Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18913 miejsce

Po zważeniu konia trojańskiego uwag kilka

Trudno znaleźć w istniejących recenzjach filmu Juliusza Machulskiego "Ile waży koń trojański?" odpowiedź na pytanie, dlaczego taki tytuł, a i sam reżyser nie chce tajemnicy zdradzić. Zagadka ma być największym atutem filmu?

Z planu filmowego. / Fot. Monolith FilmZnajomi, którzy znają wcześniejsze filmy Juliusza Machulskiego, mówią, że reżyser sam sobie tym filmem podstawił konia trojańskiego. Ale czy naprawdę jest aż tak źle? Pierwsza godzina filmu istotnie przynudnawa, drętwe dialogi, przesłodzone romantyczne dłużyzny... Podobno przyszliśmy na komedię? Moja babska intuicja podpowiada mi jednak, że druga musi być lepsza, widz już się najadł, napił, będzie uważniej słuchał i obserwował, więc trzeba się bardziej starać. I się nie mylę.

Recenzenci w większości nie zawracają sobie głowy próbą rozszyfrowania tytułu filmu, za to jak jeden mąż chwalą perfekcyjne odtworzenie realiów PRL-u "za pomocą kostiumów, charakteryzacji i scenografii". No, ja mam nieco inne zdanie, zarzuciłabym właśnie brak dbałości o szczegół. Ot, choćby taki drobiazg, jaki widzimy na czole koleżanki głównej bohaterki, Zosi, zawiązywałam w 1984, trzy lata później to już byłaby poruta, czy jakoś tak. Siara było później. Z kolei asymetryczna fryzura zosinej babci też nijak się ma do tamtych czasów. Gdzieś tam zauważyłam, że zosiny pierwszy mąż Darek w tej samej scenie, a jedynie w innym ujęciu, jest inaczej ubrany. A grające w filmie meble Bawaria, to chyba produkuje się od niedawna, a tu mamy rok 1987. Na auta (marki) w korkach, lotnisko - spuśćmy litościwie kurtynę milczenia.

Scena z filmu. / Fot. Monolith FilmAle nie bądźmy drobiazgowi i wróćmy do milenijnego roku 2000, w którym to akcja się zaczyna, a w którym powstawał ponoć scenariusz filmu. A właściwie do przełomu 1999/2000, kiedy to rozpowszechniano obawę, że komputery nie będą mogły sobie poradzić ze zmianą daty, że ludziom coś w związku z tym zagraża. Wtedy to Zosia, w dniu swoich 40. urodzin, niezadowolona ze swego wyglądu, dostrzegająca oznaki starzenia się, wypowiada marzenie, by przenieść się do swoich młodzieńczych lat. Czy to za próżność spotyka ją kara, czy może za ignorowanie matczynych uwag na temat komputerowej klątwy milenijnej? Atakuje wirus zwany koniem trojańskim? Tak czy inaczej - cofa się o trzynaście lat i na nowo przeżywa swoje życie, u boku znienawidzonego już pierwszego męża.

Mam jeszcze kilka innych zastrzeżeń. Reżyser wybudza widzów z drzemki nazwiskami Kubica (słaba scena, ale zaskoczony widz spontanicznie reaguje na taki gag), Tusk, Jan Paweł II, a w wywiadzie udzielonym Arturowi Cichmińskiemu mówi: "Dziś kiedy wszystko jest ważniejsze od filmu, gdzie liczy się głównie promocja, udział popularnych nazwisk, reklama, mam zamiar robić dalej swoje, w starym stylu".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

jeju jeżeli takie emocje wywołuje ten film, to jednak coś panu Machulskiego musiało się udać. Mnie osobiście film się bardzo podobał :) świetna rola Więckewicza, no i oczywiście te kostiumy i stylizacje. Może to wszystko dlatego, iż za bardzo nie mam z czym to porównać, jako dziecko urodzone już po 89 :) Uważam, że sam pomysł filmu jest niesamowity, no i nieokłamujmy się biorąc pod uwagę stan dzisiejszej, polskiej kinematografii, trochę sielanki na początku filmu to naprawdę jest pikuś :P A i jeszcze scena z Kubicą, uważam iż była wspaniała :P A dziecko zagrało bardzo dobrze!!!! Normalnie wykapany Kubica jako dziecko...tak trochę sierota :P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • p p
  • 18.01.2009 17:10

