
2:00-4:00 - Przeglądamy wszystkie opublikowane materiały, odpowiadamy na bieżąco na komentarze, robimy przegląd prasy.
4:00-7:00 - Ja odpadam do łóżka, ale mam problemy z zaśnięciem. Gdy zamykam oczy widzę tylko "czerwone koszule". Magda decyduje się czuwać w internecie i szykować kolejny materiał. Uznaję, że ona najwyraźniej sypia co drugi dzień.
7:00 - 11:00 - Kolejny dzień zaczynamy od mocnej kawy, doprowadzenia się do stanu używalności i śniadania w chińskiej, ulicznej knajpie obok domu Magdy. Wracamy pod Pomnik Demokracji. Biorę samochód swojej dziewczyny modląc się, aby był ubezpieczony od spalenia i innych przypadków losowych. Parkujemy bardzo blisko centrum wydarzeń i zaprzyjaźniamy się z grupą Tajów pijących whiskey od rana w knajpie przy parkingu. Jeden z nich okazuje się być policjantem po służbie. Pokazuje Magdzie swój...pistolet.
11:00-15:00 - Obserwujemy polityczne wystąpienia wzywające premiera Tajlandii do ustąpienia ze stanowiska oraz entuzjastyczne reakcje “czerwonych koszul” na słowa liderów ugrupowania. Ewakuujemy się do samochodu, aby przygotować kolejne materiały.
15:00-18:00 - Lądujemy w jednym z hosteli na Khao San Road - miejsca spotkań podróżników z całego świata. Nie chcemy jednak pokoju, a dostęp do internetu. Wrzucamy kolejne materiały.
18:00-21:00 - Znów przypomina nam się o jedzeniu. Wsuwamy coś szybkiego na jednym z "czerwonych" stragów z żarciem pod Pomnikiem Demokracji. Filmuję jak "czerwone koszule" stają na baczność na dźwięk tajskiego hymnu o 18. Magda robi zdjęcia. Pogoda znów stała się znośna, a demonstrantów jest o wiele więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Protestujący mówią o dwóch milionach ludzi, rząd o mniej niż 50 tysiącach, zagraniczne media o ponad 100 tysiącach, wojsko o 150 tysiącach a my...a my spędzamy godzinę próbując przepłynąć przez morze czerwieni w kierunku samochodu.
Spotkanie dziennikarzy obywatelskich w Bangkoku z wielką polityką w tle zostało zakończone, ale pracy nadal mamy wbród. W chwili gdy piszę te słowa premier Abhisit ma godzinę na ustosunkowanie się do żądań "czerwonych koszul".
Będziemy informować na bieżąco. Zostańcie z nami!