Facebook Google+ Twitter

Podaruj serce nienarodzonej Antosi...

Antosia przyjdzie na świat za 70 dni. Niestety, ma ciężką wadę serca - hipoplazję lewego serca HLHS. Zaraz po porodzie, musi przejść jedną z trzech poważnych operacji serca w Monachium. Rodzice Antosi proszą wszystkich o wsparcie finansowe!

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Paweł Nowak/Dziennik Łódzki- Nazywamy się Agnieszka i Michał Kowalczyk. Od ponad roku jesteśmy małżeństwem i mieszkamy w Częstochowie. Jestem w 27 tygodniu ciąży i wiemy już, że urodzi się córeczka, która będzie miała na imię Antosia. Gdy byłam w 21 tygodniu ciąży dowiedzieliśmy się, że dziecko ma jedną z najcięższych wad serca - hipoplazja lewego serca HLHS. U dzieci z tą wadą nie wykształcona jest lewa komora serca. Ta diagnoza była dla nas ciosem...

Wada serca jaką ma Antosia, wymaga przeprowadzenia trzech operacji w pierwszych dwóch latach życia. Operacje te będą przeprowadzone na otwartym sercu. Dodatkową trudnością dla rodziców Maleństwa, jest fakt, iż operacje te, muszą być wykonane w Klinice Uniwersyteckiej w Monachium. Koszt pierwszej operacji to 25 tys. euro. - Ponieważ pierwsza operacja Antosi musi być przeprowadzona w pierwszych dniach po urodzeniu, poród [planowany termin - 29 listopada 2008r. - przyp. red.] musi się odbyć również w klinice w Monachium - stwierdzają rodzice Antosi. - Koszt porodu to dodatkowe 8 tys. euro. Koszty te znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe, w związku z tym błagamy o pomoc dla naszej Córeczki. Pieniądze musimy zebrać w ciągu 2 miesięcy...

- Antosia urodzi się z bardzo skomplikowaną wadą, pod postacią zespołu niedorozwoju lewego serca. Bez interwencji operacji kardiochirurgicznych jest to wada zagrażająca życiu - napisała w liście otwartym do ludzi dobrej woli wiceprezes fundacji "Cor Infantis - Serce Dziecka", Edyta Paradzińska.

- Bardzo pragniemy, by nasze dziecko dzięki Waszej pomocy mogło cieszyć się największym darem, jakim jest życie. Prosimy, nie zostawiajcie nas samych w tak trudnej sytuacji - apelują Agnieszka i Michał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Witam Panstwa, zapewne wiekszosc z Was ma profile na Naszej Klasie - dlatego zapraszam na moje forum " Słoneczko " > http://nasza-klasa.pl/forum/10/9007

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.09.2008 17:28

Tak, maile Pawla rozwialy moje watpliwosci, za ktore bardzo przepraszam! Pieniazki pojda w poniedzialek... Mam nadzieje, ze przyczynie sie do uratowania Antosi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokonie, kolega otrzymal już ode mnie kopie pisemnych potwierdzeń z obu instytucji. Myślę, iż listy te, w zupełności wystarczą, aby rozwiać Jego wątpliwości. Pozdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A Be
  • 03.09.2008 09:06

Witam Cię Marku oraz resztę ludzi dobrej woli. Chciałbym w imieniu przyjaciół rozwiać wszelkie wątpliwości. Zbiórka pieniędzy jest prowadzona rzeczywiście trochę "na szybko" i nieprofesjonalnie ponieważ nigdy tego wcześniej nie robiliśmy. Jeśli nie przekonują Was artykuły w tym portalu. Zobaczcie proszę, reportaż telewizyjny na TV Orion (http://www.tvorion.pl/index.php?action=show_news&idNews=4038) publikacje w najbliższych numerach superekspresu audycji radia fiat z Częstochowy. Wszelkie dokumentacje znajdują się na stronie Michała i Agi na www.serceantosi.pl. Można też odwołać się do autorytetów posła na Sejm Cezarego Tomczyka, Prezydentów Miast Częstochowy Tadeusza Wrony i Miasta Sieradza, którzy osobiście włączyli się w akcję zbiórki pieniędzy. Pomoc jednak choć płynie z wielu miejsc jest ciągle niewystarczająca. Walka o życie trwa! Pozdrawiam wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.09.2008 20:15

Pawel, jeszcze jedno. Rzeczywiscie, oficjalne stanowiska w tej sprawie wspomnianej przez Ciebie fundacji oraz Caritasu, rowniez rozwialyby moje watpliwosci. Czy zwrociles sie do tych instytucji przed napisaniem artykulu? Wyniki badan, widoczne w linkach, ktore podales, nie zawieraja typowych, biurokratycznych cech oficjalnych dokumentow. Ani jednego podpisu, ani jednej pieczatki... Jedynie nazwisko lekarza prowadzacego, ktorego zaraz zaczne szukac w sieci... :) Prosze, udowodnij mi, ze Antosia istnieje! Zapewniam Cie, ze wtedy jej rodzice beda mogli oczekiwac duzego wsparcia z mojej strony...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A moim skromnym jest. Upublicznione, czy nieupublicznione, to nie ma znaczenia, prawo jest prawem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim skromnym zdaniem ..jeśli rodzice podają do publicznej wiadomości swoje dane osobowe i wynik badania itd..to już tu nie ma tajemnicy

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.09.2008 19:57

Masz racje, Pawel... Aby nie bylo watpliwosci: ja nie zarzucam Ci klamstwa, w zadnym przypadku!

Nie zadam od kliniki zdradzenia tajemnicy lekarskiej. Wystarczy mi potwierdzenie istnienia Antosi - to im wolno...

Poczekam na odpowiedz i zglosze sie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, od potwierdzania jest Fundacja i Caritas, które prowadzą zbiórkę - Fundacja potwierdziła, że Antosia jest ich podopieczną. Wątpię, aby klinika dyskutowała z kimś obcym o wynikach prywatnych badań. W końcu jest tajemnica lekarska... To że wyniki zostały opublikowane - przez rodziców dziecka, wcale ich z tej tajemnicy nie zwalnia...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.09.2008 19:23

Oto tresc maila, ktory wyslalem na adres mailowy widocznej w pierwszym linku (wyniki badan cz.1) kliniki - www.klinikanieplodnosci.pl

Szanowni Panstwo!
Na lamach informacyjnego serwisu internetowego link znalazlem artykul traktujacy o ciezkiej wadzie serca nienarodzonego jeszcze dziecka, wymagajacej natychmiastowej operacji po urodzeniu. Link do artykulu: link Poniewaz artykul zawiera przekierowania do ujetych w formie elektronicznej kopii wynikow badan przeprowadzonych przez klinike provita - link: http://img58.imageshack.us/my.php?image=wynik1bx1.jpg , bardzo prosze o potwierdzenie faktow opisywanych w artykule. Jestem osoba, ktora chce pomoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.