Facebook Google+ Twitter

Początek kryzysu w Barcelonie?

Dwie ostatnie porażki Barcelony nie napawają kibiców optymizmem. A zwłaszcza, że były to porażki z zespołami, które Barca jeszcze w ubiegłym sezonie pokonywała.

Na początku chciałbym podkreślić, że jestem kibicem Barcelony i to, co się dzieje w tym klubie, bardzo mi się nie podoba. Spróbuję spojrzeć na to okiem kibica.

Bramkarz i obrona

Już od dawna wiadomo, że Victor Valdes jest przyzwoitym goalkiperem, ale światowej klasy bramkarzem jeszcze nie. Popełnia dużo prostych błędów, nie zawsze wykazuje spokój i nie jest pewny swych decyzji. Jeszcze w ubiegłym sezonie nie było to tak bardzo zauważalne, ponieważ siła ofensywy Blaugrany była ogromna. Napastnicy potrafili strzelić przynajmniej jedną bramkę więcej od przeciwnika. Niestety, w tym sezonie brak klasowego bramkarza jest znacznie bardziej widoczny. A obrona? Wydawałoby się, że pozyskanie Thurama i Zambrotty spowoduje, że strzelić Barcelonie gola będzie bardzo trudno. Kibice mieli prawo tak myśleć, ponieważ kolegami w formacji obronnej Włocha i Francuza są Puyol, Marquez, Van Bronkchorst, Belletti. Ale tu pojawia się problem. Puyol robi dużo błędów, Thuram siedzi na ławce rezerwowych, Marquez częściej podaje piłkę przeciwnikowi niż kolegom a Zambrotta nie jest tak pewny w interwencjach jak chociażby na mistrzostwach świata. Wszystko to powoduje, że obrona Barcelony nie jest monolitem.

Pomocnicy i napastnicy

Nistety od jakiegoś czasu siła ofensywna Barcelony nie jest tak wielka. Xavi po ciężkiej kontuzji nie jest jeszcze w tak dobrej dyspozycji jak wcześniej, Deco nie strzela tylu goli. Ale największe zaskoczenie to słaba forma Ronaldinho. Brazylijski gwiazdor Barcelony jest cieniem samego siebie. Jego zapewnienia, że wszystko jest w porządku nie znajdują jednak pokrycia na boisku. Ronnie ma problemy z ograniem obrońców przeciwnika, nie jest tak dynamiczny i pewny siebie. Niestety widoczny jest brak Eto'o. Kameruńczyk nabawił się ciężkiej kontuzji i będzie płazował jeszcze pięć miesięcy. Pomimo zapewnień trenerów, że jest kim zastąpić Eto'o, na boisku tego nie widać. Saviola nie ma zaufania trenera a Gudjonhsen jest mało skuteczny. Jedyną pozytywną postacią jest Leo Messi. Młody Argentyńczyk jest obecnie najlepszym graczem Barcelony. Jest szybki, dynamiczny i co najważniejsze - strzela bramki, które często ratują Blaugranę. Przypomnijmy chociażby mecz w Lidze Mistrzów, kiedy to Messi w ostatniej chwili dał swojej drużynie remis.

Trener

Moim zdaniem Rijkaard nie jest trenerem potrafiącym prowadzić taki zespół jak Barcelona. Jako piłkarz odnosił sukcesy, ale jako trener... W dwóch poprzednich sezonach to świetna dyspozycja piłkarzy i ich osobiste zdolności powodowały, że zespół Rijkaarda wygrywał. A teraz, gdy piłkarze są w słabszej formie, widać braki w trenerskim fachu Holendra. Na domiar złego, bardzo irytujące są podejmowane przez niego decyzje. Jako kibic nie mogę stwierdzić jaką formę na treningach pokazują piłkarze, ale podczas meczu wygląda to źle. Dlatego nasuwa się pytanie – czemu nie ma zmian w składzie? A nadzwyczajny spokój Holendra powoduje, że zastanawiam się czy naprawdę chce wygrywać. Bo jak można po przegranych Grand Derby mówić, że... – trudno przegraliśmy bitwę ale nie wojnę.
Tu trzeba wyciągać wnioski i konsekwencje. A widać, że po meczu z Chelsea trener Blaugrany tego nie zrobił. Miejmy nadzieję, że po spotkaniu z Realem będzie już tylko lepiej.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.