Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7708 miejsce

Poczet największych seryjnych zbrodniarzy XX wieku

Władca much, Straszydło, Buffalo Bill, Człowiek Lodu, Nocny Łowca - to nie tytuły filmów lecz pseudonimy sadystycznych zabójców, których opisała Anna Poppek w swojej najnowszej książce "Seryjni mordercy XX wieku".

okładka / Fot. wydawnictwo G+JW dobie fascynacji złem i przemocą powstaje coraz więcej książek i filmów o seryjnych mordercach. Dlaczego tak się dzieje? Zadaniem Anny Poppek ludzi od zawsze ciekawiła mroczna strona ich natury. W mitach greckich jest pełno przemocy, brutalnego seksu i dewiacji. W Starożytnym Rzymie dużym zainteresowaniem publiczności cieszyły się brutalne walki gladiatorów. Z kolei "Żywoty Cezarów" Swetoniusza opisują zbrodnie i gwałty, które mogłyby stać się inspiracją dla seryjnych zbrodniarzy.

Książka "Seryjni mordercy XX wieku" zawiera krótkie rysy biograficzne potworów, wampirów i zwyrodnialców. Wśród nich znaleźli się: Bogdan Arnold, Kenneth Bianchi i Angelo Buono, David Berkowitz, Ted Bundy, Andriej Czikatiło, Jeffrey Dahmer, Marc Dutroux, Albert Fish, John Gacy, Ed Gein, Fritz Haarmann, Pedro López, Joachim Knychała, Karol Kot, Richard Kuklinski, Peter Kürten, Charles Manson, Zdzisław Marchwicki, Dennis Nilsen, Leszek Pękalski, Richard Ramirez, Albert de Salvo oraz Peter Sutcliffe. Trzeba przyznać, że ich wybór jest interesujący i różnorodny. Mamy zbrodniarzy z różnych krajów, w tym niestety także z Polski. Dla lepszego zobrazowania tych przestępców, biografie uzupełnione zostały ich portretami pamięciowymi lub zdjęciami. Niektórzy z nich wydają się tacy niewinni. Ale pozory mylą...

Na potrzeby publikacji Poppek przeprowadziła także wywiad z profesorem Brunonem Hołysem, polskim prawnikiem, specjalizującym się w kryminalistyce, kryminologii, profilaktyce społecznej, suicydologii, wiktymologii i terroryzmie. Można dowiedzieć się z niego, z jakich środowisk wywodzą się seryjni mordercy, jakie pobudki nimi kierują, jakie osoby padają ich ofiarą.

Profesor Hołys definiuje seryjne morderstwo jako kilka zabójstw popełnionych w różnym miejscu i w różnym czasie przez jednego sprawcę. Jest on trudny do schwytania, gdyż zazwyczaj nie łączy go żaden związek z ofiarami. Trzeba je jednak odróżnić od morderstwa w szale oraz morderstwa masowego. Można wymienić 5 typów seryjnych morderców:
1. zabójca, który utrzymuje podczas procesu, że kierują nim głosy,
2. misjonarz, który czyni dobro, gdyż w swoim mniemaniu eliminuje złych ludzi,
3. poszukiwacz emocji, sadysta, który zabijając, czuje wzrost adrenaliny,
4. zabójca mordujący dla zaspokojenia żądzy,
5. tyran.

Jak spaczony jest umysł seryjnego mordercy najlepiej pokazać na przykładzie Karola Kota, zwanego wampirem z Krakowa. Ten 19-letni zwyrodnialec lubił pić ludzką krew. Jak sam przyznał to prawdziwy napój bogów. Świadomość, że pijesz krew, która przed chwilą była żywa, to coś wzniosłego. Co więcej, nie uważał się za złą osobę. Dobrem jest to, co sprawia przyjemność, w takim razie, skoro zabijanie dawało mi zadowolenie, więc jest dobrem, a ja porządnym człowiekiem. Nie jestem więc draniem czy zbrodniarzem, ale tylko mordercą. Ten niewysoki chłopak o niewinnym spojrzeniu zamordował 2 osoby, próbował pozbawić życia 4 inne i dokonał 10 podpaleń. Za swoje czyny został skazany na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano 16 maja 1968 roku w areszcie w Mysłowicach.

Mrożącym krew w żyłach przykładem seryjnego mordercy jest Andriej Czikatiło, zwany Rzeźnikiem z Rostowa, najsłynniejszy i najokrutniejszy zabójca z terenu byłego Związku Radzieckiego. Wątki biograficzne z jego dzieciństwa można znaleźć w filmie "Hannibal - początki". Ten okrutny sadysta molestował, okaleczał i zamordował 52 osoby, głównie dzieci. Przez długi czas jego zbrodnie uchodziły mu płazem - był członkiem partii komunistycznej i agentem KGB, więc nikt go nie podejrzewał. Zamiast niego oskarżono niewinnego człowieka i skazano na karę śmierci. Sprawę zamknięto, choć ginęły kolejne ofiary. Krążyły o nim legendy, zabójca dzieci, wampir, rzeźnik. W końcu został złapany i za swoje czyny skazany na śmierć. Wyrok wykonano 14 lutego 1994 roku. Podobnych historii jest więcej, łączy je jedno - niezwykłe okrucieństwo. Na szczęście wszyscy oni zostali złapani i surowo ukarani.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

hmm. byłam bodaj na dwóch lub trzech rozprawach Marchwickiego. Interesowała nas, studentów prawa, gdyż zahaczała o nasz dziekanat i rektorat, o łapówkarstwo i "listy rektorskie". To była mocno "śmierdząca" sprawa, niezależnie od seryjnych morderstw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie ceniłem sobie "Władcy much" ale polonistki w liceach nie chciały wydorośleć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście sprawa Zdzisława Marchwickiego była kontrowersyjna i najbardziej tajemnicza z tych z okresu powojennej Polski. Niestety minęło już zbyt wiele lat, by jednoznacznie orzec, czy był czy nie był winny zarzucanych mu zbrodni. I w taki sposób opisuje tę sprawę Anna Poppek. Nawet zbierający dowody prokurator Leszek Polański zrezygnował z jej prowadzenia, gdyż nie był przekonany o winie Marchwickiego. Natomiast zdania członków grupy operacyjnej były podzielone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka książki podaje postać Zdzisława Marchwickiego, tylko czy jego proces jednoznacznie wykazał na jego winę, czy nie czasy i powiązania jednej z ofiar byłego sekretarza partyjnego, spowodowały do jego osądzenia? Z pewnością lektura godna uwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.