Pozycja materiału w rankingach:
Bilans rocznego dochodzenia: truciciele przebywają na wolności i wciąż trują, a podtruwane ofiary skazane są na areszt domowy, ponieważ przebywanie na zewnątrz uniemożliwia im wszechobecny fetor.
Na początku kwietnia ubiegłego roku do Prokuratury Rejonowej w Poddębicach wpłynęło zawiadomienie, że zakład w Krępie odprowadza ścieki do rzeki Brodni. Wszczęto w tej sprawie śledztwo przeciwko prezesowi zarządu spółki Annie J. i dyrektorowi do spraw produkcji Pawłowi J., które zostało umorzone po 9 miesiącach. Uzasadnienie tej decyzji wciąż zdumiewa wszystkich, którzy mieli okazję je przeczytać.
Paragraf 2. artykułu 182. kodeksu karnego głosi: „Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” Oczywiście, sprawca zanieczyszczenia środowiska podlega karze tylko wówczas, jeżeli zostanie skazany. Wystarczy jednak umorzyć dochodzenie, żeby pozostał bezkarny.
Niestety, również to postanowienie nie świadczy dobrze o działaniach poddębickiej prokuratury. Już na pierwszy rzut oka uderza fakt, że przekręcono nazwę spółki i zamiast Horse Group pojawia się nazwa „House Group”. Powtarza się też błędna informacja, że zakład posiada aktualne zezwolenie wodno-prawne. Kodeks etyczny prokuratora następująco definiuje jego powinności: „Obowiązkiem prokuratora jest dążenie do ustalenia prawdy i udzielanie sądowi pomocy w dotarciu do prawdy w celu wydania sprawiedliwego wyroku.” Mimo to sprawa skażenia środowiska przez zakład w Krępie zostałaby odłożona ad acta
Jaki sens ma utrzymywanie z publicznych pieniędzy instytucji, która nie wywiązuje się ze swoich obowiązków? Dlaczego służby powołane do strzeżenia praworządności i czuwania nad ściganiem przestępstw nie są w stanie sprawdzić tego, co mnie udało się bez trudu? Czy fakt, że obecnie zakład emituje zanieczyszczenia głównie w niedziele i święta czyni jego kierownictwo bezkarnym? - Takie pytania zadają sobie wszyscy mieszkańcy okolic zatruwanych przez zakład w Krępie.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.88)
Miejscowość: Krępa | Kraj: Polska
O mnie: Człowiek płci żeńskiej.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Barbara Jamroz 03.04.2010 15:42
Moje doświadczenia z WIOŚ w ostatnim czasie pokazują że to jest instytucja wymagająca poważnej zmiany - im zależy na tym aby nic nie musieli robić.
Tomasz Kowalski 21.06.2008 11:30
Dodaję do tekstu pdf z pełnym tekstem odpowiedzi Ministerstwa Środowiska, datowany na 19 czerwca.
Dorota Anna Rusek 01.06.2008 13:46
Tomku, jesteś WIELKI. Kiedy ja napisałam do GIOŚ i Ministerstwa Środowiska, to moje skargi zostały przekazane do... WIOŚ w Łodzi.
Strasznie jestem ciekawa jak WIOŚ się teraz będzie tłumaczył, bo w tamtym roku - po moich skargach - wysłał do GIOŚ i MS pisma z informacją, że zakład zostanie zamknięty jeśli do 30.11.2007r. nie powstanie oczyszczalnia.
Jestem Ci strasznie wdzięczna za zainteresowanie się tą sprawą.
Niech Moc będzie z Tobą! :-)
Tomasz Kowalski 24.05.2008 19:13
Taką odpowiedź otrzymałem niedawno z Ministerstwa Środowiska, po wysłaniu tam prośby o interwencję w sprawie, którą opisuje Dorota:
"Uprzejmie informuję, że w związku ze skargą na bezczynność Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w sprawie rażącego naruszenia prawa przez zakład w Krępie należący do Horse Group Sp. z o. w Stawiszynie, w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska w dniu 21.05.2008 r. zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające. O sposobie załatwienia skargi zostanie Pan poinformowany po zakończeniu tego postępowania. Jednocześnie informuję, że zgodnie z art. 237 § 1 kpa, organ właściwy do załatwienia skargi powinien załatwić skargę bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu miesiąca."
Pierwszy polski satelita PW-Sat leci w kosmos
(odsłon: +409)