Pozycja materiału w rankingach:
"Menu naszej politycznej restauracji pozostało takie samo: dwa dania, dwie przystawki". R. Ziemkiewicz.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 09.08.2010 21:23
Magdo
Pracę ukończyłem (tę o oddziaływaniu języka...) no i te nowe wyzwania, jak i nowe zagrożenia...
Jeszce raz wielkie dzięki za wymianę myśli, pogladów
Magda Wieczorek 09.08.2010 21:02
Witold sprawiłeś mi wielką radość swoją opinią , ale jednocześnie wielki smutek swoją decyzją. Czegoś (kogoś) będzie mi tu brakować. Mam tylko nadzieję, że spełnią się Twoje zamierzenia i gdzieś kiedyś spotkamy się w tym wielkim wirtualnym świecie.
Ja też będę zmuszona do takiej decyzji, ale to jeszcze chwilę potrwa. Reszta na priv.
Autor usunął profil 09.08.2010 18:57
Magdo nie bój się gromów. Poradzisz sobie z nimi. Należysz do odważnych historyków i z dużą wiedzą. W artykule podjęłaś w jakimś stopniu (tak to odczytałem i to jest potrzebne) krytykę PIS-u, czy będzie podobna ze strony DO, którzy w PO widzą partie "świetlanej przyszłości".
Zawarłaś także krytykę rzeczywistości politycznej i medialnej.
Wielu dziennikarzy docenia twój warsztat i wiedzę historyczną. I to się liczy, choć i na krytykę człowiek jest otwarty, a właściwie jego teksty, których treść nie musi pasować do wyobrażeń oponentów podejmujących dyskusję.
Najlepiej stanąć po stronie prawdy zgodnej z rzeczywistością
P.S. Jeden z ostatnich moich komentarzy na w24 (czekają mnie inne wyzwania).
Miałem to szczęście (podczas prawie 1,5 rocznego pobytu tu) poznać tak odważnego historyka, jakim jesteś Ty Magdo i też inne Osoby, wobec których wyrażam swój szacunek. I za to Wielkie Dzięki. Szerzej o tym - w bloku Dziennikarstwo.
Magda Wieczorek 09.08.2010 14:11
Pani Danielo proszę mnie nie chwalić bo straci pani sprzymierzeńców a na mnie znowu posypią się gromy. :)))))
Robert Ramark 09.08.2010 11:39
Magda w świetnej formie. Artykuł pod dyskusję. Myślałem że wróci dobry duch ale....Magdo twoja oponentka pisząc o lenistwie ma chyba też na myśli Pana od usuwania komentarzy.Też piszę dla innych. Koniec baterii do jutra .Pozdrawiam
Małgorzata Najda 09.08.2010 10:34
Do Pana Jana Kończyńskiego:)
Panie Janie,
dziękuję za wyjaśnienie:) Miło wiedzieć, że Muzułmanki są zadowolone i dumne. Nie śmiem w to wątpić, tym bardziej, że coraz więcej Polek deklaruje to wyznanie.
Ważny jest dla mnie fakt, że spotkał się tam Pan z wielką życzliwością:). Mam nadzieję, że opisze Pan kiedyś dokładniej swoje przeżycia. Pozdrawiam
Magda Wieczorek 07.08.2010 21:57
Ależ panie Zdzisławie krzyż to ciekawszy temat niż powódź czy sytuacja gospodarcza. Nie wiem czy słyszał pan dzisiaj wypowiedzi ekonomistów n/t pomysłów rządu. Będzie ciekawie.
Magda Wieczorek 07.08.2010 21:43
Pani Joanno zauważyła pani teksty na głównej, wiszą, oj wiszą i to parę dni:))))))
Magda Wieczorek 07.08.2010 20:53
Pani Alino, myślę, że obie jesteśmy po tej samej stronie. Ja tak widzę działalność PiS i J. Kaczyńskiego . Ta , powiedzmy, krytyka wynika z obawy żeby pewne sytuacje nie obróciły się przeciwko tej opcji. Bardzo chciałabym, aby dzisiaj opozycja wywlekła wszystkie błędy rządu. Ale po dzisiejszym wystąpieniu J. Kaczyńskiego W TV, kiedy "usprawiedliwiał" swoją nieobecność , moi znajomi (same zacietrzewione PO) stwierdzili , że gdyby był cały czas taki jak dzisiaj to wybory by wygrał, bo "walił" prawdę. I to miałam na myśli pisząc tę pierwszą część.
