Pozycja materiału w rankingach:
Bo pewnie nie po śląsku! Doskonale wiem, że narażę się niejednemu zwolennikowi języka śląskiego, coklowiek ten termin oznacza.
Zobacz także:
Artykuły
(894)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 22.05.2011 23:04
Panie Brudys! Mistrzu godki ślónskiej! Ja tez uzywam, germanizmow. Tylko jeszcze raz powtarzam: czym innym jest uzywanie germanizów przyswojonych przez jezyk reprezntantow danej kultury, w tym akurat śląskiej, a czym innym niemieckie slowa pisane po polsku, ktore nie przestają byc nienieckimi, mimo że się wmawia nam, że to gwara sląska. Na wszelki wypadek przeciwo jęykowi niemieckiemu nic nie mam, a nawet się uczylem go w szkole sredniej i na studiach. z mizernym zresztą skutkiem! Pyrsk
PS. Pozdrowienia dla Pana Waldemara. Oczywoście należaloby sobie zyczyc jak najwięcej takich komentarzy jak Pański!
Sebastian Brudys 22.05.2011 00:54
Cóż, ja osobiście kilkunastu typowych germanizmów używam na co dzień, mam świadomość, że to nie do końca "po śląsku", ale tak się przyjęło w moim otoczeniu - i już. Niektóre te germanizmy już się zadomowiły w powszechnym śląskim, że nie robiłbym problemu z ich używania, właściwie to mało kto ma świadomość, że nie są śląskimi. Zresztą, w polskim jest podobnie, wyrazów niemieckiego pochodzenia jest od groma. Ale takie nagromadzenie, to po prostu niemiecki z polską składnią, z elementami śląskiego - i już. Nie za dobre, chodź częste.
Z drugiej strony, po niemiecku nie umiem i nie rozumiem, ale ten tekst rozumiem w całości, z wyjątkiem może 2 słów. Ten sposób mówienia staje się niestety powszechny u nas. I to nie jest dobrze...
Waldemar Janeda 19.05.2011 22:59
Trudno to wszystko ogarnąć. Pamiętam w szkole podstawowej jak dostałem od nauczycielki za słowo " haźlik" i nazwany małym szwabem, a przecież to słowo ma czeski rodowód. Słowo TASZENTUCH można zamienić pięknym gwarowym słowem ŚNUPTYCHLA. Gwara ma wiele naleciałości ja powiem z niemiecka MASZKETY, a mój kumpel z innej części Śląska powie PAPINKI. I tak to jest z tą naszą gwarą, ale warto o niej mówić, pisać i upowszechniać. Powszechna szuflada to też słowo z niemieckim rodowodem, a rozpowszechnione w całej Polsce. Staropolskie brzmienie tego słowa to PODSTOLNICA. Nie wiem czy ten komentarz się przyda, ale czułem taka potrzebę. Pozdrawiam.