Wśród wczorajszych przypadków wirusa AH1N1 w Polsce był 12-letni chłopiec z Sanoka.
Dziecko przebywa w szpitalu i po otrzymaniu odpowiednich leków czuje się dobrze. Chłopak przyleciał ze Stanów Zjednoczonych do jednej z podsanockich wsi na wakacje. Ponieważ w jego amerykańskiej szkole były dwa przypadki nowej grypy, kiedy tylko poczuł się źle i zaczął gorączkować natychmiast został odwieziony do szpitala.
Jak powiedział dyrektor szpitala, doktor Adam Siembab, leki potrzebne w tym przypadku placówka ma już od dwóch miesięcy. Także rodzina chłopca profilaktycznie otrzymała stosowne medykamenty.
Oddział zakaźny szpitala w Sanoku został zamknięty, a chłopca umieszczono w osobnej sali. Łącznie w Polsce potwierdzono 10 przypadków zarażenia grypą AH11.