Facebook Google+ Twitter

Podhalańscy studenci ruszają w nieznane miejsca Himalajów

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-07-30 18:26

Na naszych alpinistów czeka wielka przygoda, ale także mnóstwo niebezpieczeństw: kapryśna pogoda, bardzo niska temperatura, brak łączności i możliwości wezwania pomocy.

fot. Łukasz rzymalski Michał Król z Nowego Targu, Przemek Wójcik z Zakopanego, Michał Apollo z podgorlickiej Moszczenicy oraz Marek Żołądek z Niedźwiedzia (nieopodal Mszany Dolnej) w najbliższą środę wyruszają na wielką wyprawę w Himalaje.
Ich celem jest Dolina Miyar, otoczone koroną sześciotysięczników niezwykłe miejsce, w które dotąd dotarło zaledwie około dwudziestu osób. Wiele z otaczających Miyar szczytów nie ma dotąd nazw, w wielu tamtejszych miejscach nigdy nie stanęła jeszcze ludzka stopa. Nasi chcą być pierwsi.

Dla nauki

Ambitni młodzi górale, którzy na codzień studiują geografię, zamierzają wytyczyć drogę wspinaczkową na jednej z niezdobytych ścian doliny (Mount Mahindra ok. 5800 m n. p. m.), poprowadzić nową drogę na dziewiczej iglicy skalnej położonej obok Lotos Peak lub Neverssen Tower, oraz zdobyć cenne materiały naukowe, które posłużą im do napisania pracy z dziedziny geomorfologii. Jej temat to: “Formy i procesy geomorfologiczne w różnych piętrach wysokościowych Himalajów Pradesh”. Opiekunem naukowym tego trudnego zadania badawczego i całej wyprawy jest dyrektor Instytutu Geografii Akademii Pedagogicznej w Krakowie prof. dr hab. Jan Lach.

Na naszych alpinistów czeka wielka przygoda, ale także mnóstwo niebezpieczeństw, kapryśna pogoda charakterystyczna dla Miyar porównywalna jest z groźną aurą Patagonii. Wejście do doliny możliwe jest tylko przez 4 miesiące w roku, później burze śnieżne odcinają ten niezwykły zakątek od reszty świata. Temperatura w nocy może spadać do minus 25 stopni, a po wejściu w serce Miyar młodzi ludzie będą zdani tylko i wyłącznie na siebie, bez szans na szybkie wezwanie pomocy w razie jakiegokolwiek wypadku.

Bez łączności

- W dolinie nie działają telefony komórkowe, jedynie satelitarne, których niestety nie mamy. Aby wezwać pomoc trzeba maszerować w bardzo szybkim tempie do najbliższej wioski położonej 2 dni drogi od miejsca obozu bazowego - wyjaśnia Michał Apollo.
Koszt ekspedycji także nie jest mały – ok. 40 tys. zł. Połowę studenci zaoszczędzili samodzielnie, resztę dołożył sponsor i patron wyjazdu - Polski Związek Alpinizmu.
Wyprawa wyrusza w środę, powrót planowany jest na 24 września.
Szczegóły dotyczące wyprawy można znaleźć na stronie internetowej
www. spotkania. zakopane. pl/miyar. html np
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.