Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Po odejściu od kasy...

Pozycja materiału w rankingach:

57838 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Po odejściu od kasy...


30 stycznia, w sieci handlowej REAL przy ulicy Sosnkowskiego w Opolu chciałam zakupić za gotówkę telefon Myphone 6691 w cenie 399,00 złotych brutto.

Jednakże telefon ten na ekspozycji był bez baterii, co uniemożliwiało mi sprawdzenie co chcę tak naprawdę kupić (nie mogłam sprawdzić rozdzielczości, podstawowych funkcjonalności, itd.).
Poprosiłam pracownika działu, by umożliwił mi sprawdzenie tego modelu z ekspozycji, odmówił twierdząc, że odgórnie ma wytyczne by tego nie robić. Zapytałam - dlaczego? Uzyskałam odpowiedzi typu: bo kradną baterię, bo towaru z ekspozycji już nie będzie można sprzedać (o ile wiem, to chyba nie można sprzedawać ekspozycji jako pełnowartościowego towaru, ale to mniej ważne), bo Pan ma „baterie tam na dole w szafce, i jakby tak musiał każdej Pani włączać telefon, to co by było…”.

Poprosiłam o kontakt z kierownikiem. Był nieobecny. Następnego dnia pracownik działu miał do powiedzenia tyle samo, co pracownik stoiska z telefonami. W rezultacie dowiedziałam się, że muszę kupić telefon i po wyjściu za linię kas udać się do serwisu (kilka metrów dalej), gdzie dopiero mogę aparat telefoniczny włączyć (sprawdzić). Poszłam więc do punktu zapytać pracującego tam Pana na jakiej podstawie odmawia mi się sprawdzenia towaru zanim za niego zapłacę?!

Uzyskałam podobne informacje, jak od sprzedawców plus informację o fakcie, iż jeśli sprawdzę telefon w serwisie i uznam, że wszystko jest z nim w porządku, i zwyczajnie pójdę sobie z nim do domu nie mam już prawa zwrotu towaru bez względu na powód (w kilka chwil w Serwisie chyba nie jestem w stanie stwierdzić ewentualnych wad fabrycznych, ale to już mój problem…)

Więc sprawa wygląda mniej więcej tak: chcąc udać się do serwisu, towar już muszę kupić i jako już mój, mogę go tam sprawdzić i ewentualnie po kilkunastu minutach wrócić z towarem, z paragonem i reklamacją, że np. nie odpowiada mi jakość z jaką funkcjonują przyciski przy pisaniu sms-ów, czego nie byłam w stanie stwierdzić 15 minut wcześniej zanim zapłaciłam za wybrany towar, bo uniemożliwiono mi to.

Moje pytanie brzmi: czy naprawdę sieci handlowe mają prawo odmówić mi sprawdzenia telefonu przed jego zakupem? Czy naprawdę te absurdalne kwestie wynikają z obowiązujących przepisów?

Zadałam te pytania Rzecznikowi Praw Konsumenta województwa opolskiego, odpowiedź uzyskałam jednoznaczną: "Zgodnie z art.3 ust.3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej - "Sprzedawca jest zobowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki techniczno- organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru towaru konsumpcyjnego i sprawdzenie jego jakości, kompletności oraz funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów." Myślę, że ten zapis ustawowy jest jasny i nie wymaga komentarza."

Zobacz także:

Małgorzata Musiałek OFFline profil autora

Autor: Małgorzata Musiałek

Napisz do autora

Artykuły (178) Galerie (20) Średnia ocen (3.47)

Wiek: 28 | Miejscowość: Opole / Kraków / Jordanów/Jędrzejów | Kraj: Polska

O mnie: http://gusia.wrzuta.pl/audio/4m2z2fVHFW0/urszula_sipinska-mam_cudownych_rodzicow

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Paweł Jędrasiak 05.02.2010 12:51

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 32

Jeżeli stwierdzisz w domu, że aparat ma wady fabryczne, to bezdyskusyjnie można go reklamowac w ciągu 2 miesiecy od dnia zauważenia usterki. Jezeli wada wystąpiła w ciągu pierwszych 6 m-cy użytkowania, to uznaje się z mocy prawa, że istniała w momencie zakupu.

Towar kupiony, ale "rozmyślany" bo... np. kolor przestał Ci sie podobać, albo uznałaś że ma za mało funkcji, to już nie podlega zwrotowi, jeżeli stan techniczy jest idealny. Co prawa są odstępstwa, ale to wyłącznie DOBRA WOLA sprzedawcy, który wcale nie ma obowiązku przyjmowania pełnowartościowego towaru w ramach zwrotu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirek Suchodolski 04.02.2010 11:06

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 28

Jeżeli sprzedawca, nigdy nie widział telefonu komórkowego z bliska, nie potrafi nawet włożyć baterii to wymyśli jakiś paragraf na miejscu.
Nie ma sensu , jeżeli nie trzeba, podpisywać z kimkolwiek umowy na telefon, ale warto odwiedzić duży sklep gdzie mają telefony bez sim-locka np. MM.
Powodzenia i udanych połączeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.