Facebook Google+ Twitter

PO: nie jesteśmy winni upadku stoczni

Platforma uważa, że to nie działania rządu spowodowały upadek stoczni.

Oficjalna strona PO / Fot. screenWładze PO ciągle próbują udowadniać, iż to nie obecny rząd odpowiedzialny jest za upadek przemysłu stoczniowego. Kolejną tego rodzaju próbą jest krótki artykuł opublikowany na oficjalnej stronie Platformy. Oczywiście po raz kolejny dowiedzieć się możemy, że jednym z głównych winowajców upadku stoczni jest rząd Jarosława Kaczyńskiego, który popełnił wiele ewidentnych błędów, które zrujnowały przemysł stoczniowy. PO oskarża miedzy innymi Kaczyńskiego o nieprowadzenie negocjacji z Komisją Europejską oraz nieumiejętne wykorzystanie prawa. Według Platformy poprzedni rząd nie wystąpił do UE z prośbą o objęcie upadających już stoczni prawem ochronnym, co okazało się jedną z bezpośrednich przyczyn bankructwa stoczni. Obecny rząd przedstawia również w skrócie pakiet działań jakie wypełnia i ma zamiar dokonać. Według opozycji hasła o prywatyzacji stoczni nie są żadnym konkretnym rozwiązaniem, a jedynie mają charakter propagandowy. Niepokojące są również coraz ostrzejsze protesty stoczniowców, które politycy PO uważają za działania podsycane przez opozycję.

Skoro jednak rządowi tak bardzo zależy na uratowaniu przemysłu stoczniowego, dlaczego partia zamierzała wyrzucić ze swych szeregów walczącego o stocznie posła Krzysztofa Zarembę, który w końcu sam opuścił jej szeregi i teraz stratuje do EP z list Libertas Polska? Dlaczego premier nie zgodził się na kompromisowe wyjście, jakie zaproponowali mu stoczniowcy w sprawie obchodów obalenia komunizmu?

Stoczniowcy coraz dobitniej pokazują co sądzą o poczynaniach rządu. Premier zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu spotka się ze związkowcami by rozpocząć w końcu merytoryczną debatę o sposobach ratowania stoczni. W działaniach rządu nadal jednak brak pewności, a uszeregowany w punktach plan działania, jakie dziś serwuje nam PO nie zadowoli społeczeństwa. A już na pewno nie bojkotujących i zbulwersowanych stoczniowców.

Tekst ''Polskie stocznie – zjazd po równi pochyłej'' czytaj pod tym linkiem: http://www.platforma.org/pl/aktualnosci/newsy/art1203,polskie-stocznie-zjazd-po-rowni-pochylej.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana i przypisywanie winy jednemu rządowi jest całkowicie nieuprawnione.
Każdy rząd działał w innych uwarunkowaniach i robił to, co mógł zrobić. Może mogli zrobic wiecej? Zapewne tak. Ale woleli (wszyscy), ze względu na zatrudnionych tam ludzi i symbolike - dopłacać z kieszeni obywateli, do istnienia stoczni.
Wchodząc do UE zaakceptowaliśmy okreslone warunki gry. I w przypadku stoczni nie bardzo nam ta gra wychodzi.
UE liczy pieniądze - my - zasługi i sentymenty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze - z całym szacunkiem (zeby nie było, że bije słabszego i wywołuje falę)

