Facebook Google+ Twitter

Po prostu robię swoje - wywiad z Lidią Kopanią

O nowej płycie, polskiej publiczności, ciężkich chwilach i marzeniach rozmawiamy z Lidią Kopanią, tegoroczną zwyciężczynią Top Trendów.

Wydałaś niedawno swoją pierwszą solową płytę. Pewnie dużo koncertujesz, udzielasz wywiadów... Powiedz czy Twoje życie zmieniło się po wydaniu płyty?

Lidia Kopania / Fot. Moje życie zaczęło zmieniać się w zasadzie od tegorocznej wygranej na Top Trendach w Sopocie. Stałam się bardziej rozpoznawalna i miałam szansę w końcu pojawić się przed szerszą publicznością. Teraz wydałam swoją pierwszą solową płytę „Intuicja”. Jej premiera była 27 października, ale tak naprawdę w sklepach płyta pojawiła się mniej więcej po 2 tygodniach. Teraz przygotowujemy trasę koncertową, która promować ma „Intuicję”. 12 stycznia planujemy pierwszy koncert w Warszawie, a później ruszamy w Polskę. Będziemy koncertować w największych miastach. Chcielibyśmy bardzo zagrać też dla łódzkiej publiczności. Trwają negocjacje z kilkoma klubami, ale jeszcze nie wiemy czy uda nam się wystąpić przed łodzianami.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką. Czy od zawsze marzyłaś o tym, aby śpiewać?

Wydawało mi się, że w dzieciństwie w ogóle nie myślałam o tym, aby śpiewać. Ale ostatnio rozmawiałam z moją starszą siostrą i dopiero ona powiedziała mi, że od zawsze pamięta mnie śpiewająca. O poważniejszym śpiewaniu zaczęłam myśleć dopiero w momencie, kiedy rozpoczęła się moja współpraca z Robertem Jansonem. Kiedy w 1999 roku doszło do mojego nagrania z Jansonem stwierdziłam – o kurcze, chyba jednak to jest to, o co mi w życiu chodzi. Wtedy było mi bardzo ciężko uwierzyć, że coś się może udać. Robert uczulał mnie na to, że droga którą wybieram jest bardzo trudna i muszę być gotowa na wiele ewentualnych niepowodzeń. Nie mylił się. Droga do osiągnięcia takiego sukcesu jakim było wygranie Top Trendów i nagranie solowej płyty była kręta, wyboista i pełna przeszkód. Ale małymi kroczkami zdarzałam do wyznaczonego sobie celu, czyli do nagrania solowej płyty.

Swoją karierę rozpoczęłaś w zasadzie w Niemczech, kiedy w 2003 roku pojechałaś na przesłuchanie do Hamburga. Tam właśnie swoją drugą płytę nagrywał zespól Kind of Blue, który prawie natychmiast Cię zaangażował. Czy teraz kiedy wydałaś solową płytę w Polsce zakończyłaś współpracę z tym zespołem?

Moja solowa płyta powstawała w Niemczech w tym samym studio co płyta zespołu Kind of Blue. Muzycy z zespołu pomagali mi w jej nagraniu. Cały czas jesteśmy w stałym kontakcie i ze sobą współpracujemy, ale na razie musieliśmy zawiesić wspólne koncertowanie ze względu na przygotowywaną tutaj moją trasę. Niewykluczone jednak, że na trasie dołączy do mnie Bernd Klimpel, kolega z zespołu Kind of Blue.

Jaką muzykę tworzyłaś z Kind of Blue. Czy ma ona coś wspólnego z brzmieniami, które słyszymy na „Intuicji”?

To była bardziej rockowa muzyka. Gitary, mocniejsze uderzenia, wielki huk na koncercie... Moja solowa płyta jest w zupełnie innym klimacie. Dobierając repertuar na „Intuicję” myśleliśmy o tym, aby zrobić coś co gra w duszy każdemu. Kierowaliśmy to do ludzi, którzy czują muzykę podobnie jak ja, lubią takie brzmienie głosu, czy takie aranżacje. Nie myśleliśmy o tym, że naszej płyty powinni słuchać ludzie w wieku 15 – 20 lat, czy w wieku 25 - 40. Chodziło nam o to, aby dotrzeć do ludzi o podobnej wrażliwości. Kiedy w momencie premiery w Empiku podpisywałam płyty podchodziły do mnie dzieci w wieku siedmiu, czy trzynastu lat, ale także i osoby takie jak 70 letni emeryt, czy 50 letnie kobiety. Moich odbiorców nie da się zatem jednoznacznie określić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przyznam się szczerze, że nie znam tej pani.... W ogóle mam chyba spore zaleglości muzyczne - wciąż jestem na etapie Queen... W każdym razie wywiad fajnie przeprowadzony. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.