Pozycja materiału w rankingach:
To był idealny dzień do lotów – mówią piloci z Aeroklubu konińskiego w Kazimierzu Biskupim. 39-letni Jerzy Mąka, policjant konińskiej sekcji kryminalistycznej i mieszkaniec Kazimierza był doświadczonym pilotem z 22-letnim powietrznym stażem.
Zazwyczaj latał na samolotach, szybowcach i motolotniach. Feralnego dnia odbył kilka lotów swoją prywatną motolotnią. Przelot, który zakończył się tragicznie był ostatnim zaplanowanym na ten dzień. Razem z Mąką poleciał 38-letni mieszkaniec Konina Paweł Ulatowski, dla którego była to pierwsza i jak się okazało ostatnia przygoda z motolotnią. Maszyna była sprawna i miała specjalne zabezpieczenie ratunkowe. Co się stało, że zawiodła nie wiadomo. Prezes aeroklubu Tomasz Piaseczny twierdzi, że jej stan był bardzo dobry, ale to tylko maszyna mogło coś zawieźć – dodaje.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
zenek wątrubka 02.11.2007 18:50
to tragedia to był mój sąsiad ,a jego synowie to moji koledzy ,a ipan ulatowski miał dwie córki.współczucie. miki
Piotr Łukaszewski 30.10.2007 14:53
Tragedia, wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)