Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21186 miejsce

Podróż na Wschód

Wyprawa na Wschód to najprostszy sposób na podróż w czasie, do innego wymiaru rzeczywistości, gdzie człowiek w uniformie zawsze uosabia władzę. Nawet, jeśli jest to tylko skacowany konduktor, w rozpiętej do pępka koszuli.

Trwająca trzydzieści dwie godziny podróż na Krym rozpoczęła się bladym świtem, na dworcu Warszawa Wschodnia.  / Fot. Wojciech DomachowskiPo drodze czekał nas trzygodzinny postój na granicy, z obowiązkową wymianą podwozia pociągu i przesiadką w Kijowie. 89 mm do Europy. Wagony sypialne pociągu relacji Warszawa – Kijów składają się z trzyosobowych klitek, a przedziały są tak wąskie, że gdy wsadzi się bagaże, podróżnym z trudem udaje się przecisnąć, niemalże wchodzą sobie nawzajem na głowy. Jeszcze sześć lat temu do składu dołączano wagon restauracyjny, ale po jakimś czasie zrezygnowano z tego udogodnienia, gdyż – jak wyjaśnił nam pewien współpodróżny, regularnie korzystający z tego połączenia – pojawił się problem nadużywania alkoholu. Co ciekawe, wcale nie chodziło o pijanych podróżnych, ale personel.

Koktebel / Fot. Wojciech DomachowskiPo przyjeździe do Symferopolu, w dalszą drogę ruszyliśmy autobusem. Po dwugodzinnej podróży dotarliśmy do Koktebel, miejscowości z brzydką plażą, której zabudowa w przeważającej części składa się z betonowej samowolki i zaniedbanych ośrodków wypoczynkowych, pamiętających jeszcze czasy Breżniewa. Takie miejsca widziałem już w Czarnogórze – wybrzeże zdewastowane przez niekontrolowany napływ kapitału i politykę deweloperów, straszące betonowymi szkieletami hotelowych molochów.

Na początku września odbywa się w Koktebel festiwal jazzowy, który jest największą tego typu imprezą na Ukrainie. W pobliżu znajdują się dwa delfinaria, w których te mądre ssaki poddaje się bezsensownej tresurze, ku uciesze gawiedzi. Z drugiej strony może to lepsze, niż wykorzystywać je w celach militarnych, jako żywe torpedy, tak jak to miało miejsce w czasach ZSRR.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Wszystko zależy od tego co kto lubi. Byłam na Krymie we wrześniu zeszłego roku i uważam, że to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Jeśli się tylko rozumie te wszystkie absurdy, co do cen to całkowicie się nie zgadzam. Nigdy nie zapłaciłam za nocleg więcej niż 40 hrywien (4 euro), a pptrafiła to być i wspomniana altanka w ogrodzie. Wyżywienie jeśli tylko wie się gdzie kupować też nie jest drogie. Jeden plus - dzięki takim relacjom na Krymie nie ma tłumu turystów z Zachodu i można spokojnie odpocząć zachwycając się widokami ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa relacja z wyprawy. Chyba chciałabym tam pojechać nie zważając na przestrogi:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna relacja. Bardzo dobrze się czytało. Szkoda, że potencjał miejsca zmarnowany, bo wygląda na to, ze jest tam bardzo urokliwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.