Dorota Walkowiak 07.08.2010 19:49
Powróćmy do treści artykułu. Do pierwszej części mam kilka uwag. Otóż zupełnie inaczej postrzegam zachowanie prezesa PIS-u w czasie kampanii wyborczej i po niej.
Czy prezes Kaczyński po wyborach zmienił swój image? Prezes Kaczyński nigdy nie był „ciepłą kluchą”. Na początku kampanii wyborczej zdecydował odłożyć sprawy osobiste i rodzinne na czas kampanii na bok: „wszystkie sprawy osobiste, rodzinne, oddzielam - mówił. Słowa dotrzymał. Wielu zwolenników i wyborców zyskał nie dlatego, że „budził współczucie i respekt” ale dlatego, że potrafił przekonać wyborców i nie atakował strony przeciwnej takimi metodami, jakich używano wobec niego. Po ogłoszeniu wyników wyborów minął czas przyrzeczonego milczenia w sprawie katastrofy. Kiedy prezes PIS zaczął mówić o tragedii smoleńskiej, (do czego miał prawo jak Pani sama przyznała) i nie można było już postawić mu zarzutu wykorzystywania tragedii do celów wyborczych, przyjaciel prezydenta - elekta wygłosił pamiętne „przemówienie”, które zmusiło go do zmiany frontu na zdecydowanie bardziej ostry. Cóż, naprawdę niedobrze byłoby, gdyby Jarosław Kaczyński nie odzyskał właściwego politykom „nerwu”. W tym momencie prezes w moich oczach zyskał.
Utrata znaczenia i wiarygodności. Na pewno Kaczyński nie czuje, „że rządzenie krajem nie jest już takie ważne” - nie ma obawy. Nie ma też obawy, że PIS straci swoje polityczne znaczenie. Opozycja jest skonsolidowana i silna, posiada także zaplecze w strukturach państwa, w środowiskach intelektualnych i biznesowych. Elektorat Kaczyńskiego głosował wbrew szeroko zakrojonej oszczerczej kampanii. Wyborcy, którzy na niego głosowali zrobili to z całym wewnętrznym przekonaniem. Nie było wśród nich osób, które poszły do urn zgodnie z zasadą „bo inni tak głosują”.
I nawet przegrana w wyborach samorządowych i parlamentarnych nie jest w stanie zepchnąć tej partii w „polityczny niebyt”. W takim przypadku pozostanie co najwyżej skonsolidowaną i silną opozycją. Co będzie - czas pokaże. PIS po wyborach niczego nie roztrwoniła na pewno wiarygodności. Nie słyszałam o nikim, kto odwróciłby się od PIS-u z powodu ostatnich działań Jarosława Kaczyńskiego. Pisze Pani: „zamiast angażować się w sprawę Krzyża, wykorzystywać katastrofę smoleńską do celów politycznych, partia Kaczyńskiego powinna systematycznie i konsekwentnie wytykać błędy rządu, krytykować strategie i wizje, informować o tym społeczeństwo”. Rzecz w tym, że angażując się w sprawę Krzyża oraz w sprawę katastrofy smoleńskiej Kaczyński nie w y k o r z y s t u j e tych zdarzeń, tylko właśnie „wytyka błędy rządu i krytykuje przyjęte strategie”. To ma „wytykać i krytykować” czy nie? Ma „rozdmuchiwać” czy nie? A może ma tylko „ wytykać, krytykować i rozdmuchiwać” to, na co zgodzi się premier i prezydent?
Z pozostałą częścią Pani artykułu w pełni się zgadzam.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)