Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182955 miejsce

Początek końca rządów PiS?

Niezwykle gorące wydarzenia na polskiej scenie politycznej skłoniły mnie do napisania niniejszego felietonu. Każdy, kto interesuje się trochę polityką, ma jakieś własne przemyślenia na ten temat itd.

Chciałbym po części podzielić się z Wami swoją opinią, a raczej przemyśleniami na temat tego politycznego kryzysu. Piszę, gdyż jestem przekonany, iż są wśród Was osoby, które zainteresuje to, co taki reprezentant młodego pokolenia jak ja myśli o obecnej sytuacji politycznej.

Nagranie Renaty Beger ukazujące prawdziwe oblicze negocjacji prowadzonych przez PiS z posłami z innych ugrupowań, poraziło opinię publiczną. Co ja piszę, Polacy są w szoku!

To co się wydarzyło, jest wprost nie do pomyślenia, szczególnie dla tych, którzy zaufali Prawu i Sprawiedliwości, wierząc, że ugrupowanie to zaprowadzi w Polsce – prawo i sprawiedliwość właśnie. Miała być odnowa moralna i całkowicie nowa jakość w polityce, miało nie być handlowania stanowiskami, zero korupcji itd. Obietnic była masa. Minął rok rządów braci Kaczyńskich, a efekty widzimy...

Rząd wielkich nadziei...

Wybory 2005 były wyjątkowe. Wielu moich przyjaciół wierzyło, że uczestniczą w ważnym wydarzeniu, że po latach rządów SLD coś się w końcu zmieni na lepsze, a PiS była jedyną partią, która mogła tego dokonać. Pamiętam pełne nadziei głosy znajomych: „głosuję na PiS, bo wierzę, że są w stanie coś zmienić”. Polacy mieli dość afer wywoływanych przez SLD, niemal każdy tydzień przynosił nową. Dość! Jak długo można!

Politycy z Prawa i Sprawiedliwości obiecywali, że położą kres patologiom i trzeba przyznać, że prze pewien czas im się to jakby udawało. Teraz jednak wygląda na to, iż afera „Beger-gate”, jak już ktoś nazwał tę sprawę, sprawiała, iż w oczach wielu Polaków dokonania PIS stały się mało istotne.

PiS próbowało (i chyba próbuje dalej?) szukać większość w parlamencie, a nagranie pani Beger ukazało nam, że robiąc to, nie przebiera w środkach. Wiadomo było, jak mogą wyglądać rokowania z posłami, że rozmawia się o stanowiskach itd. Ale co innego zobaczyć to wszystko na własne oczy. I jeszcze sprawa weksli. W momencie, gdy słuchałem padających z ust ministra Adama Lipińskiego słów, że teoretycznie można tymi pieniędzmi Sejm obciążyć, to... powiem szczerze, że aż nogi się pode mną ugięły. Jak tak w ogóle można było powiedzieć? Nieważne, czy minister fantazjował czy nie, bulwersujący jest dla mnie sam fakt, iż taki pomysł przyszedł mu do głowy. Właśnie ta „propozycja” pana Lipińskiego poraziła mnie najbardziej.

Z drugiej strony ktoś powie, że PiS-owcom, jeżeli chcą zbudować większość w Sejmie, nie pozostało nic innego, jak „podchodzenie” i kupowanie posłów. Wszystko przecież ma szczytny cel, którym jest budowanie nowej IV Rzeczpospolitej bez korupcji itd. Korumpować po to, żeby nie było korupcji?! Przecież to wszystko zakrawa na lekką paranoję.

To już koniec?

Afera z taśmą pani Beger sprawiła, iż notowania PiS lecą w sondażach na łeb, na szyję. Najnowsze badania pokazują, iż na zamieszaniu zyskała PO, którą według "Faktów" TVN, popiera 34,2 proc. respondentów, przy czym poparcie dla PIS-u miało spaść do 19,2 proc. Tendencja spadkowa może się utrzymać – to początek końca rządów PiS w Polsce. Przy całym szacunku, jakim darzę premiera Jarosława Kaczyńskiego, jego twierdzenia wypowiadane z nieopisaną pewnością siebie typu „zwyciężymy” „pokonamy”, nie znajdą już raczej potwierdzenia w zbliżających się wielkimi krokami wyborach.

Już na zakończenie nasunęła mi się taka myśl, może z naszymi oczekiwaniami weszliśmy za wysoko i dlatego teraz upadek jest aż tak bolesny? To kolejna nauczka na przyszłość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

* W momencie, gdy słuchałem padających z ust ministra Adama Lipińskiego słów, że teoretycznie można tymi pieniędzmi Sejm obciążyć, to... powiem szczerze, że aż nogi się pode mną ugięły* - na stojąco słuchałeś owych "taśm"? Oczywiście, że to skandal, zwł. w wykonaniu PiS, które miało wprowadzać tanie państwo. W moich oczach traca wiele, zwł. w tej aferze. Ale też przyjmuję niektóre tłumaczenia, bo jestem naiwnym Polakiem, którego można dość łatwo przekonać. Odnośnie weksli minister zasugerował utworzenie pewnego funduszu, który w tych (ale tez i innych) przypadkach mógłby pomagać posłom w kłopotach. Przecież każda taka pomoc byłaby nagłośniona przez media, a umorzenie nie wchodzi w rachubę .To raczej wyłożenie czasowe pieniędzy i rozlożenie posłowi na raty. Ponadto - musiałoby to przejść w Sejmie jako akt prawny.
Uważam, że czas sprzyja PiS. Jeśli nie wypadna dziś, jutro, to może przetrwają.
Były kanclerz Niemiec za co dostał fotel prezesa rurociągu *Północ*? Nie ma nagrań, ale można się domyslić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że to będzie dłuuuuga agonia. Pacjent (PiS) cierpi na ostrą formę wścieklizny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.