Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Pod numerem 112 nie można było uzyskać pomocy

Pozycja materiału w rankingach:

66056 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 16pkt

Oceń:

Pod numerem 112 nie można było uzyskać pomocy


Numer 112 jest numerem alarmowym czy numerem bezradnym? Gdzie szukać pomocy?

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Darek Delmanow/PAPNasza przyjaciółka mieszkająca poza granicami Polski, podczas rozmowy telefonicznej straciła przytomność.

Zadzwoniłam pod nr 112 i zgłosiłam całą zaistniałą sytuację. Prosiłam dyżurnego o pomoc. Niestety, nie otrzymałam jej.

Dyżurny mający tej nocy służbę nie potrafił mi pomóc. Nie umiał, ponieważ stwierdził, że nie zna ani języka ani numeru telefonu, pod który mogłabym zadzwonić. Podziękowałam za rozmowę i dodałam, że poradzę sobie bez niego. Dręczyło mnie pytanie, jak pomóc osobie z "wirtualnego świata", nie znając telefonu alarmowego w Hamburgu ani języka?

Pomyślałam, że zaryzykuję. Zadzwoniłam pod numer telefonu Polizeikommissariat 44 w Hamburgu. Nie rozumiałam, co do mnie mówili. Jedyne, co mogłam zrozumieć, to słowo adres. Przeliterowałam imię i nazwisko, a także adres osoby potrzebującej pomocy. Po zakończeniu prosiłam Boga, by tylko poważnie potraktowali to, co powiedziałam. Po około pół godziny dowiaduję się od Beatki, że rozmawia z Benią. Powiedziała że, obudził ją dzwonek do drzwi. Zdziwił ją widok policji i lekarza. Prawdopodobnie Bernadeta mogła być nieprzytomna przez około godzinę. Jestem szczęśliwa z tego powodu, że wszystko dobrze się skończyło.

Po zaistniałej sytuacji nasuwa mi się milion pytań... Do kogo mamy się zgłaszać i dzwonić, jeśli ktoś potrzebuje pomocy poza granicami kraju? Jestem w Polsce, a w Hamburgu ktoś potrzebuje pomocy! Co robić? Dlaczego połączenie z policją poza granicą Polski musi być tak drogie? Jesteśmy skazani na bezsilność? Nikt o tym nie pomyślał? Przecież jeszcze nieraz może przydarzyć się podobna sytuacja.

Zadaję sobie pytanie. Czy numer 112 jest numerem alarmowym? A może to numer bezradny? Czy dyżurni obsługujący numer 112 są kompetentni? Czy mają odpowiednie przeszkolenie? Co robi operator odbierający połączenie?

Do kogo się zwrócić, gdy twój przyjaciel jest daleko stąd i nagle potrzebuje pomocy?

Zobacz także:

Dorota Beata Głowacka OFFline profil autora

Autor: Dorota Beata Głowacka

Napisz do autora

Artykuły (137) Galerie (13) Średnia ocen (4.40)

Wiek: 44 | Miejscowość: Płock | Kraj: .Polska

O mnie: Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...], jest moje własne życie i mój własny punkt widzenia... dorota.pezo@wp.pl... gg 12553371... ... nr tel.721 014 537

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Beata Traciak 19.10.2009 13:00

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 16

Przestroga na pszyszłość...policja nie pomogła..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 19.10.2009 12:39

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 23

Nie rozpatrujmy tego w kategoriach zarzutu, tylko jako precedens, który może się powtórzyć - żyjemy, jak lubią powtarzać rządzący, w zjednoczonej Europie, jeździmy za granicę zarobkowo i turystycznie, do nas też przyjeżdżają obcokrajowcy. Warto przewidzieć jakieś procedury na wypadek podobnych zdarzeń. Choćby to, żeby dyżurujący znali podstawy angielskiego - w końcu jest to dziś język uniwersalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 19.10.2009 12:34

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 18

*Naszej-Klasie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 19.10.2009 12:33

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 16

Adam..to była szybka akcja na śledziku..cały czas komunikowaliśmy się..To nie tak,że Ona zasnęła,ale podczas mojej z nia rozmowy usłyszałam:-Beatkaaa i głucha cisza..Szybko wpadlam na śledzika na Baszej-Klasie..integracja była wprost nie do uwierzenia..pomagali wszyscy..numery telefonów..namiary,ale jednak jest to dziwne,bo przecież jednak ten numer po cos jest..powinni pomóc..tym razem się udało Dorocie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 19.10.2009 11:49

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 13

Ona była nieprzytomna Dorotko już bardzo długo..porobiono badania i Benia nie zgodziła się na szpital..Ale?uratowane życie dzięki sledzikowi i przedewszyskim tym,ze nie straciłaś głowy..
Tak jak pisze Irenka..jak to jest?że policja nie pomogła??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Irena Grześ 19.10.2009 11:36

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 16

Smutne, ale taka jest właśnie nasza rzeczywistość...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.