Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Podróż do Krainy Chichów

Pozycja materiału w rankingach:

67703 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 20pkt

Oceń:

Podróż do Krainy Chichów


Wyobraź sobie miejsce, w którym nic nie jest takie jakim wydaje się być. Z pozoru zwyczajne miasteczko, zamieszkane przez pospolitych ludzi. Wszyscy oni ukrywają jednak pewną tajemnicę, którą nie zechcą się z tobą podzielić. Chyba, że do nich dołączysz i im pomożesz. Ale czy wtedy wciąż będą cię potrzebowali?

„Oczy, które dały światło Krainie Chichów widzą cię i mrugają w podzięce” - Jonathan Carroll.

 / Fot. okładka książkiTomasz Abbey ma 30 lat i wciąż żyje w cieniu ojca, znanego aktora, Stephena Abbey’a. Jest wykładowcą literatury i marzy o napisaniu biografii swego ulubionego pisarza - Marshalla France’a. „W lutym, miesiącu, w którym zawsze z przyjemnością myślę o samobójstwie, omawiałem z uczniami Edgara Allana Poego, co ostatecznie pomogło mi podjąć decyzję o urlopie na najbliższą jesień, zanim z moją głową stanie się coś bardzo niedobrego” - stwierdza bohater.

Tomasz z twórczością France’a zetknął się w dzieciństwie. Na dziewiąte urodziny dostał od ojca „Krainę Chichów”. Od razu zakochał się w tej książce i starał się z nią nie rozstawać. Jako dorosły człowiek zaczął kolekcjonować maski. „Niewiele osób odczuwało lęk w obliczu masek. Ci, którzy go odczuwali, mieli u mnie spory kredyt” - mówi. Nic więc dziwnego, że bratnią duszę odnalazł w kolekcjonerce marionetek i wielbicielce twórczości France’a - Saxony Gardner.

Para poznała się w antykwariacie. Oboje chcieli kupić „Brzoskwiniowe cienie” - trudno dostępną książkę ulubionego autora. Kiedy Saxony dowiedziała się o planach pisarskich Tomasza, zapragnęła wziąć udział w tym przedsięwzięciu.

Ich podróż do Gallen i odkrywanie tajemnic z życia Marshalla France’a to niezwykła historia, którą przeżywa się wspólnie z bohaterami. Żaden szczegół, opis lub dialog nie są tu zbędne. Wszystkie są interesujące. Poznawałam je niemal chciwie, z niecierpliwością czekając na kolejną odsłonę wydarzeń.

„Kraina Chichów” to książka o potężnej władzy, jaką ma pisarz. Utalentowany człowiek, gdy dostanie pióro w swoje ręce jest w stanie zrobić nim wiele. Jonathan Carroll udowodnił, że pisarz może nie tylko opisywać rzeczywistość, ale i ją wiarygodnie tworzyć. Może być bóstwem, które decyduje o losie swoich bohaterów. Carroll w swojej magicznej krainie pozwala czytelnikowi dowiedzieć się, co czują tacy bohaterowie. O ile, będąc wytworem wyobraźni, można mieć jakiekolwiek uczucia.

„Kraina Chichów” to jedyna książka, po którą z chęcią sięgam po raz kolejny. Cóż z tego, że znam zakończenie. Przyjemność przebywania z jej głównymi bohaterami i odkrywania sekretów niezwykłego miasteczka Gallen jest ogromna. Książkę polecam szczególnie tym, którzy sami piszą (niekoniecznie powieści). Warto przekonać się, jak wielką moc może mieć słowo, szczególnie słowo dobrego autora. „Nigdy w życiu ani przez moment nie podejrzewałem, że mam duszę artysty, a tu nagle stałem się kimś... kimś... nie wiem jak to nazwać... kimś w rodzaju Prometeusza czy co. Wykradałem ogień bogom!” - stwierdza Tomasz Abbey, gdy zdaje sobie sprawę ze swoich możliwości.

Książka ta jest debiutem Jonathana Carrolla. Opublikował ją w 1980 r. Polskie wydanie ukazało się w 1990 r., dzięki poparciu Stanisława Lema, którego syn był uczniem Carrolla.

„Kraina Chichów” Jonathan Carroll
wyd. Prószyński i S-ka 1999

Zobacz także:

Katarzyna Markusz OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Markusz

Napisz do autora

Artykuły (121) Galerie (7) Średnia ocen (4.69)

Wiek: 30 | Miejscowość: Sokołów Podlaski | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Natalia Klimczak 10.03.2009 08:20

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 23

Tak, potknięcie było. Nazywało się "Zakochany duch"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 28.02.2009 22:42

Ocena: Ocena pozytywna 13 Ocena negatywna 21

Carolla czytałem wszystko co się pojawiło, jeden z moich ulubionych autorów, chociaż i jemu zdarzyło się potknięcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 28.02.2009 18:29

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 21

Plus. To jeden z moich ulubionych autorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 12.02.2009 23:48

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 21

+
Strasznie dawno to czytałam, zdaje sie, że bylo to drukowane w "Fantastyce":) lata świetlne temu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Winczakiewicz 12.02.2009 22:43

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 25

(+) Carollowi zawdzięczam moje najbardziej intrygujące sny, ale najbardziej przemawiały do mnie Zaślubiny patyków

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Klimczak 12.02.2009 22:04

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 19

+ choć ja najbardziej lubię "Całując Ul" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.