Facebook Google+ Twitter

Pocztówkowy skok na Telekamerę dla "Barw szczęścia"

200 tysięcy złotych zainwestowano w próbę wpłynięcia na wyniki głosowania w plebiscycie Tele Tygodnia. Telekamera dla serialu "Barwy szczęścia" i dla Katarzyny Zielińskiej mogła zostać zdobyta nie całkiem legalnie - ustalili dziennikarze Rzeczpospolitej.

Ilona Łepkowska, autorka scenariusza do "Barw szczęścia" / Fot. PAPZorganizowana grupa osób przez 8 tygodni głosowania na Telekamery 2011 wysłała kupony za ponad 200 tysięcy złotych. A wszystko po to, by "Barwy szczęścia" zwyciężyły w kategorii serial codzienny - informuje Rzeczpospolita.

Od 2 listopada do 4 stycznia widzowie mogli głosować w plebiscycie Tele Tygodnia. Do dyspozycji mieli: internet, sms lub kupon, który należało wyciąć z Tele Tygodnia, wypełnić i wysłać. Organizatorzy zadbali, by w regulaminie znalazł się zapis, który wyeliminuje nieuczciwe działania i zastrzegli, że z jednego numeru telefonu i z jednego komputera (adresu IP) oddać można tylko jeden głos.

Żadnych ograniczeń nie wprowadzono jednak przy głosowaniu z wykorzystaniem kuponu i karty pocztowej. "Uczestnik może wziąć udział w Plebiscycie, wysyłając dowolną ilość kartek/kuponów" – zapisano w regulaminie.

Z tego zapisu skorzystała zorganizowana grupa, która na życzenie zleceniodawcy związanego z "Barwami szczęścia" wycinała z "Tele Tygodnia" kupony konkursowe, wypełniała je i naklejała wraz ze znaczkami na karty pocztowe.

Katarzyna Zielińska, aktorka serialu "Barwy szczęścia" / Fot. PAPRedakcja "Tele Tygodnia" (pisma należącego do wydawnictwa Bauer), po zainteresowaniu się sprawą przez dziennikarzy Rzeczpospolitej, kilka dni przed ogłoszeniem wyników konkursu unieważniła ok. 70 tysięcy głosów, które "mogły mieć znaczący wpływ na wyniki głosowania".

Dziennikarze "Rzepy" dotarli do Pawła, mężczyzny, który wraz z grupą kilkunastu zaufanych osób, przez osiem tygodni wypełniał i wysyłał kupony, głosując na "Barwy szczęścia". "Za każdy głos dostawałem 30 groszy" – wyjaśnia Paweł. "W próbę ustawienia wyników zainwestowano ponad 200 tys. złotych. Wysłaliśmy około 70 tys. głosów. Własnoręcznie wypełniłem 4 tysiące [kart]".

Maciej Brzozowski, dyrektor PR grupy Bauer Media, nie chciał rozmawiać z "Rzeczpospolitą". Odpisał, że "plebiscyt przeprowadzany jest z pełnym poszanowaniem przepisów regulaminu, liczenie głosów zaś odbywa się pod nadzorem firmy Deloitte Audyt, co stanowi gwarancje rzetelnego przeprowadzenia ww. plebiscytu".

Ostatecznie "Barwy szczęścia" otrzymały nagrodę w kategorii serial codzienny. W kategorii najpopularniejsza aktorka zwyciężyła Katarzyna Zielińska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Janka rogal
  • Janka rogal
  • 10.02.2011 11:52

Ja również żałuję ,że nie wygrał serial Czas honoru,Jest świetny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz widac, ile warte sa takie plebiscyty. Niestety przyznaje sie bez bicia ,że i ja sam w nich uczestnicze i prosze przyjaciól (oczywiście nie placąc nikomu) i znajomych, aby glosowali w takiej czy innej sprawie. Jak latwo tu o naduzycia i manipulacje, pokazało także ubiegloroczne glosowanie na DO roku. Dlatego wole, jak nagrody i tytuly przyznaje jakies wiarygodne gremium: jury, kapitula, gdy licza się jasne, wymierne kryteria, a nie pozamerytorczne "glosy" tlumów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to ciekawe! Do czego to dochodzi?! Osobiście żałuję, że Telekamery nie otrzymał "Czas honoru". A Pani Zielińska... dobrze, że telekamery nie dostała Magdalena Schejbal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.