Facebook Google+ Twitter

Po Urugwaju: reprezentacja Fornalika jak reprezentacja Smudy

Na tle mistrzów Ameryki Południowej Polacy zaprezentowali futbol ubogi, pozbawiony przewodniej koncepcji i okraszony licznymi błędami w defensywie. Wnioski narzucają się same.

 / Fot. PAP/Adam Warżawa1. To siódmy mecz z rzędu, który Robert Lewandowski kończy bez bramki. Właściwie od inauguracji Euro 2012 z Grecją oglądamy ten sam obrazek - Lewy uwikłany w walkę z dwoma, trzema obrońcami i nikogo do pomocy w promieniu 15 metrów. Strzelecka niemoc, bo nadeszła już pora na użycie tego określenia, jest bardziej negatywnym świadectwem partnerów napastnika z Dortmundu niż jego samego.

2. Ludovic Obraniak i Adrian Mierzejewski - obaj lepiej czują się w środku pola niż w roli skrzydłowych. Pomocnik Bordeaux piękną bramką z 25 m osłodził publiczności bezbarwny występ Polaków, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że gra tylko zrywami, nie odczytuje intencji partnerów (i na odwrót). Trudno sobie przypomnieć, by któryś z nich zaliczył w kadrze dwa dobre mecze z rzędu. Jeszcze wiele wieczorów sztab szkoleniowy musi poświęcić na to, jak lepiej wykorzystać ich umiejętności.

3. Najjaśniejszym punktem biało-czerwonych był Kamil Grosicki. Robił użytek ze swojej szybkości i dryblingu, pokazywał się do gry. Tyle że efektów jego wysiłku nie ma - rzadko wypracowuje sytuacje, strzela niecelnie. To był jego dziewiętnasty mecz w kadrze. Dziewiętnasty bez bramki.

4. Tercet środkowych defensorów Glik-Wasilewski-Perquis, wokół którego obraca się Fornalik, nie grzeszy szybkością. Każdy kontakt z piłką Luisa Suareza stwarzał zagrożenie pod polską bramką, wygranie pojedynku jeden na jeden nie stanowiło dla niego żadnego problemu. Widać, że obojętnie w jakiej konfiguracji jeszcze nie rozumieją się bez słów, mają problemy z przekazaniem krycia.

5. Marcin Komorowski jest bardzo przeciętnym, by nie powiedzieć słabym, lewym obrońcą i bardzo solidnym, by nie powiedzieć dobrym, środkowym. Kompletnie nie wiedział co zrobić z piłką, gdy znajdował się na połowie rywala, jego dośrodkowania lepiej pominąć dyskretnym milczeniem. Swego czasu w Legii w rankingu bocznych obrońców był na trzecim miejscu za Wawrzyniakiem i Kiełbowiczem, ale na stoperze wyciął ze składu Astiza i Choto.

6. Eugen Polanski jak zwykle - trudno mu coś zarzucić, trudno go za coś pochwalić. Po jego błędach nie padają bramki, z jego podań nie rodzą się bramkowe akcje. Boiskowy rzemieślnik - tyle.

7. Łukasz Trałka - czym zasłużył sobie na powołanie nie wiadomo, wprowadzenie go na plac gry przy stanie 1:3 trudno odczytać inaczej niż przetarcie i oswojenie się z klimatem reprezentacji. Trałka jako tajna broń Fornalika na Ukrainę? Ten pomysł chyba nie ma szans na powodzenie.
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.