Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23638 miejsce

Po prostu Wojtek, po prostu Krzyś...

Jesteś taki samolubny, powinieneś ustąpić! Zrób to za niego, jak możesz być taki nieczuły! Zostaw, zmęczysz się, twój brat to zrobi. Moje biedactwo! Takie słowa padają z ust tego samego rodzica. Jedne do zdrowego syna, drugie do chorego.

 / Fot. kzTemat osób niepełnosprawnych jest w mediach stosunkowo często poruszany . Artykuły traktują niepełnosprawnych jako ofiary niesprawiedliwości losu, wzbudzają u odbiorców poczucie empatii i współczucia.
Kolejnym ich celem jest wzbudzenie chęci pomocy, najczęściej poprzez wsparcie finansowe konkretnej osoby lub fundacji. Niesamowite jest to, że ludzie są chętni by wesprzeć osoby niepełnosprawne, ośrodki w których przebywają czy fundacje które zapewniają im opiekę, szczególnie jeśli chodzi o osoby młodsze. Łatwo można znaleźć stowarzyszenia, które zajmują się wsparciem finansowym, prawnym jak i fizycznym (warsztaty, obozy, turnusy rehabilitacyjne czy zajęcia wspomagające rozwój). Jest ich mnóstwo, działają praktycznie w każdej miejscowości i cieszą się dużym zainteresowaniem.
Jako przyszły oligofrenopedagog jestem zaniepokojona jedną z pobocznych kwestii. Właściwie chodzi o to dlaczego rodzeństwo osób niepełnosprawnych jest poboczną kwestią? Czyżby nie dotyczyła ich niepełnosprawność brata/ siostry? Chodzi zwłaszcza o psychologiczny aspekt posiadania niepełnosprawnego rodzeństwa, szczególnie że dotyczy to sporej grupy młodych osób pozostawionych praktycznie samym sobie.
Nie udało mi się znaleźć stowarzyszenia, które zajmowało by się konkretnie tą tematyką, projektu społecznego skierowanego do tych osób, infolinii, gdzie mogliby zwrócić się po poradę i wparcie do kogoś kompetentnego. Rodzeństwo musiało poradzić sobie w inny sposób – nie trudno znaleźć fora, gdzie dzielą się przeżyciami i wnioskami dotyczącymi traktowania ich przez społeczeństwo, ale czy tak to powinno wyglądać?

Po pierwsze, trzeba zmienić stereotypy. Zdrowe rodzeństwo musi zawsze ustępować, pomagać, rezygnować z wielu rzeczy, zachowywać się zawsze dorośle i odpowiedzialnie, ponieważ inni od nich tego oczekują. Nie ma tu miejsca na „normalne” dzieciństwo i prawa do zachowywania się stosownie do swojego wieku.

Po drugie, dużą rolę odgrywają rodzice, którym trudno jest w zaistniałej sytuacji stworzyć prawidłowe relacje pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny. Dziecko zdrowe czuje się gorsze od chorego rodzeństwa, które jest traktowane jako uprzywilejowane i tłumaczenie tego niepełnosprawnością nie poprawi sytuacji zdrowego dziecka. Takie traktowanie kończy się przedwczesnym dojrzewaniem i uczuciem złości i frustracji ujawnianym bądź skrywanym w stosunku do chorego brata lub siostry.

Wynika to między innymi z tego, że potrzeby dziecka zdrowego są na dalszym planie i oczekuje się od niego, że zawsze to zrozumie. Musi wejść w rolę, która niejednokrotnie je przerasta – rola wspaniałego dziecka, które niczego nie oczekuje od nikogo bo ważniejszy jest brat czy siostra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.