Witam, Pragne zwrocic uwage na "miasto" autorki artykułu... tak Zielona Góra, równie dobrze zdjęcia mogły by zostać wykonane właśnie tam, PKP, PKS niewiele różni się od żarskiego, poza tym, że przesiaduje tam wiecej meneli... jedyna różnica jest taka, że mają kilka bloków 6 pętrowych... żal dupe ściska zielona góra metropolia :D:D:D lol!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"w jej środowisku obchodzi się urodziny, które w Polsce świętują dojcze i volksdojcze"

Twoja stara jest volksdojczem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja dobra i wyważona. Film słaby, niedorobiony. Realia PRL-owskie pomieszane, jakby autorzy mieli pamięć dziurawkę. Podobnie jak główna bohaterka (dobrze zagrane 40-latka przez 34-letnią Ilonę Ostrowską), rzekomo inteligentna, a ciągle zapominającą gdzie się znajduje. Ta skromna pracownica UW jeździ mercedesem 230 "beczka", którego wtedy mało kto miał, zapomniała jak pija się kawę po polsku a w jej środowisku obchodzi się urodziny, które w Polsce świętują dojcze i volksdojcze (może dlatego ma nazwisko Albrecht?) i przy swoim wysokim morale (pozapinana pod szyję nawet w łóżku) uważa że należy się jej ich domek w szeregowcu, bo to ona wykombinowała, ze swojej pensji chyba. (Robert Więckowski świetny.) Z Żarami, pod Żaganiem, do których Zosia przybywa po ponad 500 km podroży (w doskonalej kondycji fizycznej - uczcie się nowi przewoźnicy od PKS-u!) to chyba jakieś osobiste porachunki autorów filmu. Jednym słowem żywy trup, oksymoron! Szkoda tego wysokiego dofinansowania z kasy podatnika, ale niektórzy nasikają sobie w spodnie, żeby zadowolić kolegów.
ps. Jeszcze da się zrozumieć co robi w tej komedii Kubica i Tusk, ale po co tam Jan Paweł II? To miał być żart, czy co?
ps. Sorki panie Więckiewicz za błąd automatycznej korekty

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja dobra i wyważona. Film słaby, niedorobiony. Realia PRL-owskie pomieszane, jakby autorzy mieli pamięć dziurawkę. Podobnie jak główna bohaterka (dobrze zagrane 40-latka przez 34-letnią Ilonę Ostrowską), rzekomo inteligentna, a ciągle zapominającą gdzie się znajduje. Ta skromna pracownica UW jeździ mercedesem 230 "beczka", którego wtedy mało kto miał, zapomniała jak pija się kawę po polsku a w jej środowisku obchodzi się urodziny, które w Polsce świętują dojcze i volksdojcze (może dlatego ma nazwisko Albrecht?) i przy swoim wysokim morale (pozapinana pod szyję nawet w łóżku) uważa że należy się jej ich domek w szeregowcu, bo to ona wykombinowała, ze swojej pensji chyba. (Robert Więckowski świetny.) Z Żarami, pod Żaganiem, do których Zosia przybywa po ponad 500 km podroży (w doskonalej kondycji fizycznej - uczcie się nowi przewoźnicy od PKS-u!) to chyba jakieś osobiste porachunki autorów filmu. Jednym słowem żywy trup, oksymoron! Szkoda tego wysokiego dofinansowania z kasy podatnika, ale niektórzy nasikają sobie w spodnie, żeby zadowolić kolegów.
ps. Jeszcze da się zrozumieć co robi w tej komedii Kubica i Tusk, ale po co tam Jan Paweł II? To miał być żart, czy co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście dzięki recenzji Joli, w pierwszej kolejności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, teraz po wszystkich komentach , to ja muszę ten film obejrzeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miodzio recenzja, lepsza niż film.
W czasach masowego marketingu opakowanie ma często większą wartość, niż produkt. I nasi filmowcy to wiedzą, choć rzadko o tym mówią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu + za doskonałą recenzję

Komentarz został ukrytyrozwiń

O rany, jak tyle hałasu wokół filmu to i może mnie się trafi dostać ten film na widelec?
Zabiliście mi zagwozdkę... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.