Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

57640 miejsce

Po zwycięstwie w Lidze Światowej: czas na olimpijskie złoto?

Od powrotu na siatkarskie salony na mistrzostwach świata w 2006 r., Polacy regularnie sięgają po medale największych turniejów. Na ich liście brakuje już tylko tego olimpijskiego. Do Londynu jadą w roli faworytów, którzy dojrzeli do sukcesów.

 / Fot. EPA/VASSIL DONEVHipotetyczna sekwencja wydarzeń sama się narzuca - cztery lata temu Amerykanie wygrali Ligę Światową, przełamując pięcioletni monopol będących, wydawało się, u szczytu potęgi Brazylijczyków. Miesiąc później równie niespodziewanie wydarli im olimpijskie złoto.

Dlaczego ten scenariusz nie miałby się powtórzyć w tym roku? Świetna passa Polaków trwa w najlepsze. Zakończona wczoraj Liga Światowa, to czwarty turniej z rzędu pod wodzą trenerskiego multimedalisty Andrea Anastasiego, który biało-czerwoni kończą na podium, a pierwszy, który kończą na jego najwyższym stopniu.

Potrzebowaliśmy 15 edycji tej prestiżowej imprezy (6 razy braliśmy udział w fazie finałowej), by dołączyć do ekskluzywnego grona triumfatorów. Różnie bywało w przeszłości, ale tym razem FIVB nie ułatwiła nam zadania i w drodze do finału w Sofii zmierzyliśmy się z siatkarskimi gigantami. Już w fazie grupowej Final Six trafiliśmy na mistrzów i wicemistrzów świata.

Pierwsze od 10 lat zwycięstwa nad Brazylią w spotkaniach o punkty pokazały, jak zmieniła się mentalność Polaków, którzy już na dobre porzucili syndrom pięknych porażek. Gdy przyszło do meczu o ich być albo nie być, charyzmatyczny trener Bernardo Rezende (nota bene jako jeden z pierwszych przewidział wiele lat temu to, że Polska dołączy do elity) rzucił do walki starą gwardię: 36-letniego Gibę i 33-letniego Rodrigao (po kilkuletniej absencji do reprezentacji wrócił najlepszy rozgrywający świata ubiegłej dekady Ricardo), ale urok wielkich nazwisk przestał nas (i nie tylko nas) paraliżować. "Canarinhos" ostatni raz wrócili do domu bez medalu LŚ 12 lat temu. W erze swojej hegemonii nie zdarzyły im się dwa lata przerwy bez żadnego trofeum.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.