- jezeli już całkiem serio po łapach, to wedle modlitwy Okudżawy "dajże im wszystkim po trochu..."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Stocznia_Gda%C5%84ska
"1 stycznia 1990 roku Stocznia Gdańska została przekształcona w spółkę akcyjną (Stocznia Gdańska Spółka Akcyjna) z dużym udziałem akcji Skarbu Państwa (ok. 60%) i załogi (ok. 40%). Sytuacja Stoczni Gdańskiej pogarszała się jednak z roku na rok. "
"W 1998 roku syndyk masy upadłościowej sprzedał funkcjonujący w pełni zakład Trójmiejskiej Korporacji Stoczniowej (będącej własnością Stoczni Gdynia S.A i firmy developerskiej EVIP Progress). Na bazie tego majątku powstała Stocznia Gdańska - Grupa Stoczni Gdynia S.A...
...Realizując przedwyborcze deklaracje PIS i Lecha Kaczyńskiego wobec pracowników Stoczni Gdańskiej, rząd Kazimierza Marcinkiewicza podjął decyzję o oddzieleniu (do końca czerwca 2006) Stoczni Gdańskiej od Stoczni Gdynia i sprzedaży jej akcji innemu inwestorowi. "
...W sierpniu 2006 nastąpiła zmiana struktury własnościowej, statutu stoczni oraz jej nazwy. Z nowego statutu firmy wykreślono wszelkie wzmianki o tym, że gdańska firma w swojej działalności ma uwzględniać interesy i dobro grupy stoczni, do której wcześniej należała. Był to efekt przejęcia od Stoczni Gdynia, za długi, przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP) 31,25% akcji Stoczni Gdańskiej. Pozostałe 68,75% akcji należało do ARP i jej spółek zależnych (głównie Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa w Katowicach)....
...W grudniu 2006 5% akcji Stoczni Gdańsk objęła firma ISD Polska (której właścicielem jest ukraiński ISD - Związek Przemysłowy Donbasu), zaś w listopadzie 2007 objęła ona akcje nowej emisji o wartości 300 mln złotych, stając się w ten sposób właścicielem 83% (z kwoty 405 mln zł) akcji."

W międzyczasie
http://www.ojciec-dyrektor.de/stocznia.htm
"Pieniądze na ratowanie podupadającej i zwalniającej ludzi Stoczni związkowcy z "Solidarności" zaczęli zbierać wiosną 1997 roku. Powstało wtedy stowarzyszenie Solidarni ze Stocznią Gdańską firmowane przez Mariana Krzaklewskiego."
" - Kiedy poinformowaliśmy, że mamy oficjalne pozwolenie na zbiórkę w całym kraju, ojciec Rydzyk zabrał nam mikrofon - wspomina Borowczak. - Zaczął mówić, żeby na "Solidarność" nie wpłacać, bo nie wiadomo, co się z tymi pieniędzmi stanie. "
itd.

http://www.wprost.pl/ar/132829/Gdansk-reaktywowano-Komitet-Obrony-Stoczni/
Gdańsk: reaktywowano Komitet Obrony Stoczni
2008-06-27 16:15
"...Guzikiewicz powiedział w piątek, że Komitet Obrony Stoczni jest strukturą nie w pełni formalną i może prowadzić działania nie zawsze zgodne z prawem, np. palić opony na ulicy i organizować nielegalne demonstracje.
Tworzy go około 20 osób. Są to przedstawiciele "Solidarności" i osoby niezrzeszone. "Są w nim reprezentanci każdego wydziału stoczni" - zapewnił. Publicznie ujawniły się tylko dwie osoby: Karol Guzikiewicz i Fryderyk Radziusz, obaj z "Solidarności"....

http://5wladza.blogspot.com/2008/11/zmar-mieczysaw-f-rakowski-nasz.html
"Polityka bywa poplątana. Kto by przypuszczał, że za najbardziej prorynkowego (a więc w jakimś sensie prawicowego) premiera powojennej Polski będzie uchodził ostatni I sekretarz KC PZPR - a więc komunista?...
...O tej ustawie pisał parę lat temu Bartłomiej Kozłowski. Uznał ją za zdarzenie ważniejsze dla końca komunizmu niż Okrągły Stół, czy wybory z 4 czerwca 1989 r."

I wreszcie jedna z ostatnich wypowiedzi J.Kaczyńskiego;
http://www.tvn24.pl/-1,1599360,0,1,gdybym-byl-premierem--stocznie-zostalyby-ocalone,wiadomosc.html
"Jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobiłem, kiedy zostałem premier, to pojechałem ... aby mu wytłumaczyć, że stocznie w Polsce....
.... I choć już wtedy były przesłanki, żeby zamknąć stocznie, to ich nie zamknięto."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Zaremba, senator PO - We wrześniu zapytałem jednego z najbardziej wpływowych ministrów, co będzie z naszymi stoczniami.
"Rz" - Kogo?
KZ - Sławomira Nowaka, szefa gabinetu premiera.
"Rz" - I co odpowiedział?
KZ - Że „jak to, co będzie. Nic nie będzie. Będzie upadłość”.
Polecam cały wywiad w "Rzeczpospolitej" "Zimny cynizm Platformy" http://www.rp.pl/artykul/296922.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.