Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

49378 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 21pkt

Oceń:

Pod osłoną krzyża


Ciągłe oglądanie relacji z "rewelacji" jakie odbywają się na placu prezydenckim jest już dosyć nudne. Co więcej - myślę, że może tam się już wydarzyć wszystko, łącznie z lądowaniem samolotu z Talibami. "Pod znakiem krzyża" właśnie.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Warszów_-_krzyż.jpg / Fot. wikimedia commonsManifestacja, kontrmanifestacja, obrońcy krzyża, przeciwnicy, zwolennicy jego przeniesienia. Do całego repertuaru zdarzeń, brakuje jeszcze tylko parady równości, no może jeszcze kilku innych kwestii.

Cały problem tkwi w tym, że tak czy inaczej, tym żenującym spektaklem żyje dziś cała Polska.
Nie ma osoby, która nie słyszałaby o "akcji pod krzyżem" i nie ma osoby, która nie skomentowałaby tego na swój sposób. Pytanie brzmi: W jakim kraju my żyjemy i czym tak naprawdę się zajmujemy?

Nie sądzę, żeby nasza codzienna egzystencja w jakiś szczególny sposób zależała od tego, czy przed Pałacem Prezydenckim stoi jakiś symbol, czy nie. I pewnie nie zależy też od tego, jak bardzo temu symbolowi kibicujemy, albo jak mocno jesteśmy mu przeciwni.

Ale to chyba nie jest teraz najważniejsze, bo zupełnie nieświadomie, bezwiednie i bez sensu, popchnięto nas w walkę przeciwko albo za. Z całej siły nakazuje się nam opowiedzenie po którejś ze stron. W innym bowiem przypadku oskarża się nas o to, że nie jesteśmy godni albo moralnie nieodpowiedzialni, albo za wszelką cenę nie mamy w sobie chęci uczczenia ofiar smoleńskiej katastrofy.

Tylko niech mi ktoś powie, że to właśnie o te ofiary w tym całym zamieszaniu chodzi. Bo przecież już dawno nie. Beznadzieja tego konfliktu jest na tyle wielka, że chyba nikt już nie wie o co się "bijemy", dlaczego i po co.

Trudno bowiem powiązać mi chrześcijańską moralność i miłosierdzie z zaciekłymi fanatykami, którzy w wersji oficjalnej do obrońców krzyża się zaliczają. Trudno też uznać za normalne happeningi, które wzniecają na Krakowskim Przedmieściu zwolennicy tzw. "normalności".

Tu chyba nic nie jest już normalne.
A najbardziej nienormalne jest to, że krzyż, który każdy może nosić w sercu, albo i nie, stał się symbolem zaciekłości, agresji, śmieszności i farsy.

Zobacz także:

Julita Majewska OFFline profil autora

Autor: Julita Majewska

Napisz do autora

Artykuły (42) Galerie (2) Średnia ocen (4.23)

Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska

O mnie: sport plus inne pasje :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Tadeusz Śledziewski 13.08.2010 23:47

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 46

Pani Basiu!
Użyła Pani sformułowania "garstka oszołomów". Mnie takie sformułowania rażą i nic na to nie poradzę. Nazwać, też jeszcze Pani nie nazwałem. Dopiero miałem to zrobić. Nie wszyscy czytają co napisałem. Na to też nie mogę nic poradzić. Nie dam sobie przetłumaczyć - winę za zrobienie awantury ponosi Bronisław Komorowski. Kiedy nabroił, nie był jeszcze Prezydentem "pełną gębą". Niepotrzebnie zrobił z krzyża problem. Gdyby porozmawiał z kim trzeba - krzyż by został przeniesiony, ale On zaprotestował, zamanifestował swoją dezaprobatę z obecności krzyża - po co? Dla okazania swojej wielkości, swojej mocy? Wciąż powtarzam: Polityk musi posiadać umiejętność przewidywania skutków swoich decyzji. Chyba, że Jemu zależało na osiągnięciu takich skutków? Prości ludzie reagują spontanicznie. Ale to prości ludzie są Obywatelami Państwa i z Nimi powinni się politycy liczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 13.08.2010 15:33

