Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19157 miejsce

Po pierwsze nie kradnij... O prawie autorskim w internecie

Cel? Nagłośnić problem łamania praw autorskich w polskim internecie. Kierunek? Serwisy pokazujące cudzą treść w ramce, ale to tylko początek tematu. Metoda? Artykuł, ryzykowny, nawet za cenę gorącej dyskusji i niepochlebnych opinii.

 / Fot. .Materiał Pasożyty żerują na serwisach i nieświadomych internautach nie był, jak się niektórym wydaje tekstem skierowanym przeciwko konkretnemu serwisowi (w tekście wymienione były 3, a jest ich dużo więcej). Niesłuszne też jest, by społeczność jednego serwisu uważała się za całą polską sieć, która liczy kilkanaście milionów internautów (drobne wyjaśnienia na ten temat zamieszczam na końcu, po głównym wywodzie).

Po pierwsze nie kradnij


 / Fot. Proj. Dawid Sobolewski

Zaczynamy kampanię pt. "Po pierwsze nie kradnij". Zachęcamy wszystkie serwisy do promowania tego hasła i dyskutowania, także u nas, na ten temat.

Ani ja, ani serwis Wiadomości24.pl, ani tym bardziej jego użytkownicy nie są przeciwko jakiejkolwiek społeczności internetowej. Całej „sprawy ramek i pasożytów” by nie było, gdyby prowadzący takie serwisy postępowali uczciwie wobec internautów i innych podmiotów działających w sieci. Wystarczy usunąć ramki. Ani wymienione w pierwszym tekście serwisy, ani inne im podobne nie są zresztą głównym problemem. One tylko, tworząc swoje modele biznesowe, założyły, że na cudzej treści można spokojnie się pożywić i - jak pasożyt - niczego nie produkując zbierać z rynku pieniądze.

Nikomu nie przeszkadzają zbiorowiska linków, miejsca gdzie społeczność wydłubuje z sieci najciekawsze materiały. Przeciwnie, dają dodatkowy ruch i zainteresowanie internautów, ale współpraca winna opierać się na uczciwych zasadach o tym jak to możne wyglądać czytaj tutaj..

Treść w polskiej sieci to w sporej części multiplikowany na różne sposoby produkt zatrudnianych przez wydawnictwa prasowe dziennikarzy (oczywiście także blogerów, czy dziennikarzy obywatelskich - tych zachęcamy do przestrzegania prawa autorskiego oraz bronimy ich praw). Wydawcy prasowi trochę przespali ostatnich kilkanaście lat i niemal bez walki oddali sprawę ochrony praw autorskich swoich dziennikarzy "w ręce" internetowych zwyczajów. Co gorsza, dopiero teraz docenia się tempo zmian w sieci. Już dziś zaledwie 7 proc. przychodów reklamowych zbierają serwisy z wiadomościami. Za to ponad trzy razy więcej (22 proc.) zbierają z reklamowego tortu wyszukiwarki, w tym Google. To Google News budzi największe emocje. W Danii i Belgii skończyło się na sprawach w sądzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (62):

Sortuj komentarze:

Popieram z wielką ochotą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli jeden artykuł atakujący wykop był sensacją, ten już nie jest. Jedyna teza jakiej to dowodzi, to, że nie można atakować tego samego serwisu dwa razy. Bo pierwszy artykuł może być sensacją ze względu na dozę głupoty jaką prezentuje, drugi tak samo głupi artykuł przejdzie już prawie bez echa.

Z resztą czy mieliście pozwolenie na wykorzystanie zrzutów z serwisu, nazwy czy cytatów? Logo wykopu które też jest chronione przez prawo autorskie zniknęło z serwisu po tygodniu. To chyba wymagany czas, żeby do jakiegoś zakutego łba dotarło, że umieszczanie linku do serwisu a potem artykuł o tym jak ten sam serwis was krzywdzi to blamaż na skalę europejską.

Jasne, że nie mieliście pozwolenia na korzystanie z własności wykopu, chociaż bezprawnie ją kopiujecie - w artykule o prawie autorskim :) Moralność Kalego, któryś już raz.

>Tezę można odwrócić (zakładając ,że wykop stymulował ruch w co watpię)
>dzięki temu artykułowi na w24 wykop by odwiedziło 20 tyś. userów.

Tylko, że licznik na górze pokazuje liczbę użytkowników czytających ten artykuł a nie przechodzących z niego na wykop. Gdyby wziąć średnią ilość czytań artykułów produkowanych przez waszego naczelnego, nawet obecnych dłużej w serwisie (800-900) to jednak istnieje pewna rozbieżność między 800 a 20 000 albo nawet 800 a 2 500.

