Facebook Google+ Twitter

"PO. O małżeństwie i rozstaniu" Rachel Cusk - życie po cięciu

Książka Rachel Cusk „PO. O małżeństwie i rozstaniu” ilustruje proces rozpadu małżeństwa i jego konsekwencje. Jest próbą zrozumienia ciągu problemów, które do tego doprowadziły, a tym samym wywołały wewnętrzny dramat.

Rachel Cusk, PO. O małżeństwie i rozstaniu, tłum. Agnieszka Pokojska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013 / Fot. okładka książki Okładki kolorowej prasy kobiecej zachęcają: „Rozwód to nic strasznego”, „Pozwól mamie być szczęśliwą”. To odpowiedź na radykalny wzrost rozwodów w Polsce, zjawisko będące konsekwencją współczesnego kryzysu wartości rodziny, co jest pochodną – jak uświadamiają psychologowie - rozpowszechnienia się postaw konsumpcyjnych. Rynek medialny odpowiada na ogromne zapotrzebowanie społeczne. W kraju wiodącym pod względem ilości rozwiedzionych małżeństw trzeba wyjść naprzeciw problemom klienta. Nagłówki egzorcyzmują odwieczne truizmy, że rozpad rodziny to nieszczęście, że największe koszty, druzgocące na całe przyszłe życie ponoszą dzieci rozwiedzionych par. Ogromny wzrost rozwodów ma swoje źródło w dużej mierze w upowszechnieniu się postawy hedonistycznego konsumpcjonizmu, co jest znamieniem wysokorozwiniętych krajów. Rodzina spada w hierarchii wartości wielu osób, ulegających postawie konsumpcyjnej, będącej formą kompensacji niedojrzałości emocjonalno-społecznej.

Siłą rzeczy w nowych okolicznościach wiele osób uznaje, że zasady, które określały styl życia w ubiegłych stuleciach, nie mają już swoich racji bytu. Decyzje o rozpadzie związku i rodziny podejmowane są nie tylko powszechnie, ale też często bez poważnych przyczyn – po prostu w pogoni za inną wizją życia. Sytuacja, jeszcze kiedyś odosobniona, staje się normą. Zatem wydaje się, że nieaktualne jest zjawisko, o którym pisał Henryk Sienkiewicz w jednym ze swych listów do szwagierki, Jadwigi Janczewskiej, jako problemie rzadkim, chociaż sama diagnoza zjawiska pozostaje w mocy: „kobieta młoda, która naprzód postanawia rozwód, a potem szuka przyczyn, która ani na chwilę nie waha się złamać przysięgę, nie ma żadnych skrupułów, żadnego strachu i nie cofa się ani na chwilę przed takim ogromnym skandalem, należy do jakiegoś wyjątkowego gatunku, o którym można powiedzieć, że jest zdolny do wszystkiego z wyjątkiem do uczciwego życia”. Oczywiście zjawisko dotyczy zarówno kobiet, jak mężczyzn, gdyż określony typ zachowań nie jest zdeterminowany przez płeć, ale przez typ osobowości.

Jakkolwiek wizja przeniewierstwa złożonej przysiędze nie powstrzymuje większości małżonków przed podejmowaniem druzgocących rodzinę decyzji w imię często iluzorycznych perspektyw szczęśliwszego życia w niezależności czy w wolnych związkach, okazuje się, że trzeba się liczyć prędzej czy później z rozmaitymi negatywnymi konsekwencjami takich wyborów życiowych. Osoby, ulegające społecznej iluzji wolności, niezależności, robienia kariery ponad wszystko, nie są świadome przyczyn, że emocjonalnie nie są w stanie podjąć wyzwania, jakim jest nawiązanie trwałych i głębokich więzi emocjonalnych. W konsekwencji po pewnym czasie borykają się z negatywnymi konsekwencjami błędnych postanowień.

Rachel Cusk w książce „PO. O małżeństwie i rozstaniu”, będącej, jak głosi podtytuł, traktatem o małżeństwie i rozstaniu, ujawnia problem w pełni jego złożoności. Autorka, opuszczona przez męża analizuje sytuację rodzinną, by uzmysłowić przyczyny, które doprowadziły do rozpadu małżeństwa po wielu latach, a następnie daje wyraz psychicznym konsekwencjom rozstania i rozpadu rodziny. Sytuacja dotyka nie tylko autorkę, ale i jej córki, rozdarte między matkę a ojca. Celem Rachel jest dotarcie do prawdy, przy czym można zauważyć, że próba zrozumienia istoty problemu jest sposobem na uporanie się z dramatycznym zdarzeniem życiowym. Próba wyjaśnienia, zrozumienia jest drogą autoterapii, która pozwala odnaleźć się w nowej sytuacji i odkryć sens życia od nowa. Książka daje świadectwo radzenia sobie z pustką po rozstaniu, poczuciem krzywdy, zagubieniem, bólem, rozgoryczeniem i rozpaczą, wewnętrznego skutecznego zmagania się z przykrymi emocjami. Jest efektem racjonalizacji stanu depresji, co pozwoliło uwolnić się od paraliżujących życie negatywnych emocji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jeszcze nie tak dawno mówiło się, że małżeństwo jest jak twierdza. Kto wewnątrz nie jest chce się tam dostać, a kto już tam jest chce się wydostać. Dziś nie ma już chyba nawet takiego "bojowego parcia", by tę twierdzę zdobywać, skoro można ją najnormalniej w świecie obejść... a i wyjście poza mury też do trudnych nie należy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudny temat, książka może traktuje w sposób naukowy małżeństwo, ale i tak nie rozwiąże problemów ludzi. Małżeństwo to beczka soli, którą je się z partnerem przez całe życie. Nie każdy ma na to ochotę i cierpliwość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Regułą jest to, że dzieci rozwiedzionych par nie umieją odpoiednio zbudować swoich relacji partnerskich w życiu osobistym. Z powodu złego przykładu rodziców i psychicznej skazy wewnętrznej. Rozwód unieszczęśliwia dzieci na całe życie. Większość par współcześnie tego nie rozumie. Są krótkowzroczni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.