Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40603 miejsce

Pociąg widmo mógł spowodować tragedię w Braniewie

Samotnie przemieszczający się skład towarowy, przejechał 12 kilometrów po torach w okolicach Braniewa, w Warmińsko-Mazurskiem - podało dziś radio RMF FM.

 / Fot. www.rmf.fm10 wagonów wypełnionych sadzą i węglem toczyło się siłą bezwładności. Na szczęście nie doszło do tragedii, mimo tego, że 6 z 10 wagonów wykoleiło się. Według wstępnych ustaleń, pracownik odpowiedzialny za zabezpieczenie składu nie podłożył pod koła wagonów tzw. płóz hamujących,a niewielkie nachylenie terenu, sprawiło, że 10 załadowanych po brzegi wagonów zaczęło się toczyć. Za pędzącym pociągiem widmo wysłano w pościg lokomotywę. Nie mogła ona jednak przechwycić składu, dawała jedynie sygnały na przejazdach.

Jak udało się ustalić reporterowi RMF FM, wagony, pędzące bez żadnej kontroli, minęły kilkanaście przejazdów kolejowych, przejechały przez całe Braniewo, w tym dworzec kolejowy. Na szczęście skład towarowy udało się zatrzymać. Dzięki suwnicy skierowano go na ślepy tor, gdzie uderzył w nasyp piasku. Siła uderzenia była tak duża, że 6 z 10 wagonów wykoleiło się.

Policjanci z Braniewa prowadzą śledztwo w tej sprawie. Kluczowe dla tej sprawy są zaznania pracowników kolei. Przesłuchano ustawiacza, manewrowego i dwóch maszynistów. Jedna z tych osób była pod wpływem alkoholu (3,1 promila w wydychanym powietrzu). Wszyscy zarzekają się, że zabezpieczyli skład płozami hamulcowymi, jednak nie potrafią tego udowodnić.

Źródło – RMF FM

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.