To "ile ludzi dzięki komu kogo odwiedziło" o niczym nie świadczy. Ktoś może wam zapewnić darmowy ruch a wy możecie się wypiąć i ten ruch zablokować stwierdzając, że wam szkodzi. Tak właśnie jest zaprojektowany serwer HTTP który macie za darmo. Niestety administrował tym nikt już za darmo nie będzie (albo będzie, co widać po jakości adminki bo nawet kiepski admin zablokowałby ruch i naczelny nie musiał by bić piany i psuć renomy tego serwisu).

>Ani ja, ani serwis link ani tym bardziej jego użytkownicy nie są przeciwko
>jakiejkolwiek społeczności internetowej. Całej „sprawy ramek i pasożytów” by nie było,
>gdyby prowadzący takie serwisy postępowali uczciwie wobec internautów

Całej sprawy by nie było gdybyście umieścili kod, który wam wykop przysłał w 5 minut po zapytaniu o możliwość usunięcia ramki. Zamiast tego wasz naczelny woli zachowywać się jak rozpuszczona księżniczka która strzela focha zaraz po tym ją wywalili z serwisu za spamowanie. Cóż, jego problem.

Gdyby ten pan nie był przeciwko jakiejkolwiek społeczności to po prostu skorzystałby z kodu lub z mechanizmów które są znane od 20 lat w celu blokady ruchu i usunął oszczercze artykuły. To jak wygląda współpraca serwisów trzecich to na szczęście nie jego sprawa bo za chwile kiedy ruch spadnie to być może zaatakuje mój serwis i będzie się czepiał sposobu w jaki ja prowadzę współpracę z serwisami trzecimi (do której nikt nikogo nie zmusza a jak komuś nie odpowiada to zachowując się jak dorośli ludzie - każdy idzie w swoją stronę.).

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.02.2009 07:26

To nie trafiona teoria.
Ten artykuł nie jest sensacją w necie. Tylko tyle.
Tezę można odwrócić (zakładając ,że wykop stymulował ruch w co watpię) dzięki temu artykułowi na w24 wykop by odwiedziło 20 tyś. userów.
Czyż nie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto - chyba na zakończenie - raz jeszcze zadać pytanie kto tak na prawde komu bardziej "robi dobrze". Pierwszy artykuł trafił na wykop, został wykopany i zyskał w 3 dni bodajże 20'000 odsłon. Tego nikt nie wykopał i mamy 1500 odwiedzin. Czy nadal da się utrzymać tezę, że "wykop szkodzi"?
Oczywiście nikt nie mówi, że bez agregatorów świat byłby gorszy, ale skoro cały krzyk był o "kradzież zysków" to chyab warto przemyśleć sprawę raz jeszcze. Bo dla mnie to nadal Fail miesiąca i dowód, że "gazetą internetową" nie powinien kierować ktoś kto nie rozumie jak ten internet działa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem czy znacie taki serwis jak np. StumbleUpon, ale on też ma podobny pasek Toolbar jak wykop.pl. I pod tym toolbarem wyświetlają się m.in. strony BBC News, który to serwis też ma pod artykułami przyciski "Bookmark with: Delicious Digg reddit Facebook StumbleUpon" i jakoś nikomu to nie przeszkadza, tylko cieszą się ze wspólnych korzyści: http://news.bbc.co.uk/2/hi/help/6915817.stm

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze jedno, tak na zakończenie tej tragifarsy. Czy takich trolli jak wy będzie trzech czy dziesięciu z przyjemnością się wami zajmę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością przynajmniej takie, jak Twoje, podstawówka zaliczona :) Jeżeli chodzi Ci o słowo "spadaj" to przeczytaj wypowiedź Twojego kolegi, od niego dużo się uczę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to spadaj, tylko nie zapomnij Twoich zabawek :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znowu brak argumentów i trollowanie. Pytałem o sposób na rozwiązanie waszego problemu a ty gadasz, że prędzej czy później znajdzie się sposób na jakieś bliżej nieokreślone i niezdefiniowane "pasożyty".

Więc problem to fakt, że inne serwisy społecznościowe w ogóle istnieją. To typowe cechy obsesji. Tak samo moherowe babcie obwiniają o swoje nieszczęścia jakiegoś bliżej niezdefiniowanego "szatana", "cywilizację śmierci" i TVN :)

Tzn. macie problem bez rozwiązania. Pewnie nawet nie wiecie jaki, tak sobie gadacie, żeby gadać. Więc spadam z tego wesołego przedszkola :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znasz tylko moralność Kalego, jako obowiązujące prawo? Zgłoś na policję, że dokonałem przestępstwa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.