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 53

Swego czasu interesowalem sie kryminologią. Brunon Hołyst autorytet wbił mi do głowy pewną tezę Cui prodest scelus fecit. Autorka w ostatnim zdaniu stawia jakby pytanie właśnie o to.Komu ta /zbrodnai/ przyniosła korzyść. Moim zdaniem z pewnością SLD. Mogli wreszcie unieść głowy. Może wyjście od tego dałoby pewne rezultaty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 13.08.2010 14:17

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 51

Panie Tadeuszu, jest Pan pewien, że to walka z wiarą? A może raczej walka o wiarę. Tę prawdziwą, którą wierzący ma w sercu, a nie na języku...
Odejście prze Kościół od istoty wiary doprowadziło kiedyś do reformacji. Przez długie lata lała się krew - po obu stronach chrześcijańska. Rządzący w wielu państwach skwapliwie korzystali z tego konfliktu, żerując na uczuciach religijnych poddanych. Czy warto powtarzać stare błędy?
Proszę zwrócić uwagę właśnie na stanowisko duchowieństwa w tej nieszczęsnej sprawie. Biskup Pieronek podziela poglądy Kazimierza. Wielu innych kapłanów również. Czy ich nazwie Pan bezbożnikami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 13.08.2010 13:06

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 47

Tadeuszu nikt tak nie walczy z religią katolicką jak kler i purpuraci. Pycha i pogarda dla owieczek, zawłaszczanie Państwa. Więc mając zrozumienie dla Twych słów ośmielam się wtrącić, że nie do końca przedstawiają realia. Twierdzę również, że wynaturzenia "elyt" Solidarności i Kościoła leżą u zarania naszej bidy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.08.2010 11:32

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 41

Profesjonalnie zostało wykorzystane przez Jarosława Kaczyńskiego postawienie tegoż krzyża. Najpierw z nieba spadł mu jego brat Lech, bez sukcesu wyborczego - teraz jest krzyż ostatniej szansy. Jarku, do dzieła: jątrz, podpalaj kraj - jesteś większy od Nerona, Napoleona i Piłsudskiego. Chcesz zostać carem??? Nie ma sprawy, wystarczy zmienić konstytucję. Albo podpowiedzieć koczującej garstce ludzi, czego prócz pomnika i mauzoleum mają się domagać. Przecież już nie raz skandowano twoje "święte" imię. A może marzysz o zamieszkaniu w pałacu? Nie ma sprawy, żądania możesz dokładać aż do przyszłorocznych wyborów. Proponuję opracować grafik dyżurujących i listę haseł. Realizowane po kolei, nie wszystkie na raz. Będzie czym zająć naród i media przez cały rok jeszcze. Nie ma wroga? Trzeba go wykreować, to przecież twoje ulubione zajęcie. Jesteś mistrzem manipulacji i insynuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 13.08.2010 10:41

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 41

Panie Tadeuszu, czy czasem nie zanadto zbliża się Pan do poziomu rynsztoka? Nie dość, że opatrznie rozumie Pan intencje autorki komentarza, to jeszcze obrzuca Ją niewybrednymi inwektywami. Doprawdy pogratulować kultury Miły Panie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 13.08.2010 08:22

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 51

Aaaa. ! zapomniałam dodać. Starą klępą to ja jestem. Nie da się ukryć. hihihihii. tak więc nie jest z Pana żaden Kolumb. ;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 13.08.2010 08:21

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 52

No. niestety. Panie Tadeuszu . Nie zrozumiał Pan. A ja już nie mam sił tłumaczyć. Proszę mi wybaczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneusz Mosiczuk 13.08.2010 08:19

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 43

Tadeusz z całym dla Ciebie szacunkiem. Chyba źle zrozumiałeś Basię. Dlaczego? Zobacz to
link i to
link
to nie jest kwestia poglądów. My uwielbiamy wszystko upolityczniać. A życie płata figle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 13.08.2010 08:01

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 52

Do Pani Basi Romer Kukulskiej. Miła Pani! Jeśli Pani jeszcze kiedykolwiek nazwie ludzi o odmiennych od Pani poglądach - "oszołomami", to ja Panią nazwę - "Starą klępą".

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.