Facebook Google+ Twitter

Podatek ekologiczny zastąpi akcyzę na samochody

Nowy podatek najbardziej dotkliwy będzie dla właścicieli starych samochodów. Ma być on naliczany w oparciu o poziom emisji spalin. Właściciel piętnastoletniego auta będzie musiał rocznie zapłacić nawet trzy tysiące złotych.

Czternastoletni "Polonez Caro" / Fot. Bogusław SieleckiNowy podatek na pewno obejmie wszystkich, którzy zakupią nowy lub używany samochód po jego wprowadzeniu. Dla nowych pojazdów jego wysokość będzie uzależniona od poziomu emisji spalin. Wysokość podatku za wehikuł używany zostanie dodatkowo uzależniona od pojemności silnika – im wyższa pojemność, tym wyższy podatek. Najwięcej zapłacą właściciele samochodów wyprodukowanych przed 1992 r., gdyż te auta nie spełniają żadnej z norm emisji spalin.

Ministerstwo Finansów opracowało algorytm, według którego wyliczana będzie wysokość podatku ekologicznego w zależności od pojemności silnika i roku produkcji. Wkrótce na stronach internetowych MF udostępniony zostanie specjalny kalkulator, który umożliwi każdemu zainteresowanemu dokonanie tych wyliczeń. Najmniej zapłacą właściciele nowych samochodów małolitrażowych, bo szacunkowo około 100 zł rocznie.

Zdaniem ekspertów po zniesieniu akcyzy nowe samochody stanieją, zwiększy się też na nie popyt. Przewiduje się, że w sytuacji, kiedy wysokość rocznego podatku ekologicznego zrówna się z wartością samochodu używanego, zainteresowanie starszymi samochodami osłabnie, zaś ich import stanie się nieopłacalny.

Ministerstwo Finansów rozważa także możliwość rozszerzenia podatku ekologicznego również na aktualnych właścicieli samochodów. Pomysł ten budzi jednak zastrzeżenia z punktu widzenia prawa unijnego, bowiem w ten sposób rząd chce opodatkować samochody, za które już wcześniej została zapłacona akcyza. Jak Ministerstwo Finansów zamierza rozwiązać ten problem dowiemy się po zajęciu stanowiska w tej kwestii przez kierownictwo resortu, co ma nastąpić prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu.

Źródło: Goniec.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

 Agnieszka Brzozowska
  • Agnieszka Brzozowska
  • 08.05.2011 22:45

panie Januszu Wawrzyniaku..........(komentarz kierowany do pana z kom. ukrytego.......)


jestem dziewczyną a na swoje auto zarobiłam a nie drobiłam jak to pan bezczelnie ujął cytuję "nie każdy jest dziewczyną i może sobie dorobić do nowego auta"..... powiem szczerze że moje pierwsze auto które sprzedałam rok temu jest z 1994 roku i ten rzęch jak to pan ujął w ciągu 2 lat jak był w moim posiadaniu holował o wiele nowsze auta niż sam był a mi nigdy nie zdarzyła się awaria. Powiedział pan też że nie ma auta....... może to dlatego że poziom egzaminu na prawko stanowczo przewyższa pana możliwości intelektualne co wyklucza także prowadzenie pojazdów samochodowych a pozwala jedynie na prowadzenie roweru.... Widzę że przemawia przez pana zazdrość i zawiść w stosunku do posiadaczy wszelkich aut oraz zazdrość że kobiety też przejmują inicjatywę we wszelkich możliwych dyscyplinach życia. Fakt że mamy stare auta na drogach, ale to czy nadają się do jazdy czy nie- nie powinni oceniać laicy tacy jak Pan tylko osoby kompetentne na corocznych przeglądach..... Żal mi pana, mam nadzieję że do końca życia będzie Pan pchał swój rower a pana rodzina na starość odda pana do domu starców tylko dlatego że będzie dotacja od państwa za oddawanie nieużytków wszelkiego pochodzenia na korzyść młodych, którym starzy przeszkadzają ^^:) Nie pozdrawiam i nie do usłyszenia- życzy Młoda -mobilna!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakaś następna bzdura naszego rządu który chce bić jak zwykle leżącego.Jak by mnie było stać to może bym sobie kupił nowe auto.Jeżdżę starym sprawnym i nie wiem co to jest awaria auta.Nowe to snobizm dla bogaczy których stać na ciągłe jazdy do serwisów z psującymi się bez przerwy pseudo autami.Rządzący myślą tylko o bogatych obywatelach a resztę mają daleko w "tyle".

