Facebook Google+ Twitter

Podaruj 1 procent dla Krasnala

- Mamo, mamo kiedy pójdziemy do Krasnala? - spytał mnie któregoś dnia syn. - A gdzie wy właściwie idziecie? Do jakiego Krasnala? - zainteresowała się znajoma, która również słyszała to pytanie. - Czy to jakaś sala zabaw?

KRASNAL / Fot. Logo Stowarzyszenia Rodziców Dzieci NiepełnosprawnychKRASNALKrasnal salą zabaw? Hmmm. Uśmiechnęłam się na takie porównanie. Krasnal to poradnia dla dzieci niepełnosprawnych. Prawdę mówiąc, dlaczego nie miałby nią być? Przecież dzieci lubią tu przychodzić. Tak jak mój syn, który nie może się doczekać kolejnej wizyty, a przychodzi tu kilka lat, niemalże od urodzenia.

Pobyt w Krasnalu, to wizyty u lekarzy i terapeutów, To częsta, codzienna i męcząca rehabilitacja. Czasem i zabawa. Ale przede wszystkim - ludzie. Ci, którzy tu pracują, tworzą klimat tego miejsca. Bo to miejsce jest jak dom rodzinny, do którego chce się wracać. Do którego chcą wracać chore dzieci.

Pod opieką Krasnala znajdują się dzieci w wieku do 18 lat, u których zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce, uszkodzenie centralnego i obwodowego układu nerwowego, zespół Downa, rozszczep kręgosłupa, wady rozwojowe, upośledzenie umysłowe w różnym stopniu bądź autyzm i pokrewne zaburzenia. Każdy pacjent ma opracowany swój indywidualny program terapii.

Mały pacjent po skończonym masażu i jedna z ulubionych pań - pani Ela. / Fot. Ewa KrzysiakStowarzyszenie Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych Krasnal powstało w 1996 roku, z inicjatywy rodziców chorych dzieci. Kilka miesięcy później został powołany Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej - Poradnia Rehabilitacyjna dla Dzieci Krasnal. Do dyspozycji otrzymała kilka pokoi w bloku na warszawskim Tarchominie. Wiadomość, o tej placówce, w której można znaleźć fachową pomoc i dobrych specjalistów roznosiła się pocztą pantoflową. Przekazywali ją sobie rodzice chorych dzieci, szukający dla nich pomocy lekarskiej. Znajdująca się kilka ulic dalej przychodnia publiczna takiej informacji nie udzielała.

W Krasnalu nawiązują się przyjaźnie pomiędzy dziećmi, personelem i dziećmi jak i między rodzicami. Oprócz rehabilitacji organizowane są różne imprezy np.Spotkanie świąteczne czy
Rodzinna Integracyjna Olimpiada Sportowa, w ktorej bierze udział cała rodzina: dziecko niepełnosprawne, zdrowe rodzeństwo i rodzice. Tutaj nie ma przegranych. Tu każdy jest zwycięzcą.
Jak mówią pracownicy Krasnala: Uśmiech dzieci oraz zaufanie rodziców jest najlepszą nagrodą, jaką można dostać za swoją pracę. Aby uśmiech ten trwał długo, a dzieci mogły czuć się lepiej, warto przekazać 1 procent podatku. Wpłat można dokonywać na podane niżej konto wpisując:

Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych KRASNAL
03-187 Warszawa, ul. Pancera 10
Bank Zachodni WBK SA 03 1090 1841 0000 0001 0092 9776
nr OPP 0000025838

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

:-))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.04.2009 01:57

caly czas sie gubie w tym dziwnym serwisie




olus

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.04.2009 01:55

Pani Ewo! Piotruś i Krasnale zasługują


n a

nasze


WSPARCIE !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nieopodal mnie, znajduje się Ośrodek dla Dzieci Niepełnosprawnych, działający na identycznych zasadach co warszawska Poradnia. Znam osobiście dzieci, które z radością uczęszczają na terapie zajęciowe, a personel to świetni specjaliści, zawsze pogodni, uśmiechnięci i życzliwi dla dzieci i rodziców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy okazji podzielę się czymś, co mnie kiedyś poruszyło...

"Wyjątkowa Matka

Czy zapytaliście się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?
Postaraj się wyobrazić sobie Boga, który daje wskazówki swym aniołom zapisującym wszystko w swej olbrzymiej księdze.
"Malecka, Maria, syn. Święty patron, Mateusz".
"Kurkowiak, Barbara, córka. Święta patronka, Cecylia".
"Michalewska, Janina, bliźniaki. Święty patron... niech będzie Gerard".

Wreszcie mówi z uśmiechem do anioła jakieś imię:
"Tej damy dziecko upośledzone".
A na to ciekawski anioł:
"Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa".
"Właśnie tylko dlatego - mówi uśmiechnięty Bóg. - Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie, czym jest radość? Byłoby to okrutne".
"Ale czy będzie miała cierpliwość?", pyta anioł.
"Nie chcę, aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęłaby w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić".
"Panie, wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie".
Bóg uśmiechnął się:
"To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu".
Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.
"Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?".
Bóg przytaknął.
"Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy "mamo", uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo, zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak jasno, jak ja sam widzę (ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie i w każdym dniu jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie."
"A święty patron?", zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
"Wystarczy jej lustro"."

/Fragment z książki Bruna Ferraro "Kółka na wodzie"./

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za promocję przyjaznej przychodni. Popieram wniosek z tytułu artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.