Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65505 miejsce

Podkarpacie: woda opada, ale niebezpieczeństwo nie minęło

Ewakuowano 9 tysięcy osób, nadal nieprzejezdnych jest wiele dróg, a na niektórych terenach zaczyna osuwać się ziemia.

 / Fot. PAPNa wszystkich rzekach województwa woda opada, tylko lokalnie na niektórych wodowskazach obserwuje się przekroczenie stanów ostrzegawczych. Obecnie alarm powodziowy obowiązuje na terenie powiatów: tarnobrzeskiego, mieleckiego, stalowowolskiego, niżańskiego, leżajskiego oraz Tarnobrzega.

Cały czas trwają prace związane z utrzymaniem wałów na Wiśle i jej dopływach, wałach na Sanie oraz na tzw. wałach cofkowych (Łęg, Nowy i Stary Breń, Potok Chorzelowski). Pęknięcie wału na rzece Łęg oznaczałoby konieczność ewakuacji nawet czternastu tysięcy mieszkańców.

Do akcji uszczelniania wałów włączają się mieszkańcy. W akcji ratowniczej biorą udział m.in. siły Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, policjanci, funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Do dyspozycji jest specjalistyczny sprzęt, łodzie i śmigłowce.

Dotychczas ewakuowano łącznie około dziewięć tysięcy osób z powiatów tarnobrzeskiego, stalowowolskiego i mieleckiego. W regionie pozbawionych prądu jest pięć tysięcy gospodarstw domowych.

Opada woda, osuwa się ziemia

Niestety na Podkarpaciu powstało nowe zagrożenie: osuwiska. Prawie czterdzieści takich przypadków odnotowano na terenie powiatu strzyżowskiego. Trzeba było ewakuować 15 rodzin. Natomiast w powiecie dębickim, w miejscowości Jaworze Górne, doszło do osunięcia zbocza i uszkodzenia budynku mieszkalnego, z którego ewakuowano dwie osoby.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.