Facebook Google+ Twitter

Po raporcie CIA: Dżihadyści nawołują w sieci do zemsty

Opublikowano streszczenie raportu CIA w temacie tajnych więzień i stosowanych tortur wobec podejrzanych o globalny terroryzm. Jednym z efektów ujawnienia dokumentów jest spodziewane poruszenie wśród dżihadystów i ich reakcje w internecie.

Wieża strażnicza więzienia Guantanamo; 10.01.202r. By U.S. Navy photo by Photographer’s Mate 1st Class Shane T. McCoy [Public domain], via Wikimedia Commons / Fot. U.S. Navy photo by Photographer’s Mate 1st Class Shane T. McCoyOpublikowanie przez amerykański Senat streszczenia raportu na temat tajnego programu więzień CIA, wywołało spodziewane reakcje środowisk islamskich, przede wszystkim reprezentantów i sympatyków najbardziej radykalnego ekstremizmu. Dokument CIA w swoich szczegółach przedstawił fatalny obraz Stanów Zjednoczonych jako gwaranta światowego bezpieczeństwa. Tajne więzienia, będące w istocie obozami koncentracyjnymi na miarę współczesności i cała gama wymyślnych tortur, które wciąż znajdują uznanie wśród najwyższych amerykańskich dostojników jako skuteczne środki dochodzeniowo-śledcze. Wszystko obarczone podejrzanie wysokim odsetkiem pomyłek. Duża liczba zatrzymań i uwięzienia przytrafiała się ludziom, którzy nie mieli nic wspólnego z globalnym terroryzmem. Agentom zdarzało się przez pomyłkę katować nawet własnych informatorów. O tym wszystkim w raporcie CIA po którego publikacji zawrzało w social mediach. Dżihadyści doznają amoku. Powtarzają się słowa nawołujące do "powstania", "dokonania zemsty" i "uderzenia w głowy tych krzyżowców".

528-stronicowy dokument, wydany przez senacką komisję zawiera w swojej treści przyczynek do globalnego poruszenia wobec barbarzyństwa i nieludzkiego traktowania zatrzymanych w tajnych placówkach, tzw. "black sites" na całym świecie. W tym miejscu należy nadmienić, że kolor "czarny" w ocenzurowanych dokumentach CIA jest zarazem wyróżnikiem dla rumuńskiego tajnego więzienia amerykańskiej agencji, które figuruje jako "DETENTION SITE BLACK." W raporcie nie podano żadnych nazw państw. Niemniej analitycy i eksperci zajmujący się problematyką tajnych więzień rządu USA potwierdzają domysły wielu zainteresowanych co do właściwego odczytywania kodów. Tak więc, polskiego "black site" jakie lokalizowano w Starych Kiejkutach (warmińsko-mazurskie), należy w raporcie CIA dopatrywać się w partiach materiału, którego kontekst odnosi się do "DETENTION SITE BLUE" ("niebieski"). Następne z identyfikowanych miejsc: "DETENTION SITE VIOLET" ("fioletowy") - Litwa; "DETENTION SITE GREEN" ("zielony") - Tajlandia. Cztery kody dotyczą Afganistanu: "DETENTION SITE GRAY" ("szary"), "COBALT" ("kobaltowy"), "ORANGE" ("pomarańczowy"), "BROWN" ("brązowy"). Mimo powagi dokumentu nie należy sugerować się daną kodyfikacją jako jedyną i ostateczną. Mogłoby kolorów zabraknąć na oznaczenie wszystkich miejsc jakie dotyczą sprawy. Jednakże w wielu przypadkach nie uznano wskazywanych lokalizacji jako pełnoprawne "black sites", gdyż stwierdzano jedynie pojedyncze przypadki przesłuchań lub agenci CIA dokonywali innych czynności. Wśród takich państw można by znaleźć, m.in. Algieria, Egipt, Irak, Jordania, Kuwejt, Libia, Maroko, Meksyk, Nepal, Pakistan. O tym jednakże ten raport niczego nie mówi.

Administracja rządu prezydenta George'a W. Busha wyraźnie nakazywała po atakach z 11 września 2001r. wprowadzić w życie program CIA, który będzie dopuszczał ekstremalne techniki przesłuchań, przez co należy rozumieć tortury. Jeszcze przed zatwierdzeniem wszystkich procedur, Departament Stanu USA wpływał na amerykańskie firmy, instytucje i organizacje na całym świecie w celu wzmocnienia ich bezpieczeństwa oraz przygotowania na wypadek światowego oburzenia. Strategia liczenia się z ewentualnymi reakcjami znajduje swoje dowody w internetowym ruchu jaki generują obecnie środowiska dżihadystów. Według raportu opublikowanego przez Site Intelligence Group, która monitoruje zjawisko ekstremizmu, raport CIA "zainicjował przytłaczający odzew online społeczności dżihadystów z wieloma nawołaniami do odwetu przeciwko USA i promujące świętą wojnę".

Więźniowie w pomarańczowych kombinezonach pod czujny okiem wojskowych żandarmów w Camp X-Ray, Naval Base Guantanamo Bay, Kuba. Codzienne tortury. 11.01.2002r. / Fot. Shane T. McCoy, U.S. NavyPolskie tajne więzienie CIA w Starych Kiejkutach nie było lokalizacją, która zyskiwała jednogłośne uznanie kreatorów swoich obozów. Prawnicy i analitycy strony amerykańskiej wskazywali, że otwarcie "black site" w Polsce jest ryzykowne. Raczej skłaniano się, aby poprzestać na zabezpieczeniu bezpiecznego korytarza tranzytowego z awaryjnym węzłem zaplecza technicznego. Poza tym, Polska nie prezentowała się w ocenie specjalistów jako kraj bezwarunkowo przychylny metodom stosowanym przez CIA w swoich tajnych więzieniach. Ostatecznie placówka została utworzona i bezproblemowo funkcjonowała, aż do jesieni 2003r, kiedy to amerykańska agencja raportowała o przeludnieniu w więzieniu. Warto wspomnieć, że władzom RP zdarzało się protestować przeciwko przyjęciu kolejnego więźnia. Pewne opory znikały w obliczu gratyfikacji finansowej jaką wysunęli Amerykanie. Wiele milionów dolarów okazywało się być dostatecznie dyplomatycznym gestem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.