Facebook Google+ Twitter

71 miejsce

Pobiegną, popłyną i posprzątają bo warto żyć

Pobiegną, posprzątają dno jeziora, plażę i przyległy las podczas akcji charytatywnej, gdy będą zbierane pieniądze na ratowanie życia dziewiętnastolatka walczącego z nowotworem, któremu NFZ odmówił refundacji. Są ludzie wrażliwi na krzywdy.

 / Fot. Beata ŚwirskaNa to jakimi jesteśmy ludźmi ma wiele czynników, to nie tylko kultura i wychowanie wyniesione z domów rodzinnych, ale także doświadczenia i inni ludzie wpływają na nasze człowieczeństwo. Swoją osobowość i charakter możemy kształtować przez całe życie, zakładając jedynie, że nie wychodzimy z założenia, jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz. Oby jak najmniej Ferdynandów Kiepskich wśród nas, bo postawa i życie tej jakże popularnej postaci serialu filmowego, staje się bliska wielu osobom. Truizmem będzie stwierdzenie faktu starego jak świat, że najważniejsze jest zdrowie, ale z faktami się nie dyskutuje... Inni mogą powiedzieć, że to szczęście jest najważniejsze, ale czym jest owo szczęście?... Dla każdego może być czymś innym, dobra praca, kariera, udane pożycie małżeńskie, nowy samochód, zagraniczny urlop... To wszystko jest nic, marność nad marnościami, gdy szwankuje zdrowie...

Bywają sytuacje, w których swoje człowieczeństwo poprzez zmaganie z choroba możemy hartować, inni natomiast mogą nas wspierać na różne sposoby. Na nic zda się siła charakteru i wola walki, gdy zwyczajnie na leczenie kogoś nie stać. Jakiś czas temu mówiłem, że walka z nowotworem nie jest kosztowna. O naiwności, to były same początki mojej prywatnej walki z tym gadem, jakże niestety kosztownej...

Nikt z nas nie wie co mu się może przytrafić w życiu, nikt nie wie, kiedy będzie potrzebował pomocy innych, dobrego słowa, przytulenia, samej obecności, a może wsparcia finansowego... Taka sytuacja rok temu przytrafiła się dziewiętnastoletniemu Kamilowi z niewielkiej miejscowości na południu Polski, diagnoza była druzgocząca, czerniak złośliwy. NFZ odmówił refundowania kuracji, którą zaproponował jeden z krajowych lekarzy. Dla skromnie żyjącej rodziny propozycja walki o zdrowie i życie chłopaka brzmiała niemal kosmicznie... Kuracja na którą składa się sześć dawek z antyciałami, każda po 30 tysięcy złotych. Jak walczyć o syna, gdy żyje się oszczędnie w rodzinie wielodzietnej, radząc sobie z codziennymi kosztami utrzymania?... Jedna z ogólnopolskich Fundacji przyjęła Kamila pod swe skrzydła, stworzyli jego profil z numerem konta, na który można wpłacać dowolne kwoty. Tak na tę historię trafiła mieszkanka Drezdenka, chłopak ze zdjęcia bardzo przypominał jej własnego syna w tym samym wieku. Skontaktowała się z rodziną chłopaka, potwierdziła autentyczność, poznała ich historię bliżej i zaczęła pomagać.

Z Beatą Świrską znam się od pradawnych czasów harcerskich, burza loków, masa piegów, serdeczny uśmiech i dobre serce, i tu się nic nie zmieniło. Nasze drogi się rozeszły jak to bywa z maturą, studia, praca w innym mieście, ale obserwowaliśmy się w mediach społecznościowych. Wystarczyła krótka prośba o udostępnienie apelu Kamila, byśmy zaczęli działać wspólnie. Wiadomo nie od dziś, że w gromadzie siła, pojedyncza osoba może wiele, ale gdy ludzie patrzą w jednym kierunku i działają na rzecz konkretnego celu, mogą znacznie więcej.

Stowarzyszenie Alternatywna Gmina, które wielu może się kojarzyć z imprezami kulturalnymi, innym z działaniami na rzecz dzieci i młodzieży, i to są dobre oraz prawdziwe skojarzenia. Stowarzyszenie społeczno-kulturalne, chcemy podejmować szereg akcji na rzecz różnych środowisk, osób zagrożonych wykluczeniem, niepełnosprawnych i ich rodzin, chorych, samotnych, starszych. Skoro jest okazja i potrzeba, aby pomóc Kamilowi, pomagamy. Grupa biegaczy FSD RUN włączyła się do akcji zainicjowanej na rzecz Kamila, pobiegną dla niego, będą także zbierali pieniądze do puszki. W tym samym czasie grupy płetwonurków z kilku okolicznych miejscowości będzie oczyszczało dno jeziora w Lubiewie. Pomysł spodobał się naszym rajcom miejskim, wszak po sezonie takie prace powinno się wykonywać każdego roku. Mamy nadzieję, że 24 września w Lubiewie zagoszczą burmistrzowie i radni Drezdenka. W tym samym czasie członkowie i sympatycy Stowarzyszenia będą pracowali obok plaży, oczyścimy pobliskie lasy wokół jeziora, by wszystkim nam żyło się i odpoczywało w tym miejscu przyjemniej. Zapraszamy wszystkich chętnych do przyłączenia się do tej akcji, pomagamy zbierając pieniądze dla chorego chłopaka, ale to co przy okazji robimy jest dla nas wszystkich. Liczymy na udział harcerzy, strażaków, mieszkańców Lubiewa, Zagórza, Drawin, Drezdenka. Spotkajmy się i zróbmy coś dobrego wspólnie. Spotkajmy się, popływajmy, pobiegnijmy, zatańczmy, zaśpiewajmy, ku temu wszystkiemu będzie okazja po poszczególnych wydarzeniach, wspólne ognisko z kiełbaskami, pobiesiadujmy ciesząc się dobrym zdrowiem i pamiętajmy o Kamilu, na apel którego odpowiedzieliśmy.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.