Facebook Google+ Twitter

Po premierze "This Is It"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-10-29 08:08

W tysiącach kin na świecie i w stu w Polsce, 28 października fani Michaela Jacksona uczestniczyli w premierze filmu "This Is It". Dzieło o gwiazdorze powstało w oparciu o materiał zarejestrowany podczas prób 50 nieodbytych koncertów w Anglii.

Plakat promujący film / Fot. Materiały promocyjneFilm ten to potężna dwugodzinna dawka dobrej muzyki i świetnego tańca, która sprawiła, że niemal wszyscy widzowie bez skrępowania śpiewali i klaskali w trakcie seansu. "This Is It", co oczywiste, nie mógł pokazać całości kulisów scenicznego życia gwiazdora i ludzi, którzy w codziennej pracy mu towarzyszyli. Jednak fragment, który film odsłonił przed widzami, prezentuje Michaela Jacksona w świetle niezwykłym. Owa niezwykłość ujęcia polega głównie na przedstawieniu świata w jego wersji - do granic optymistycznej, pogodnej i nieskalanej tym, co negatywne. Fani zarzucają twórcom filmu, że to, co pokazali (eufemistycznie ujmując) dalekie jest od prawdy, że rzeczywistość nie była tak piękna, a fragmentaryczny obraz, jaki proponuje "This Is It" został tak starannie "oczyszczony" dla celów czysto komercyjnych. Być może to prawda, lecz trudno film ten zaklasyfikować tak jednoznacznie.

Materiał, z którego film powstał zgromadzono w czasie prób, więc nic dziwnego, że widzimy w "This Is It", przede wszystkim Jacksona profesjonalistę i perfekcjonistę, człowieka niezwykle utalentowanego, zaangażowanego bez reszty w to co robi, zakochanego w swojej pracy/sztuce. Jednocześnie widzowie mają szansę zobaczyć bardziej codzienne oblicze gwiazdora, które - choć bezpośrednio uwikłane w życie zawodowe - mówi co nieco o osobowości Jacksona.

Rzeczywistość w "This Is It" jest idealna, podobnie jak sam gwiazdor. W tak doskonałym świecie niezwykle wiele jest pozytywnej energii. Gdy porzucimy kwestię rzetelności przekazu, nie da się nie zachwycać fenomenalnym charakterem owej urzekającej energii bijącej z postaci gwiazdora. W filmie jeden z członków ekipy współpracującej z Jacksonem powiedział, że wszystko, co dotyczy gwiazdora jest intensywniejsze i większe niż normalnie. Być może tutaj należy doszukiwać się źródła tego czegoś, co powoduje, że kochają go tłumy. W takiej wzmożonej intensywności doznań tkwi chyba cały urok nie tylko Michaela Jacksona i nie tylko muzyki, lecz sztuki w ogóle.

Wyszłam z kina zaczarowana. Choć ze świadomością, że to co obejrzałam niekoniecznie odpowiada faktom. Może moje wrażenia wynikają z tego, że - nie jako zadeklarowana fanka Michaela, lecz jedynie zaciekawiona miłośniczka - wchodziłam do kina bez egzaltowanych emocji. Michael Jackson jest wielkim artystą swojej epoki, co warto powtarzać, mimo że stwierdzenie to brzmi jak aksjomat. Chociaż daleka byłam (i w sumie jestem nadal) od mechanizmu bałwochwalczego uwielbiania gwiazd, dziś mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że rozumiem fanów Jacksona. Zdając sobie sprawę, że obraz świata, jaki przedstawia "This Is It" jest fragmentaryczny, że film to nie życie, mogę stwierdzić jedno - na ten film warto iść do kina. Nawet, a może zwłaszcza, jeśli o Michaelu Jacksonie wie się niewiele.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Jeden z niewielu filmów, po którym ludzie nie zbierają się w trakcie napisów, tylko czekają do momentu, aż zabrzmi ostatni dźwięk i ekran stanie się biały.

Niesamowite.
Polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Różnie z tą frekfencją w kinach…
Zgadzam się z recenzentką , że na ten film warto się wybrać do kina, a nawet powiem więcej : "This Is It powienin obejrzeć każdy", jak też stwierdził Zbigniew Hołdys.
Na youtubie dziś obejrzałem muzyka Hołdysa recenzję filmu z 28.10.09r, wówczas na przedpołudniowej premierze było 8 osób. Dziś w multikinie Ursynów na godz. 15stą przyszło kilkakrotnie więcej, jednak do zapełnienia połowy sali jeszcze dużo brakowało. Kto nie widział niech się śpieszy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krótko i na temat. U mnie plus. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja widziałam ten film i podobnie jak autorka tekstu wyszłam zaczarowana :) Po zakończeniu seansu w sali rozległy się brawa...to chyba wystarczająca recenzja;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michael Jackson zawsze bedzie budzil sympatie, choc za zycia prubowano go zniszczyc w bestialski sposob, Bylem na jego koncertach, przejezdzalem kolo jego posiadlosci - widzialem jak jego fun'i reagowali kiedy ruszyl proces sadowy artysty.

Widzial rowniez jak go zegnali ;( ..

Nie bylem moze az takim wielbicielem Jacksona, ale mam do niego wielki sentyment.

Mam nadzieje ze w przyszlosci Jego fau'i beda mogli odwiedzac miejsca jemu szczegolnie bliskie. Tak jak to zrobili z Elvisem Presleyem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak dla mnie to o rok za wcześnie ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla wszystkich fanów: są jeszcze bilety w sprzedaży :) Ja w sobotkę się wybieram :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak, ale jeśli o Jacksonie wie się niewiele, to to, co zostało narzucone w filmie dla wielu może być odbierane za prawdę, całą prawdę... filmu nie oglądałam, więc nie mogę się wypowiadać na jego temat, w każdym bądź razie dzięki za recenzję ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może uda mi się na ten film wybrać do kina.. :) Po takiej recenzji mam bardzo wielką ochotę na dawkę pozytywnej energii :) /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.