Nad ranem w zaspie niedaleko Białki Tatrzańskiej znaleziono ciało zamarzniętego mężczyzny. 33-letni mieszkaniec Gronkowa poszedł wczoraj do Białki, aby od bacy odebrać swoje owce i przepędzał je w stronę swojego domu. Kiedy do wieczora nie wracał rodzina zawiadomiła policję. Górala szukano przez całą noc.
Zobacz także:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)