Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7520 miejsce

Podkarpacie: powiat tarnobrzeski także zagrożony powodzią

Lokalne podtopienia w Tarnobrzegu, Baranowie Sandomierskim i Nowej Dębie. Burmistrz Baranowa Sandomierskiego Mirosław Pluta wraca z urlopu, a strażacy monitorują wszystkie rzeki na terenie całego powiatu.

Tarnobrzeg

Miasto

Wisła na odcinku całego powiatu przekroczyła stan alarmowy jednak wydaje się, że sytuacja jest opanowana. O 20 zaczęło padać jednak po kwadransie przestało. - Jeśli pogoda bardziej się nie załamie to nie mamy się co bać - mówi dyżurny PSP w Tarnobrzegu. - Sytuacja na terenie miasta jest monitorowana na bieżąco. Mieliśmy kilka wyjazdów do zalanych piwnic i podmytych mieszkań jednorodzinnych - dodaje. Tarnobrzeżanie mogą spać tej nocy spokojnie usłyszałem od PSP w Tarnobrzegu.

Sobów i Ocice

Większość mieszkańców tego osiedla ma zalane piwnice, kotłownie i setki hektarów pól uprawnych. W niektórych gospodarstwach woda stoi na podwórkach, mieszkańcy są bezradni. Jak sie dowiedziałem to już drugi raz w tym roku. W marcu po roztopach mieszkańcy przeżywali to samo.

Gmina Baranów Sandomierski

Tu sytuacja wygląda nieco gorzej. Z koryt już wczoraj wystąpiła Trześniówka. Na wałach przeciwpowodziowych co jakiś czas możemy zobaczyć strażaków OSP, którzy monitorują na bieżąco stan wody. Jak się dowiedziałem burmistrz gminy Mirosław Pluta przerwał urlop i już popołudniu był w Baranowie Sandomierskim.

Najgorzej jest jednak w Baranowie Sandomierskim na rzecze Babulówka, gdzie prowadzona jest modernizacja wałów przeciwpowodziowych. Gmina obawia się także o zamek, który leży na prawym brzegu Wisły. Deszcz po 21 zaczął padać znów bardzo intensywnie, sytuacja pogarsza się zatem z godziny na godzinę.

Natomiast w Skopaniu na ulicach rano stała woda. Wiele piwnic zostało zalanych, jednakże OSP w Skopaniu uporała się i w godzinach popołudniowych było już wszystko wypompowane.

Nowa Dęba

Tu większość małych rzeczek już wczoraj w nocy wystąpiła z brzegów. Jednak lokalne rzeki usytuowane są raczej z dala od zabudowań. Jednakże PSP w Nowej Dębie musiała wypompować z lokalnego szpitala wodę. Zalana została dolna kondygnacja, która znajduje się poniżej poziomu ziemi. To nie pierwszy raz strażacy muszą interweniować w tej placówce gdy pada deszcz.

Sytuacja w powiecie tarnobrzeskim stabilizowała się od godzin porannych gdy nie zanotowano opadów deszczów. Jednakże 21 zaczęło znowu padać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tarnobrzeg to moje rodzinne miasto. Wprawdzie leży na skarpie i większość miasta nie powinna być zagrożona, ale mniejsze miejscowości znajdujące się niżej mogą mieć problem :| Jak na razie nie pada tam bardzo mocno, więc może sytuacja nie będzie tak zła..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.