Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59586 miejsce

Poczuj się jak "Puszczyk" Jana Grzegorczyka

Przed trzydziestką, czterdziestką, pięćdziesiątką, z reguły wtedy człowiek podejmuje się życiowych refleksji, podsumowań, określenia tego co się udało, co można spisać na straty. "Puszczyk" Grzegorczyka kusi, postawić grubą krechę i zacząć wszystko od nowa.

Puszczyk. / Fot. Jan GrzegorczykJana Grzegorczyka poznałem czytając "Chaszcze", w których przyznaję, ugrzęzłem po szyję i nie bardzo miałem ochotę z nich wyjść. Stąd z tym większym zaciekawieniem sięgałem po nową powieść absolwenta polonistyki na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.

"Puszczyka" zacząłem czytać w domu, mieszkam na prowincji, więc klimat idealnie wkomponował się w wątek książkowy. Rojno, gdzieś na skraju Puszczy Noteckiej, w oddali słychać żurawie, pomruk pracujących traktorów, szeleszczące, zbliżające się do zimowego snu pozłacane liście i to wyjątkowe, jesienne, zachodzące słońce. Kto nie chciałby pobyć tu choć przez chwilę, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, pośpiechu, zapachu spalin? Wydaje się, że takie pytanie postawił sobie główny bohater Stanisław Madej, pisarz. On chciał.

Tak to już jest z zawodem pisarza, że często (potencjalna) sława nie idzie w parze ze szczęściem, miłością, ale zamienia się w wszechobecną samotność. Staszkowi wypełnia ją pies Rubin i grób rodziców. Zrobiło się smętnie, nudnawo, powiało jesienną depresją. Aż tu nagle grzmot, niczym przejście trąby powietrznej. W Rojnie ginie lokalny proboszcz, jak na ironię spada w kościele z drabiny. Życie płata rożne figle, dziwny zbieg okoliczności, zwyczajnie na księdza przyszła kolej, starają się wyjaśniać mieszkańcy i prokuratura. Ale jest coś w pisarzu, dziennikarzu, co nie pozwala dać wiary w te wszystkie wyjaśnienia. Stanisław Madej rozpoczyna swoje prywatne śledztwo.

Dalej czytałem "Puszczyka" tuż przed rekolekcjami wielkopostnymi. W myślach krążyły liczne skojarzenia, podobieństwa z wątkiem książkowym. Proboszcz zna przecież tyle ludzkich historii, błędów, wahań, niejednokrotnie działań naruszających prawo. Może komuś zaszkodził, może wiedział za dużo?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Magda
  • Magda
  • 27.03.2012 09:05

Przyjemna recenzja. Faktycznie Grzegorczyk potrafi stworzyć specyficzny klimat, też czekam, czy powstanie ciąg dalszy Puszczyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.