PRZEGLĄD SPORTOWY: Z Ghaną zagracie o życie. Czy w związku z tym trener Joachim Loew
przygotował dla was jakiś szczególny program?LUKAS PODOLSKI: Nie, nic szczególnego. Trening po południu, później kolacja i dzień
przed meczem analiza wideo. Trochę luzu. Gramy w pokera, niektórzy jadą do miasta,
inni spotykają się z rodziną.
PS: Nie potrzebujecie więc jakichś specjalnych seansów motywacyjnych?Nie sądzę. Wiemy, że z Serbią zagraliśmy dobrze. Sam miałem kilka sytuacji, w sumie
oddałem siedem strzałów. Normalnie to są trzy bramki. Do tego jeszcze ten karny...
Teraz trzeba tylko lewą nogę lepiej nastawić, by było więcej goli.
PS: No właśnie, ten karny...Karny to zawsze pięćdziesiąt na pięćdziesiąt, że się trafi...
PS: Chyba dziewięćdziesiąt do dziesięciu na korzyść strzelającego? Pan znalazł się w
mniejszości.No w porządku, czasem się zdarza. Ale nie jest tak, że się wepchałem do tego
karnego. Przecież to ja zawsze je wykonuje, gdy nie ma Michaela Ballacka.(...)
PS: Po waszym meczu z Serbią niemiecka prasa krytykowała akurat dwóch Polaków -
Podolskiego i Klosego.No i co? Mam się tym przejmować? Zawsze są dyskusje. Ja uważam, że zagraliśmy dobry
mecz, tyle że mieliśmy pecha. Trzeba teraz wygrać w środę i tyle.
Czytaj także:
Sport.pl