Pozycja materiału w rankingach:
Polskiej szkole grozi jesienny paraliż. Coraz bardziej prawdopodobny jest strajk nauczycieli. O wszystkim zadecydują rozpoczynające się dziś rozmowy Związku Nauczycielstwa Polskiego z rządem.
To już nie są żarty. Rządowi pozostało zaledwie kilka dni, by dojść do porozumienia ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i oświatową „Solidarnością”. – Jeśli zarząd ZNP nie będzie zadowolony z wyniku rozmów, podejmiemy dalsze kroki protestacyjne – mówi Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP. Już 1 września ma odbyć się manifestacja nauczycieli pod siedzibą MEN, będąca dzwonkiem ostrzegawczym. W przypadku braku porozumienia, bardzo możliwy jest masowy, wielodniowy strajk nauczycieli. Udało nam się ustalić, że może się rozpocząć już pod koniec września lub na początku października, a weźmie w nim udział ponad połowa polskich nauczycieli.
Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Wolski 28.08.2008 07:28
Ja tam ironię zrozumiałem:D
A pro po nauczycielskich rodzin. Bardzo często dzieci z takich rodzin się buntują:P
Maciej Hadel 27.08.2008 13:25
To była ironia - ja jestem z nauczycielskiej rodziny, mi nie trzeba tego tłumaczyć, serio ;)
Krzysztof Krzak 27.08.2008 12:00
Mash, wakacje w Polsce trwają 2 miesiące (jeśli nie są studenckie), nauczyciele nie zarabiają 3 tys. (nawet brutto chyba żaden nie osiąga takiej kwoty, jeśli nie jest dyrektorem lub pupilkiem pana dyrektora obdarzonym przezeń nadliczbówkami). A propos wakacji: kogo mają uczyć nauczyciele w lipcu i sierpniu jeśli uczniowie nie chodzą do szkoły? Zlikwidujmy wakacje dla uczniów, nie będą ich (wakacji) mieli takze nauczyciele. W innych krajach też nauczyciele mają wakacje, a jakoś nie płaci im się symbolicznych pensji. Życzę, byś wobec tak luksusowej sytuacji nauczycieli (wynika to z Twojej wypowiedzi) po prostu został belfrem.
Łukasz Wolski 26.08.2008 16:51
Równie dobrze może zastrajkować pół Polski. I co wtedy?
Maciej Hadel 26.08.2008 14:34
Pewnie, po co mają strajkować - w końcu "pracują 18 godzin tygodniowo, zarabiają 3000 zł i mają 3 miesiące wakacji", nie?
Łukasz Wolski 26.08.2008 13:21
Nie popieram strajku, popieram za to wyrzucenie z MEN minister Hall.
Stanisław . 26.08.2008 08:46
W artykule jest jedna nieścisłość: ZNP nie jest przeciwne posyłaniu 6-latków do szkoły, gdyż samo zgłosiło do Sejmu projekt reformy systemu edukacji, w którym jest zapisana obowiązkowa edukacja dzieci sześcioletnich. Przeciwni są rodzice, którzy uznają że szkoły nie są przygotowane do opieki nad sześciolatkami - szczegóły na stronie www.forumrodzicow.pl
W skrócie: MEN walczy o reformę, samorządy o oszczędności, nauczyciele o wyższe pensje - tylko o dzieciach nikt nie pamięta...
Krzysztof Krzak 25.08.2008 16:52
Obawiam się, że po kwietniowym strajku, za który nauczyciele mieli potrącone wynagrodzenie - ministerstwo może spać spokojnie (czytaj: dotkliwego strajku raczej nie będzie). Zaś jeśli chodzi o zainteresowanie Pana Prezydenta dolą nauczycieli, to ciekawym, czy rzeczywiście chodzi mu o pedagogów (wszak rząd Brata planował podwyżkę wynagrodzeń w oświacie o ledwie 3 %), czy to kolejna rozgrywka z Tuskiem i jego rządem?
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +280)