Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24832 miejsce

PO - PIS. Rozgrywki polityków

„Nienawidzę i będę mordował”. To tragiczny finał politycznych rozgrywek nas wszystkich: najsłabszego meczu pierwszej, drugiej i trzeciej ligi polityków.

Reprezentacja polska i kadra medialna kopią siebie nawzajem i swoich kibiców. Kibice, czyli obserwatorzy życia politycznego, nie są ze stali i rozgrywają własny mecz w debacie swojego sumienia. Kochają i nienawidzą, jak na igrzyskach.

Politycy wszelkiego autoramentu nawołują do merytorycznych sporów, jakie powinny się toczyć w każdej demokracji. A przed oczami zwykłych ludzi, choćby oglądających codzienne kontrujące „Fakty” i „Wiadomości”, czy różnej maści programy publicystyczne w konkurujących stacjach telewizyjnych, rozgrywa się autentyczny spektakl gladiatorów.

Ludzie przed telewizorami i monitorami komputera często wierzą, że to, czym krzyczy wirtualny świat polityków i komentatorów, dzieje się naprawdę. Czy to złudzenie?

– My tak naprawdę jesteśmy kolegami i spieramy się poza kamerami – mówi Bartosz Arłukowicz.
– Nieprawda! – krzyczy sumienie kibica.

Ten wirtualny świat przekazu politycznego łączy się z emocjami obserwatorów, podkręconymi w informacyjnej spirali medialnej i w programach typu show. Bo to, co wypisują tu i ówdzie internauci, o czym się mówi w świetle jupiterów, to jest walka na śmierć i życie. Walka o to, w co wierzysz. O to, co najważniejsze. O prawdę.

Oczyszczenie w tym dramacie nie nastąpi. Póki nie nastąpi debata merytoryczna i wspólne przyznanie się, że nikt nie jest bez winy. Ale nikt nie chce być oczyszczony: wszak wszyscy są czyści. I ja, i Ty. Tylko śmietnik naszych opinii coraz większy.

Ostateczna jest śmierć i ma ostatni głos. Na moment milkną tyrady.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobry tekst. 5* Z niewidomych przyczyn przeze mnie przeoczony. Dużo, bardzo dużo można w tym temacie powiedzieć. Nie lubię tonu walki, który trwa od lat a od czasu katastrofy nie jest tonem a raczej złowieszczym krzykiem. Nie widzę jednak zrównania sił i równości w odwzajemnianiu wrogości. Nic na to nie poradzę, nie widzę. Obecnie ataki nieco ustały. Ale czy na długo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.