Komentarz został ukrytyrozwiń

[quote]anialek35 20.04.2009 11:37

Jak na razie nie przewiduję kupna auta, ale kto wie... Ludzie kupują często używane "rzęchy" , co się do jeżdżenia nie nadają i te rzęchy często tarasują przejścia na osiedlach. A nasz rząd no cóż... Oczywiście plus za przybliżenie tematu:)[/quote]

nie każdy jest dziewczyną i może sobie dorobić do nowego auta

Komentarz został ukrytyrozwiń

RABUNEK W JASNY DZIEŃ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

JadwigA - będziemy, ale nie w ten sposób. Po prostu opodatkuje się tak zwanych najbogatszych, albo firmy... To że i tak rynek przeniesie te podatki na końcowego odbiorcę czyli na każdego z nas to już inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"ekologiczne" - to najnowsze hasełko-worek, do ktorego mozna wrzucic wszystko.
Ciekawe, kiedy zaczniemy płacić "podymne" za grille w ogródkach, "piaskowe" na walkę z gołoledzią
albo "budzikowe" za zakłócanie ciszy, oraz "małpkowe" na catering wszystko jedno w jakich samolotach; najlepiej wszyscy, po równo: wszak finanse państwa to nasze finanse a władzy trzeba stworzyć bezstresowe warunki do rządzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Bogusław jak zawsze umie znaleźć bulwersujący temat na czasie i świetnie go opisać. Oczywistym jest, że podatek ekologiczny to kolejny sposób na łatanie dziury budżetowej. Gdy była akcyza, nikomu nie przeszkadzał ani smród, ani złom, ani zagrożenia. Kasowało się i jazda! Teraz najłatwiej sięgnąć do kieszeni najbiedniejszych - co masa to masa - zawsze się z niej coś więcej wyciśnie - bogaci zawsze znajdą sposób, żeby nie płacić. Pojazdy zabytkowe? Chyba jest odpowiedź w artykule na to pytanie: te samochody zostały wyprodukowane przed 1992 r., a więc...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ktos wie jak bedzie z pojazdami zabytkowymi (wiek pow. 25 lat), ktore jednak na zbyt dluga i kosztowna rejestracje jako "pojazd zabytkowy" poruszaja sie caly czas na tak zw "bialych blachach"?. Jestem obecnie wlascicielem jednego z nich i nie mam pojecia czy ten nowy wytwor naszych urzednikow nie doprowadzi do tege ze "weterani szos" zaczna znikac z polskiego krajobrazu....

Komentarz został ukrytyrozwiń

W sumie to dobrze, żeby niebezpieczny złom nie jeździł po naszych wybojach. Tylko czy to akurat jest celem władzy. Gdy okazało się, że przez lata rządy pobierały akcyzę od sprowadzanych samochodów niezgodnie zprawem Unii Europejskiej, to trzeba w jakiś inny sposób ściągnąć te pieniądze. Była akcyza, to nikomu nie przeszkadzał ani złom na drogach, ani to, że nadmiernie dymi. Kto w Polsce jeździ starymi samochodami? Przecież nie bogaci! Tak więc bogaty poseł zapłaci rocznie 100 zł. podatku ekologicznego, czyli tyle, ile daje napiwku kulnerce po wypiciu małpki. Fiskus sięgnie nie do "swoich" kieszeni, ale jak zwykle swoją zachłannością obciąży przede wszystkich dalitów! Jakim prawem mają jeździć autami? Lepiej niech chodzą pieszo. Jak wsiądą na rower, to też okażą się chińskimi bogaczami i trzeba ich będzie opodatkować. Gdy większość poruszać się będzie piechotą, to znajdzie się sposób, żeby egzekwować jakiś nowy podatek. Może "chodnikowy"? Zawsze w jakiś sposób zedrzeć trzeba skórę z dalita!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.04.2009 16:58

podatki potrzebne jak zdrowie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.