Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33536 miejsce

Po Poznaniu jeżdżą tramwaje widmo

Mieszkańcy Poznania w czwartek 22 listopada bardzo się zdziwili, gdy zobaczyli nadjeżdżający na przystanek tramwaj "widmo". Nie posiadał on na wyświetlaczu numer linii i kierunku jazdy. Nie działały też biletomaty. Była to awaria systemu.

Tramwaj "widmo" dojeżdża na przystanek Most Dworcowy w Poznaniu. / Fot. Mateusz WawrowskiW czwartek 22 listopada, gdy wracałem z targów Poleko, Komtechnika i Dworzec, odbywających się na Międzynarodowych Targach Poznańskich, bardzo się zdziwiłem na przystanku tramwajowym Most Dworcowy. Pozostali ludzie, czekający na tramwaj, też nie wierzyli własnym oczom. Czekałem na tramwaj linii 6, który normalnie jeździ w kierunku Miłostowa, ale przyjechał tramwaj "widmo". Nie posiadał on numeru linii i nazwy przystanku końcowego na wyświetlaczach. Pasażerowie byli zdezorientowani, nie wiedzieli dokąd tramwaj jedzie, patrzyli czy miga kierunkowskaz. Gdy tramwaj ruszył z przystanku i zaczął skręcać w lewo, można było usłyszeć od pasażerów "to zapewne tramwaj linii 6 lub 10".

Motorniczy był zamknięty w kabinie, nikogo nie poinformował, jakiej linii prowadzi tramwaj. W pojeździe nie działały automaty do biletów, ale kasowniki były czynne. Tramwajem "widmo" był najnowocześniejszy pojazd szynowy w Poznaniu, Solaris Tramino.

Na kolejnym przystanku Dworzec PKS, do pojazdu wsiadło kilkunastu poznaniaków. Kilku również opuściło wagon. Jedna z pasażerek tramwaju chciała zakupić bilet w automacie do biletów, niestety nie mogła, bo biletomaty nie działały. Widziałem zakłopotanie i strach na twarzy starszej Pani. Nie wiedziała czy wysiąść z tramwaju, czy kontynuować jazdę bez biletu. Ostatecznie zdecydowała się na jazdę, z obawą, że na następnym przystanku mogą wsiąść kontrolerzy i dostanie mandat.

Motorniczy cały czas nie ruszył się z kabiny, aby poinformować pasażerów o trasie linii. Oczywiście, można było się zapytać motorniczego, ale w pojeździe było wielu starszych ludzi, którzy siedzieli na końcu 32-metrowego tramwaju. Wiadomo, jak może się skończyć podróż przez tramwaj. Były już przypadki, że pasażer szedł przez wagon i się przewracał, bo tramwaj hamował. Jeden poznaniak tak złamał rękę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kolejna publikacja mojego artykułu tym razem na portalu Nasze miasto,
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuje Panie Andrzeju:) Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma Pan racje Panie Grzegorzu, takie tablice powinny się znaleźć w kabinie motorniczego. Widziałem już nie raz, jak w autobusie nie działał wyświetlacz to za przednią szybę została włożona tablica z numerem linii i kierunkiem jazdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sobie pomyślałem, że warto by było gdyby na wypadek takiej awarii motorniczy miał w zapasie parę tablic z numerem (do wetknięcia gdzieś za okna).

Komentarz został ukrytyrozwiń

W każdym temacie, którym się zainteresuje jestem dociekliwy. Rozmowa mejlowa z Panią rzecznik MPK to był mój pierwszy krótki wywiad:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje Panie Andrzeju:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.