Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167028 miejsce

Po wernisażu "Prawy do lewego..."

W siedzibie Redakcji Res Publica Nowa przy ul. Gałczyńskiego 5, 2 lipca odbył się niezwykły wernisaż niezwykłych fotografii ze Starej Pragi.

- XXI wiek zaczął się na warszawskiej Pradze w kwietniu tego roku i przy okazji mistrzostw Euro 2012, w ciągu najbliższych kilku lat Starą Pragę czeka prawdziwy skok cywilizacyjny – tak wernisaż wystawy „Prawy do lewego, czyli FotoPortret Praski 1910-1970” zaczął varsavianista i prażanin, Cezary Polak.

Kiedy dwa lata temu rzeźbiarz Mikołaj Starowieyski, zajrzał na poddasze wynajmowanej przez niego oficyny przy ulicy Targowej 78, nie przypuszczał, że znajdzie prawdziwy skarb! Wśród drewnianych statywów, osłon obiektywów i innych pozostałości działającego dawniej w tym miejscu zakładu fotograficznego znalazło się również wyjątkowe archiwum zdjęć. Szklane negatywy i odbitki fotograficzne to niezwykła dokumentacja życia codziennego warszawskich prażan. Najstarsze zdjęcia pochodzą sprzed wieku, najnowsze, wykonane zostały 40 lat temu. Dziś możemy je zobaczyć na lewym brzegu Wisły.

– Widzimy zdjęcia, które odnalazły w cudowny sposób – powiedział Janusz Owsiany, varsavianista i prezes Fundacji na Starej Pradze. – To tak, jakby ktoś znalazł za szafą zapomniane dziecko. Teraz wszyscy się tym dzieckiem zachwycają, liczą zmarszczki i zastanawiają się, do kogo podobne – dodał.

Na zdjęciach, oprócz postaci, zapisana została, mimochodem, historia warszawskiej Pragi. Znajdziemy na nich jadłodajnię na zapleczu Teatru Praskiego i remontowaną cerkiew, a także zdjęcia z imprez zakładowych, podczas których na stołach, z nakazu Towarzystwa Trzeźwości, działającego przez krótki okres czasu na Pradze, stały jedynie butelki z lemoniadą lub oranżadą. Nie zabrakło też anegdot na temat alkoholowych tradycji na Pradze.

– Kiedy w 1915 roku na Pradze pojawiły się wojska pruskie, ówczesne władze rosyjskie nakazały, działającej wówczas przy ulicy Markowskiej wytwórni spirytusu, pozbyć się wyprodukowanego alkoholu, by nie wspierać wroga produktem strategicznym – opowiadał podczas wernisażu Janusz Owsiany. – Jedynym sposobem okazało się wylanie spirytusu na ulice. Proszę sobie wyobrazić reakcję prażan na wieść o spirytusie płynącym ulicami? Na szczęście nic się nikomu nie stało – podsumował.

– To kolejny głos za tym, by na Pradze powstało muzeum wódki – dodał Cezary Polak. Na zdjęciach w siedzibie Redakcji Res Publika Nowa znajduje się zaledwie ok. 90 praskich zdjęć, ale na strychu przy Targowej 78 znaleziono ich ok. 30 tysięcy! Teraz Muzeum Warszawskiej Pragi pracuje nad kolejnymi negatywami, więc miejmy nadzieję, że nowa odsłona wystawy fotografii ze Starej Pragi pokaże kolejną część układanki o historii tej dzielnicy.

Wystawa na Gałczyńskiego 5 potrwa do 31 sierpnia. Zapraszamy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.