzaminator nie zaliczył prawidłowej odpowiedzi w jednym z zadań - mimo że brzmiała identycznie jak przykład z tzw. klucza.

Zapowiedziałem wówczas na łamach Wiadomości24.pl, że z ciekawości powalczę i odwołam się. Co było dalej? O tym poniżej.

Odwołań nie ma, są zastrzeżenia


Oficjalnie nie ma czegoś takiego, jak odwołanie od wyniku matury. Mówi o tym rozporządzenie MEN: "Decyzje dyrektora OKE są ostateczne".

Ale przecież musi być jakaś procedura. Słyszałem o "wniosku o ponowne sprawdzenie pracy". Początek sierpnia, dzwonię do OKE w Poznaniu, by zapytać o szczegóły.

- Proszę pana, nie ma takiego zwyczaju jak ponowne sprawdzenie pracy - pani przy telefonie od razu usiłuje odebrać resztki nadziei. - Arkusze zostały sprawdzone przez egzaminatora, a następnie przez weryfikatora. Wyniki są ostateczne, nie ma od nich odwołania.

- Ale mi nie chodzi o odwołanie, tylko o ponowne sprawdzenie pracy.

- Jeśli ma pan jakieś wątpliwości, to proszę złożyć wniosek o wgląd do matury, przyjechać i obejrzeć.

- Już oglądałem swoją pracę. I tak się składa, że w jednym z zadań nie zaliczono mi punktu, choć odpowiedź brzmiała identycznie jak ta podana w kluczu.

Przez dwie sekundy cisza. Zdaje się, że taki argument nieco zmienia sytuację.

- Skoro tak - odzywa się wreszcie głos w słuchawce - to może pan zgłosić swoje zastrzeżenia do zespołu egzaminatorów.

Zobacz także:

Seweryn Lipoński OFFline profil autora

Autor: Seweryn Lipoński

Napisz do autora

Artykuły (173) Galerie (0) Średnia ocen (4.84)

Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 24.09.2009 17:05

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 97

Moje gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Konieczny 21.09.2009 23:27

Ocena: Ocena pozytywna 100 Ocena negatywna 82

super, gratuluje wytrwałości;) mam nadzieję, że mnie to nie spotka ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaudia Twarda 21.09.2009 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 90

Brawo ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 21.09.2009 12:18

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 72

Dojrzałe działanie i dojrzałe wnioski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 21.09.2009 12:00

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 75

Wielkie brawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Kuryło 20.09.2009 21:05

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 84

Jak ja nienawidzę tych procedur. W szkole każdy sprawdzony sprawdzian uczeń MUSI dostac do ręki, właśnie po ty by mógł się czegoś z niego nauczyc (zobaczyc blędy), ale też pzrekonac się, że nie został pokrzywdzony i to, że np. dostał pałę, to nie wina nauczyciela tylko jego. Ale dostaje też pracę, by sprawdzic, czy nauczycielowi się coś "nie machnęło". Egzaminator, weryfikator, nauczyciel - to ludzie. I robią błędy. uczen moze ich sprawdzic na jakims glupim sprawdzianie, a nagle nie moze, gdy chodzi juz o całe jego zawodowe życie. Gdzie konsekwencja? Wszędzie są jasne przepisy i procedury, nawet jak sie dostaje pismo o PRZYJĘCIU na studia, jest notka, ze mozna sie od tego odwolac (troche bez sensu, bo jak skladam papiery na uczelnię, robię wszystko ,zeby sie dostac i sie dostaje - to po cholere sie odwolywac?:) ). a jednak taka notka jest. Natomiast przy maturze - zero informacji prawnych. Calą szkołę cię upupiają, na maturze udupiają. I mamy wierszyk :) Brawo Sewerynie! ;) 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 20.09.2009 19:23

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 98

Wynik matury jest decyzja administracyjną, a wiec w razie problemu maturzysci mogą skarżyć się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Problem w tym, ze każdy woli machnąc ręką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.