Pozycja materiału w rankingach:
Każdy ma taką miłość, jaką sobie wybiera. Obiektem mojej miłości jest tym razem Poczta Polska. Nie ukrywam, że jest to uczucie bolesne i przyprawiające mnie czasami o kołatanie serca. Dlaczego? O tym niżej...
Jako osoba aktywna i utrzymująca kontakty ze światem, zmuszona jestem od czasu do czasu korzystać z usług Poczty Polskiej. Nie da się przecież wysłać paczki za pośrednictwem komputera, ani też przesyłki realnej tym sposobem odebrać. Zmuszona jestem zatem do wchodzenia w interakcję z Pocztą Polską. Pół biedy gdy list lub paczuszkę muszę nadać w zaprzyjaźnionym urzędzie pocztowym. Gdy udaję się zatem do urzędu w celu wiadomym - uzbrajam się w cierpliwość, by wystać w długiej kolejce, a gdy już przy okienku się znajdę - posyłam serdeczny uśmiech "panience z okienka" - co na ogół pomaga i moja przesyłka wędruje do adresata. Zobacz także:
Artykuły
(169)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.53)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 16.02.2010 21:40
Mnie by też szczęka opadła do samej ziemi ze zdumienia - Rafale. Kurierzy DHL uprzedzają o swojej wizycie sms-em i nawet podają orientacyjny czas przybycia. Ale żeby Poczta Polska? Tego się nie spodziewałam... Wszystko zależy od ludzi i organizacji pracy, czyli należy wnioskować, że w Lublinie dyrektor oddziału PP wziął sobie do serca utyskiwania klientów i coś z tym zrobił.
No i jeszcze trzeba mieć trochę szczęścia. Mój łut szczęścia to świetne kontakty z listonoszem - Panem Piotrusiem. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Pozdrawiam!!
Rafał Gdak 16.02.2010 21:00
Muszę przyznać, że w ostatnim czasie mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Przeżyłem pozytywny szok, gdy Pan listonosz zadzwonił do mnie z pytaniem, o której godzinie moze dostarczyć przesyłkę! Nie był to kurier UPS, DHL, Masterlinka czy innego GLS, ale pracownik Poczty Polskiej. Nie mogę podnieść opadniętej szczęki z podlogi już od 2 tyg. Inne przesyłki docierają ostatnio bardzo szybko. List z Francji szedł 5 dni, paczki dochodzą na drugi dzień - może mam szczęście nie wiem...
Mariusz Mazewski 16.02.2010 20:54
w piątek wysłałem paczkę do kijowa a już w poniedziałek popołudniu już była na miejscu..
Piotr Wierzbicki 16.02.2010 20:45
Poczta Polska to najgorzej zorganizowana firma. Jeden jej plus to tylko to że jest w nazwie "Polska".
Weronika Trzeciak 14.02.2010 19:03
A Ja Pocztę Polską pokochałam, jak musiałam na niej bywać średnio 2 razy w tyg. I zazwyczaj z mnóstwem listów poleconych. Paczki też się zdarzało nosić. Ciągle kolejki, narzekania pań w okienku, żółwie tempo ich pracy - to jest to. ;)
Ryszard Jan Zagórski 14.02.2010 18:50
Znana to firma ze swoich osiągnięć, więc stara się utrzymać swój poziom. Gdybym nie dopytał o paczkę (priorytet) na którą czekałem od chwili wysłania 5 dni, to jeszcze z tyle by leżała. Pracownica dobrze mnie zna, więc powiedziała "dobrze, że pan spytał, bo jeszcze tu by poleżała z tydzień".
Ewa Łazowska 13.02.2010 19:21
Trzeba dodać, Jadziu - w usługach państwowych, czyli w Poczcie Polskiej. Korzystam czasami z poczty kurierskiej np. In Postu i tam takich problemów z dostarczeniem przesyłek nie mają, choć podobno ta poczta kurierska cieszy się co raz większym wzięciem.
Jadwiga Kowalczyk 13.02.2010 18:31
Ha! Tekst koresponduje doskonale z tym, co pisze p. Beata Pflanz link
o niemożności wysłania pieniędzy za granice, do organizatorów wystawy.
Za ile lat - i czy w ogóle - ludzie pracujący w tzw. usługach zaczną myslec o wygodzie klienta?
Mirek Suchodolski 13.02.2010 17:15
Napisałbym wiele, ale cenzura nie przepuści mojego miłosnego listu do PP, a klawiatura w komputerze spali się ze wstydu. Moje układy scalone, dają znać o swoim istnieniu jak czekam 7 dni na priorytet z Elbląga (62km różnicy.) Pani Ewo miłość im wszystko wybaczy, ale pani miłość bo ja jakoś za nimi nie przepadam. PRIORYTET.
Adam Sęczkowski 13.02.2010 15:53
Też "kocham" Pocztę Polską. Ponoć 18-go stycznia Redakcja wysłała do mnie Legitymację na rok 2010. Do tej pory czekam ...
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)